Strona 7 z 9

Re: Konkurs Ligottiański - Magazyn Histeria

: 19 lip 2016, 13:52
autor: Kawka
Po pierwsze - jestem bardzo ciekaw tego pierwszego miejsca. Biorąc pod uwagę Twój zachwyt tekstem przeczytam je pewnie w pierwszej kolejności, zresztą cały numer na pewno przeczytam i zrecenzuję. A biorąc pod uwagę, że z Twoich słów wynika, że jest to dzieło naprawdę wybitne...

Natomiast w kwestii redakcji myślę, że nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem - takie już są prawidła konkursów. Ja sam, jak wiecie, pisałem opowiadanie przez jedną noc i tak naprawdę tekst poszedł do magazynu na surowo. Tym bardziej cieszy mnie, że miałem wczoraj możliwość naniesienia poprawek. I dodam również, że sam miałem podobne odczucia odnośnie duchowego spadkobierstwa względem antologii Agharty. W ogóle nie pamiętam, kiedy czułem taką ekscytację ostatnim razem, bo wychodzi na to, że o tym numerze będzie NAPRAWDĘ głośno. Swoją drogą - myślicie, że warto będzie podesłać ten numer do Carpe Noctem? Mogliby zrobić podcast na zasadach odcinka specjalnego, gdzie recenzują konkretny numer. Warto by było zrobić szumu wokół tego numeru Histerii, bo prędko taka perełka (oczywiście perełka ohydna i bluźniercza) się nie trafi.

Re: Konkurs Ligottiański - Magazyn Histeria

: 21 lip 2016, 21:03
autor: Kreuzgang
Najwidoczniej z nadchodzącego magazynu wyleciało jedno opowiadanie konkursowe, tym samym bezpowrotnie uszczuplając listę zwycięzców. 5 lipca Histeria opublikowała komunikat, że w finale znalazło się osiem tekstów. Wedle dzisiejszego opublikowanych zostanie siedem.

Re: Konkurs Ligottiański - Magazyn Histeria

: 21 lip 2016, 22:12
autor: Dead_Clown
Tak, miało być 8, ale postawiłem bardzo zdecydowane weto przy jednym z tekstów.

Był tak źle skonstruowany, banalny, a co najgorsze - tak niewiarygodnie niechlujnie napisany, tak naszpikowany błędami (stylistycznymi, składniowymi i gramatycznymi, że o przypadkowo rozrzucanych przecinkach nie wspomnę), które każdy autor wychwyciłby przy drugim czytaniu, że czytając go dostawałem co chwila białej gorączki i ostatecznie poddałem się na 2 albo 3 stronie. Była to praca, której nie pomógłby i miesiąc redakcji, tylko przepisanie od nowa. Poprosiłem (a pozostała część jury się zgodziła, dzieląc z grubsza moje odczucia), aby tego tekstu nie publikować - bo w ten sposób krzywdę zrobiłaby sobie Histeria, a przede wszystkim, krzywdę zrobiono by autorowi tego opowiadania.

Bardzo nie lubię mieszać czyjejś pracy z błotem, ale w tym wypadku byłem po prostu zmuszony.

Re: Konkurs Ligottiański - Magazyn Histeria

: 21 lip 2016, 22:37
autor: Kreuzgang
Dead_Clown pisze:Tak, miało być 8, ale postawiłem bardzo zdecydowane weto przy jednym z tekstów.


I nie wybraliście na jego miejsce innego tekstu z puli odrzuconych?

