Konkurs Ligottiański - Magazyn Histeria

Radosna
Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: Thomas Ligotti

Postautor: Dead_Clown » 03 cze 2016, 10:31

Magazyn Histeria, o którym już sobie rozmawialiśmy, zapowiedział konkurs na opowiadanie w duchu ligottianskiego weird. W jury zasiądziemy m.in. Mateusz Kopacz i ja. Do udziału zachęcam.
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

Awatar użytkownika
Kreuzgang
Rozgoryczony
Posty: 354
Rejestracja: 29 sty 2015, 21:02

Re: Thomas Ligotti

Postautor: Kreuzgang » 03 cze 2016, 11:16

Dead_Clown pisze:Magazyn Histeria, o którym już sobie rozmawialiśmy, zapowiedział konkurs na opowiadanie w duchu ligottianskiego weird. W jury zasiądziemy m.in. Mateusz Kopacz i ja. Do udziału zachęcam.


Dzięki za informację, postaram się stanąć w szranki :)
"I learned that life is a long and difficult road, but you have to keep going, or you'll fall by the wayside".

Steve McQueen

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Thomas Ligotti

Postautor: old weirdman » 03 cze 2016, 15:30

Brawo Dead Clownie! Napisz proszę za jakiś czas jakie refleksje Cię nachodzą po lekturze opowiadań-jestem skrajnie ciekawy Twojej nawet wstępnej,ogólnej opinii z lektury tekstów. Kreuzgang-powodzenia!
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Kawka
Optymista
Posty: 51
Rejestracja: 23 maja 2016, 11:17

Re: Thomas Ligotti

Postautor: Kawka » 03 cze 2016, 17:09

Będę brał na pewno udział! Po "Przęłęczy" pójdę za ciosem, chociaż pewnie tym razem uderzę w inne tony. Forma dziennika była fajnym epizodem, ale teraz spróbowałbym czegoś innego. Obawiam się jednak, że twórczość Ligottiego jest mi całkiem obca, a co za tym idzie - będę musiał przejrzeć jakieś jego teksty, żeby wiedzieć, czego szuka jury. I trochę się obawiam "histerycznych" konkursów, bo już dwa razy razy poległem na nich... Ale może tym razem los (i własne umiejętności) się do mnie uśmiechną.

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Thomas Ligotti

Postautor: old weirdman » 03 cze 2016, 18:59

Polecam zrobić to co Ci wychodzi najlepiej:napisać cosmic horror -jednak tym razem nie tylko pominąć jakiekolwiek nawiązania do mitów Cthulhu lecz wogóle nie kreować jakiejkolwiek grozy materialnej a skupić się na zasugerowaniu jej ewidentnej,mrocznej obecności obok nas;przyczajonej,niezrozumiąłej,zabójczej w bezpośrednim kontakcie. I tak dochodzę do konkluzji,że efektywniejszą pomocą w napisaniu horroru Ligottiańskiego będzie znajomość metafantastyki Grabińskiego niż typowego horroru Lovecraftowskiego. Tomku-zapomnij o mitach Cthulhu a będzie o.k. !
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: Thomas Ligotti

Postautor: Dead_Clown » 03 cze 2016, 22:25

Jeżeli Lovecraft, to raczej taki z "Muzyki Ericha Zanna".

Zresztą, myślę, że wnikliwa lektura tutejszych tematów poświęconych Ligottiemu i weird fiction pozwala mniej więcej załapać, czego np. ja będę od tekstów oczekiwał, choć zaznaczam też, że to nie jest konkurs na najlepszego epigona:)
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

Kawka
Optymista
Posty: 51
Rejestracja: 23 maja 2016, 11:17

Re: Thomas Ligotti

Postautor: Kawka » 05 cze 2016, 14:23

Rzeczywiście - wydaje mi się, że po bliżej nieokreślonym czasie wertowania forum doszedłem do pewnego "rdzenia", wszelako wciąż brakuje mi szerszego konceptu. Ale to na spokojnie pomyślę, podumam i zobaczymy. Strasznie przypadło mi do gustu parę tematów na forum, wypadałoby mi uzupełnić o własne przemyślenia, lecz zrobię to jak będę miał więcej wolnego czasu.

Co do stwierdzenia, że "nie jest to konkurs na najlepszego epigona" możesz być Dead_Clownie raczej spokojny - owszem, bardzo lubię nasycać swój tekst Lovecraftem, acz jest to już pewna moja maniera. Ligottiego nie czytałem (muszę dorwać któreś z jego opowiadań), ale nie zamierzam go naśladować - największym moim grzechem w poprzednich konkursach była pewna nieudolność w naśladowaniu stylu. A przecież będąc młodym autorem i dążąc do naśladowania zawsze wypadnę jako "ten gorszy". Dlatego jeżeli już trafisz na moje opowiadanie, to na pewno postaram się Ciebie zaskoczyć.

