Magazyn "Histeria" i moje opowiadanie.

Radosna
Kawka
Optymista
Posty: 51
Rejestracja: 23 maja 2016, 11:17

Magazyn "Histeria" i moje opowiadanie.

Postautor: Kawka » 24 maja 2016, 10:45

Hej :) Nie wiem, czy to właściwy dział, czy może wręcz przeciwnie; wszelako chciałbym Wam zaprezentować najnowszy numer magazynu "Histeria", gdzie pojawiło się moje opowiadanie w klimacie weird fiction. Jeśli macie wolną chwilę - pobierajcie!

http://magazynhisteria.pl/czytajpobierz/

No i oczywiście zaczynajcie od opowiadania "Przełęcz", które jest opowiadaniem mojego autorstwa.

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Magazyn "Histeria" i moje opowiadanie.

Postautor: old weirdman » 24 maja 2016, 12:03

Dzięki Kawko-tak,to dobry dział. Jutro zamieszczę tu swoją opinię o Przełęczy. Uprzedzając wszelkie pytania:nie,jeszcze nie czytałem;jutro z rana.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Awatar użytkownika
Kłapouchy
Optymista
Posty: 46
Rejestracja: 08 lut 2015, 18:31

Re: Magazyn "Histeria" i moje opowiadanie.

Postautor: Kłapouchy » 24 maja 2016, 12:44

Też byłem na łamach "Histerii" - w sumie to nie ukrywam, że jak dotąd nie przeczytałem w całości ani jednego numeru (w jednym był chyba Wojtek Gunia - to to jedno opowiadanie przeczytałem), przeglądałem tylko własne teksty, czy niczego nie brakuje i jaką dali grafikę. :P
"– A ty jak się masz? – spytał Puchatek
– Nie bardzo się mam – odpowiedział Kłapouchy. – Już nie pamiętam czasów, żebym jakoś się miał."

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Magazyn "Histeria" i moje opowiadanie.

Postautor: old weirdman » 24 maja 2016, 13:22

Tak.Kłapouchy jako Karol Zdechlik gościł już na łamach Histerii dwa razy. Z kolei ja-Kłapouchy-czytam ten magazyn w miarę regularnie;interesuje mnie oczywiście weird fiction;nowe talenty,nowe nazwiska-tam między innymi odkryłem Damiana Zdanowicza o którym już tu pisałem i który jest tu z Nami. Uważam,że ten magazyn wykonuje świetną promocyjną robotę -zwłaszcza dla młodych twórców. Lubię ten dreszczyk podczas lektury opowiadań-to permanentne analizowanie tekstu jakie jest moim udziałem. I jak pokazuje życie zdarzają się utalentowani twórcy. I Histeria jest dla nich szansą prezentacji talentu przed szerokim kręgiem odbiorców. To coś więcej niż tekst na swojej stronce.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Kawka
Optymista
Posty: 51
Rejestracja: 23 maja 2016, 11:17

Re: Magazyn "Histeria" i moje opowiadanie.

Postautor: Kawka » 24 maja 2016, 13:42

Właśnie tak traktuję ten magazyn - jako możliwośc rozwoju, odnotowania swojej obecności w szerszym medium, a także możliwości promocji własnej osoby. Następne przystanki to kolejny numer "Histerii", no i będę próbował do "OkoLicy Horroru", "Coś"... Słowem: wszędzie, gdzie będą w stanie docenić weird fiction :)

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Magazyn "Histeria" i moje opowiadanie.

Postautor: old weirdman » 24 maja 2016, 14:01

Bardzo dobrze Tomku-dokładnie tak;spokojnie ale konsekwentnie do przodu.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Awatar użytkownika
Słoneczny Skowronek
Optymista
Posty: 43
Rejestracja: 08 lut 2015, 19:59

Re: Magazyn "Histeria" i moje opowiadanie.