Re: Konkurs Ligottiański - Magazyn Histeria

: 21 lip 2016, 22:42
autor: Dead_Clown
To było najlepsze 8 opowiadań, więc trochę wolę nie myśleć, jaki poziom prezentowała reszta. Nie sądzę, aby redakcja Histerii odrzuciła jakąś perełkę - teksty, które pójdą, prezentują rozmaity poziom, nie wszystkie też ściśle trzymają się "paradygmatu ligottiańskiego", więc redakcja Histerii w doborze finałowej 8 i tak była chyba dość liberalna. Nie wiem też, czy będzie o jeden tekst mniej, czy w to miejsce wskoczy opowiadanie przesyłane w trybie pozakonkursowym. Poza tym - taka była decyzja redakcji, czyli Błażeja i Maćka. My im tylko oceniliśmy finałową ósemkę, a o pozostałe decyzje musiałbyś zapytać ich:)

Re: Konkurs Ligottiański - Magazyn Histeria

: 21 lip 2016, 22:51
autor: Kreuzgang
Dead_Clown pisze:. My im tylko oceniliśmy finałową ósemkę, a o pozostałe decyzje musiałbyś zapytać ich:)


Reszta jury generalnie podzielała twoje opinie, czy zdarzały się pomiędzy wami drastyczne rozbieżności?

Re: Konkurs Ligottiański - Magazyn Histeria

: 21 lip 2016, 23:01
autor: Dead_Clown
Co do pierwszego miejsca, chyba (brakuje jeszcze jednej opinii) będzie jednogłośnie. W każdym razie zwycięzca już jest, ponieważ ma 3/4 głosów. Opowiadanie, które wskazałem jako drugie wskazał też jako drugie Mateusz, co daje tekstowi pewną przewagę nad stawką, natomiast w walce o miejsce trzecie toczy się zacięta walka, ponieważ opowiadania, które punktowałem na najniższy stopień "pudła" zostały zjechane z góry na dół przez Mateusza, a trzeci juror (który w ogóle nie przyznał drugiego miejsca), wskazał na jedno z opowiadań wybranych przeze mnie. Za to typ na trzecie miejsce Mateusza to z kolei tekst, który ja w recenzji na grupie jury dość mocno zbeształem.

Więc pierwsze miejsce jest pewne, drugie jest prawie pewne, a z trzecim albo zadecyduje głos ostatniego jurora, albo zostanie wyróżnionych parę opowiadań.

Re: Konkurs Ligottiański - Magazyn Histeria

: 21 lip 2016, 23:04
autor: Kreuzgang
Dead_Clown pisze: opowiadania, które punktowałem na najniższy stopień "pudła" zostały zjechane z góry na dół przez Mateusza, a trzeci juror (który w ogóle nie przyznał drugiego miejsca), wskazał na jedno z opowiadań wybranych przeze mnie. Za to typ na trzecie miejsce Mateusza to z kolei tekst, który ja w recenzji na grupie jury dość mocno zbeształem.


A nie korciło was - w świetle powyższego - aby z solidarną zgodnością opublikować tylko 3 opowiadania z podium a resztę sobie darować, skoro nawet zamykające stawkę musiało odpaść celem ratowania prestiżu pisma, a i względem pozostałych były wątpliwości?

Re: Konkurs Ligottiański - Magazyn Histeria

: 21 lip 2016, 23:28
autor: Dead_Clown
"Nas";)

Histeria to Błażej i Maciek i to oni decydują. W ogóle mieliśmy wybrać jedno opowiadanie z trzech finałowych, ale najpierw zrobiło się osiem opowiadań i trzy miejsca, a później okazało się, że wszystkie pójdą (poza tym, które wyrzuciliśmy), tylko że trzy jako "zwycięskie", bo chłopaki zdecydowali się zrobić z tego numeru Histerii antologię weird.

Re: Konkurs Ligottiański - Magazyn Histeria

: 21 lip 2016, 23:47
autor: seahorse
Gratuluję finalistom forumowym takiego obsadzenia numeru - fajnie, że to się tak skonsolidowało. Również popełniłem opowiadanie na ten konkurs, ale najwyraźniej nie przeszło redakcyjnego sita (przy czym też było to moje pierwsze opowiadanie w życiu i pierwszy twór o charakterze literackim od czasów wypracowania maturalnego, więc jakoś się specjalnie nie dziwię). Ogólnie nie czytuję takich zinów, ale ten z przyjemnością poczytam - choćby po to, żeby podkraść kilka cytatów na Facebooka.