Swoją drogą jestem ciekaw poziomu tekstów, które napłyną do "Histerii" w związku z tym konkursem. Przy okazji poprzedniego numeru trafiło się przynajmniej jedno porządne opowiadanie, które w udany sposób łączyło klimaty a la Sherlock i Cthulhu. Jednak Lovecraft jest obecny - dzięki Cthulhu właśnie - w mainstreamie nieco bardziej, niż Ligotti. Myślicie, że ludzie będą potrafili stworzyć horror bez potworów? Posługując się samą emanacją "grozy środowiska"? Sam na przykład zamierzam wziąć na warsztat temat związany z zakłamaną wiarą w ludzki postęp w sferach pozatechnicznych, ale ile razy o tym myślę to aż korci mnie, żeby umieścić za tym jakiegoś "mistrza marionetek", co stanowi moje ewidentne spaczenie pod kątem istnienia złowrogich, starożytnych bytów. Napotykam pewną blokadę (acz jak najbardziej do przełamania po pewnym czasie) kiedy myślę, że musiałbym operować horrorem tylko w kwestii niemożliwości poznania prawideł świata; także za pomocą sfałszowania tych prawideł.

I w związku z tym pojawia się kolejne pytanie, choć uprzedzam, że może obnażyć moją ignorancję, którą uzasadnia tylko moja relatywnie krótka obecnośc na forum: Nie sądzicie, że problemem z popularyzacją Ligottiego jest właśnie brak jakiegoś "haka"? Wiecie, u Lovecrafta były to macki (choć jest to bardzo prymitywne skojarzenie, to jednak na przykładzie Sinking City można z przykrością stwierdzić, że wiele ludzi uważa, że "HPL to ten od macek i Cthulhu). U Kinga (choć on akurat tworzy bardziej horror, nie grozę) były to konkretne motywy, tj. Pisarz/dziennikarz kontra Małe miasteczko + potwór (Miasteczko Salem; Desperacja; Worek Kości - które zresztą polecam). Tymczasem wpisując w wyszukiwarce hasło "Ligotti" trafiamy na może i bardzo klimatyczne ilustracje, ale poddające się zbyt szerokiej interpretacji, a co za tym idzie: choć klimatyczne, to... pozbawione charakteru. Ligotti ewidentnie cierpi na brak czegoś z czym ludzie by go kojarzyli (tj. zwykli ludzie, nie fani)

Jeśli się mylę, to wyprowadźcie mnie proszę z błędu i przymknijcie oko na ignorację - Ligotti to dla mnie wciąż terra nova.

Awatar użytkownika
Słoneczny Skowronek
Optymista
Posty: 43
Rejestracja: 08 lut 2015, 19:59

Re: Thomas Ligotti

Postautor: Słoneczny Skowronek » 05 cze 2016, 16:58

Takim znakiem firmowym Ligottiego mogą być marionetki. W jakimś wywiadzie mówił o nich w nawiązaniu do macek/monstrów z wyobraźni Lovecrafta, żartował że jego marionetki nie miałyby wielkich szans w starciu z przedwiecznymi. Innych potworów w gruncie rzeczy Ligotti nie posiada w swojej menażerii:)
(oprócz czegoś w "jeszcze nie skończyłem", ale tego dotąd nie czytałem, więc nie wiem dokładnie).

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Thomas Ligotti

Postautor: old weirdman » 05 cze 2016, 17:13

Tomku poruszyłeś kilka ciekawych kwestii,chętnie odpowiem. Po pierwsze: Lovecraft nie był popularny za życia- za to popularność którą zdobył jeszcze za życia nie wynikała z obecności w Jego tekstach macek -bo w Jego tekstach nie ma macek!-w Jego tekstach jest groza materialna w postaci najczęściej hybryd lub fizycznych manifestacji istot zamieszkujących inne wymiary,inne plany rzeczywistości lub odległe zakątki planety;popularność za życia zawdzięczał stworzeniu historii w których dochodzi do niespodziewanej konfrontacji człowieka z nieznanym obliczem kosmosu lub nieznanym obliczem wręcz kosmicznej grozy na naszej planecie-poza dosłownie kilkoma scenami w Jego opowiadaniach nie ma macek i z pewnością nie na ich obecności skupiał się Lovecraft. Ligotti poszedł dalej bardzo redukując obraz grozy materialnej na rzecz odkrywania przed czytelnikiem grozy istnienia sił kreujących życie we wszechświecie jako takie:dlaczego warunkiem istnienia we wszechświecie jest pożeranie się;żeby żyć każda istota musi pożerać jakieś inne istoty jednocześnie broniąc się przez całe życie przed pożarciem:dosłownym lub metaforycznym-sednem pisarstwa Ligottiego jest kosmiczny pesymizm. To jest motyw przewodni-pesymizm jako ostateczna wielka filozofia tłumacząca zarówno zjawiska występujące w kosmicznej skali jak i banalną chęć zwyciężenia w konkursie magazynu grozy. Ligotti jest popularny,powszechnie szanowany jednak nie jest osobą zabiegającą o popularność jak np. King,nigdy nie szedł w kierunku produkcji bestsellerów,to go nie interesuje. Pisząc więc opowiadanie na konkurs będący hołdem dla Ligottiego warto mieć przed oczami ideę kosmicznego pesymizmu,warto skupić się na sugestywnych mrocznych scenach które generuje "coś"-obraz tego czegoś jest mniej istotny.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Kawka
Optymista
Posty: 51
Rejestracja: 23 maja 2016, 11:17

Re: Thomas Ligotti

Postautor: Kawka » 05 cze 2016, 19:18

old weirdman pisze:Tomku poruszyłeś kilka ciekawych kwestii,chętnie odpowiem. Po pierwsze: Lovecraft nie był popularny za życia- za to popularność którą zdobył jeszcze za życia nie wynikała z obecności w Jego tekstach macek -bo w Jego tekstach nie ma macek!-w Jego tekstach jest groza materialna w postaci najczęściej hybryd lub fizycznych manifestacji istot zamieszkujących inne wymiary,inne plany rzeczywistości lub odległe zakątki planety;popularność za życia zawdzięczał stworzeniu historii w których dochodzi do niespodziewanej konfrontacji człowieka z nieznanym obliczem kosmosu lub nieznanym obliczem wręcz kosmicznej grozy na naszej planecie-poza dosłownie kilkoma scenami w Jego opowiadaniach nie ma macek i z pewnością nie na ich obecności skupiał się Lovecraft.


Krzysztofie, jestem tego świadom. Znam bardzo dobrze biografię Cienia z Providence, czytałem ją wielokrotnie w różnych wersjach, co tylko pogłębiło moją fascynację tym autorem. Dlatego podkreślałem wielokrotnie, że dzisiaj bardzo wiele osób, zwłaszcza związanych z kulturą pop, ma błędne przekonanie co do istoty horroru u Lovecrafta. Koncentrują się na mackach (pewne uproszczenie), potworach etc., a nie na tym, co przesądziło o jego pośmiertnej popularności - czyli tym, o czym mówisz. Ale on sam był tego świadom, co może się stać z jego tekstami po śmierci, w końcu traktował pisanie jako swego rodzaju gest. Jestem również świadom tego, że jego siła polegała na konfrontacji z nieznanym etc. Długo by mówić, a to nie jest temat Lovecraftowski :)

old weirdman pisze:Ligotti poszedł dalej bardzo redukując obraz grozy materialnej na rzecz odkrywania przed czytelnikiem grozy istnienia sił kreujących życie we wszechświecie jako takie:dlaczego warunkiem istnienia we wszechświecie jest pożeranie się;żeby żyć każda istota musi pożerać jakieś inne istoty jednocześnie broniąc się przez całe życie przed pożarciem:dosłownym lub metaforycznym-sednem pisarstwa Ligottiego jest kosmiczny pesymizm. To jest motyw przewodni-pesymizm jako ostateczna wielka filozofia tłumacząca zarówno zjawiska występujące w kosmicznej skali jak i banalną chęć zwyciężenia w konkursie magazynu grozy. Ligotti jest popularny,powszechnie szanowany jednak nie jest osobą zabiegającą o popularność jak np. King,nigdy nie szedł w kierunku produkcji bestsellerów,to go nie interesuje. Pisząc więc opowiadanie na konkurs będący hołdem dla Ligottiego warto mieć przed oczami ideę kosmicznego pesymizmu,warto skupić się na sugestywnych mrocznych scenach które generuje "coś"-obraz tego czegoś jest mniej istotny.


Ligotti może jest popularny, ale wciąż zna go zatrważająco mała liczba osób, choć moje przeświadczenie może wynikać z kręgu ludzi w którym się obracam. Tak naprawdę dopóki mnie tu nie zaprosiłeś (za co jeszcze raz dziękuję) nie wiedziałem o nim nic, poza nazwiskiem. I oczywiście dziękuję za Twoje odpowiedzi - nawet jeśli nie jestem w stanie zbyt wiele na nie odpisać, to tylko dlatego, że nie znajduję nic z czym bym się nie zgadzał :)


Wróć do „Twórczość”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika. i 3 gości

cron