Postautor: Słoneczny Skowronek » 24 maja 2016, 15:12

Old weirdman tak jakby wywołał mnie do tablicy, więc też napiszę, co o tym wszystkim myślę, bo w sumie czemu nie, i tak chciałem wyrazić swoją opinię o opowiadaniu Tomka. Przeczytałem je wczoraj wieczorem i było ok, wywarło na mnie prawie same pozytywne wrażenia, bardzo fajnie zbudowany klimat, przede wszystkim nie nudziło. Bardzo pozytywnie odebrałem fragment, w którym "bohater" wyjmuje kompas. Niestety opowiadanie powielało moim zdaniem zbyt wiele elementów/pomysłów typowych dla Lovecrafta. Nie podobał mi się aneks do prowadzonego przez bohatera dziennika, to przeniesienie narracji na inne osoby i zmiana narratora na trzecioosobowego. Gdyby to ode mnie zależało wyciąłbym cały ten fragment, w sumie jestem przekonany, że bez niego opowiadanie byłoby lepsze, no ale i tak w pozytywny sposób wyróżnia się na tle innych. Nie przeczytałem wszystkich i najprawdopodobniej nie przeczytam, bo, podobnie jak Karol, nie potrzebuję czytać całości opowiadania, żeby wiedzieć, czy warto. To się widzi już po pierwszym akapicie - żeby to ująć metaforycznie - przyjaciela poznasz już na pierwszy rzut oka.

Histeria wydaje się dawać świetną możliwość pokazania tekstów szerszej publiczności i, nawet jeśli większość osób pobierających magazyn nie czyta go w całości, to można czasem spotkać się z jakimś, przynajmniej minimalnym odzewem, czego wszyscy w tym wątku jesteśmy przykładem. Nie ma jednak co ukrywać, że poziom większości tekstów nie jest zbyt wysoki, dlatego prawdopodobnie nie będę starał się już tam publikować. Wydaje mi się, że Old weirdman jest przykładem dość wyjątkowego czytelnika. Bardziej poszukiwacza niż czytelnika. Zwyczajny czytelnik gorszym okiem spojrzy na dobre opowiadanie otoczone przez opowiadania kiepskie, jest to jakiś efekt halo, tak mi się przynajmniej wydaje, dlatego, podsumowując: Histeria jak najbardziej tak, ale w gruncie rzeczy odnoszę wrażenie, że jeśli mamy dobry tekst lepiej wysłać go gdzieś indziej, co będzie z pożytkiem dla samego tekstu.

Swoją drogą co myślicie o tym, że histeria ma ponad 2tys. polubień swojej strony na Facebooku, a wiadomość o dostępie nowego numeru lubi zazwyczaj około 20 osób? Może jest to właśnie wyrazem niskiego poziomu tekstów?

Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: Magazyn "Histeria" i moje opowiadanie.

Postautor: Dead_Clown » 24 maja 2016, 16:31

Również podzielę się opinią o opowiadaniu, szybko i skrótowo. Jest to bardzo dobry tekst pastiszowy. Podobał mi się suspens i konsekwentny styl, sceny są przemyślane i skomponowane tak, że jest w nich napięcie. Bardzo dobrze - może najlepiej w całym opowiadaniu - jest napisana scena "iluminacji", kiedy bohater dostrzega to "inne niebo". Jest to emocjonalne i liryczne, a jednocześnie językowo precyzyjne. Brawo.

Co do zastrzeżeń: moim zdaniem tekst uwypukla kilka "genetycznych wad" konwencji znalezionego manuskryptu, której osobiście dość nie lubię. Trochę dziwne, z psychologicznego punktu widzenia, jest to, że w obliczu nader dramatycznych wydarzeń i okoliczności bohater ma czas, by SPISAĆ swoje przemyślenia, dbając przy tym o wyrafinowany styl. Znaczy z drobiazgowością , co do minuty, co do stopnia Celsjusza, podczas gdy tuż za ścianą dzieją się rzeczy straszne.

Niepotrzebnie moim zdaniem narracja została katapultowana w czasy współczesne, gdy nie ma ku temu żadnych przesłanek. Przeczy temu i archaizowany manieryzmami (wszelako) język, i zupełnie niewspółczesna metoda zapisu przeżyć narratora. Bohater miał telefon - nie miał w nim dyktafonu? Kto dziś nosi w góry zeszyt, by w nim pisać? Co najwyżej bierze się zapas baterii:)

Poznajemy jego dziennik niejako in statu nascendi, a później w epilogu dowiadujemy się, że dziennik został zniszczony. Więc w jakich okolicznościach go poznajemy? Siedzimy narratorowi w głowie? To dlaczego nie słyszymy chaosu myśli i panicznego lęku, a otrzymujemy już uporządkowaną opowieść? Nie lepiej było np. wykorzystać przeniesienie we współczesność i kazać na wstępie młodemu ratownikowi TOPR odsłuchać zapis z karty sd wydobytej z telefonu ukradzionego ze zwłok, które koledzy spalili? Pozwoliłoby to ująć narrację w zgrabną klamrę i jednocześnie zlikwidowałoby tę logiczną niespójność.

Tak się nakrytykowałem bez sensu, a w sumie mi się podobało, więc Tomkowi radzę te moje biadolenie puścić mimo uszu:)

Co do Histerii:

Ja akurat im bardzo kibicuję, a to, że poziom tekstów bywa różny jest raczej kwestią ogólnego stanu polskiej młodej literatury grozy, bo i na młodego autora redakcja jest nastawiona, za co im chwała, bo przecież młodzi też muszą się gdzieś pokazać. Starym, jak ja, nie jest łatwo, a co dopiero, jak ktoś zaczyna pisać. A że autorzy młodzi, to i przypadłości właściwie młodym autorom objawiają: dopiero rozwijający się warsztat, nie zawsze świadome pisanie, częste uleganie schematom gatunkowym. Ale przecież i u starszych i bardziej doświadczonych grozopisów w Polsce to częste problemy, więc nie ma się co czepiać akurat Histerii.

Zresztą, ze schematami w pisaniu gatunkowym jest tak, że najlepszym sposobem, by ich uniknąć, to pisać w jakiejś konwencji, ale czytać w 99% książki spoza niej.
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Magazyn "Histeria" i moje opowiadanie.

Postautor: old weirdman » 24 maja 2016, 22:31

Szanowni Koledzy: Słoneczny Skowronku-nie chciałem byś poczuł się "wywołany do tablicy",jeśli poczułeś się niekomfortowo to przepraszam;chciałem zasygnalizować,że dla takich odkryć jak Ty czytam ten Magazyn;o każdym wyjątkowym napiszę na forum;uważam, że jest to moim obowiązkiem,obowiązkiem wobec ukochanej pasji,uczciwości czytelniczej i promocji wartościowych osób. Tak Skowronku,masz rację: jestem specyficznym czytelnikiem ale myślę ,że akurat na tym forum jest wielu takich;tak -czytam ten magazyn tylko w celu łowienia talentów;o każdym od razu napiszę na forum-nie muszę chyba dodawać,że od czasu postu o opowiadaniach Skowronka o żadnym nowym autorze nie pisałem co jest oczywistym sygnałem,że talent wśród piszących literaturę grozy nie jest zjawiskiem powszechnym. Całkowicie zgadzam się z Dead Clown-mam na myśli ocenę Histerii,powiem więcej: aktualnie czytam-jestem w połowie -antologię Oblicza Grozy-wydaje się,że pełnej uznanych polskich nazwisk ze świata grozy,ja napiszę wprost: wszystkie opowiadania które tam przeczytałem (poza tekstem Pawła Matei) to ten sam poziom co Histeria;nie ma ŻADNEJ różnicy;powiem jeszcze więcej :często debiutant z Histerii wykazuje się ciekawszy pomysłem wyjściowym na tekst niż stary wyjadacz z profesjonalnej antologii który już w większości powiela własne schematy poddane drobnym przeróbkom. Dlatego będę dalej czytał ten magazyn w poszukiwaniu utalentowanych osób i o nich tu pisał. Opowiadania Tomka jeszcze nie czytałem.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Awatar użytkownika
Słoneczny Skowronek
Optymista
Posty: 43
Rejestracja: 08 lut 2015, 19:59

Re: Magazyn "Histeria" i moje opowiadanie.

Postautor: Słoneczny Skowronek » 24 maja 2016, 23:35

Old weirdman, w żadnym wypadku nie poczułem się urażony, wprost przeciwnie, schlebia mi to, że o mnie wspomniałeś. Być może użyłem nieprawidłowego zwrotu, powinienem był napisać, że "poczułem się zaproszony do dyskusji", czy coś w tym rodzaju, bo faktycznie mój pierwotny zwrot ma chyba jakieś pejoratywne skojarzenia, o czym zupełnie nie pomyślałem. Moja wina i to ja przepraszam:)

Argumenty Twoje i Dead Clowna co do Histerii podzielam i w cieszę się, że ten magazyn istnieje - ma swoje uzasadnione miejsce, zwłaszcza jako magazyn dla debiutantów. Marzy mi się po prostu, żeby odzew czytelników był nieco większy, a teksty lepsze. Redakcja pewnie też by sobie tego życzyła. Nie krytykuję ich, tak sobie tylko marzę:)


Wróć do „Twórczość”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron