Moje gryzmoły

Radosna
Awatar użytkownika
Kłapouchy
Optymista
Posty: 46
Rejestracja: 08 lut 2015, 18:31

Moje gryzmoły

Postautor: Kłapouchy » 19 lis 2015, 23:58

Zachęcony miłymi słowami szanownych kolegów Dead_Clowna i old weirdmana pozwalam sobie niniejszym na trochę autopromocji.

Od jakiegoś czasu klecę sobie krótsze i dłuższe (zazwyczaj krótsze) opowiadania, które publikowane są głównie w internetach. Niezupełnie jest to weird, chociaż wraz z upływem czasu w moich tekstach jest weird coraz więcej. Nawet jeśli w gruncie rzeczy jest to bizarro, to staram się by moje wyziewy miały jakiś tam przekaz i zawierały jakieś tam przemyślenia (chociaż teksty o niczym, czy też groteskowo-surrealistyczne też zdarzało mi się popełniać). Jako iż sam określam się mianem nihilisty, horror kosmiczny na równi z cielesnym są dla mnie inspirujące, może i pesymiści znajdą w mojej pisaninie coś interesującego.

Kompletny spis moich opowiadań/szortów które były gdzieś opublikowane trzymam na swoim blogu pod linkiem http://okurdejakiadresbloganojaniemoge. ... rafia.html

Szanownym bywalcom tego forum na pewno i przede wszystkim mogę polecić moje opowiadania z dwóch numerów e-zina Histeria, Anomalię (nr 10) i Marzenie spowite smogiem (nr 11) a w dalszej kolejności także teksty z niedobrych literek, od Powtórnego przyjścia w górę (czy raczej w dół, pod powyższym linkiem od góry są najstarsze).

Histerię można ściągnąć za darmo z http://magazynhisteria.pl/czytajpobierz/

Opinie, przemyślenia, oferty partycypacji w projektach literackich mile widziane.
"– A ty jak się masz? – spytał Puchatek
– Nie bardzo się mam – odpowiedział Kłapouchy. – Już nie pamiętam czasów, żebym jakoś się miał."

Awatar użytkownika
Kłapouchy
Optymista
Posty: 46
Rejestracja: 08 lut 2015, 18:31

Re: Moje gryzmoły

Postautor: Kłapouchy » 11 cze 2016, 11:44

Gdyby kogoś o interesowało, to w internetach wylądował mój nowy szort - Pająk.
Z jego powstaniem wiąże się taka oto historia - ojciec opowiedział mi swój sen, który na tyle mocno zapadł mi w pamięć, że sam wyśniłem podobną ale nieco inną historię.
"– A ty jak się masz? – spytał Puchatek
– Nie bardzo się mam – odpowiedział Kłapouchy. – Już nie pamiętam czasów, żebym jakoś się miał."

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Moje gryzmoły

Postautor: old weirdman » 11 cze 2016, 13:39

Chętnie się przekonam czy to zjawisko eskaluje dalej-ale przeczytam już jutro;dziś na Boga chcę się spokojnie wyspać. Przy okazji dzięki,że informujesz. Co prawda odnośny link widziałem już u Ciebie na koncie f.b. ale z pewnością warto o tym informować na forum. Przy okazji mam ogromną nadzieję Kłapouchy,że udostępnisz mi Swoje Ligottiańskie opowiadanie-to wcześniejsze również. Jeśli Cię to zainteresuje -zopiniuję je,jeśli wolisz pozostać całkowicie niezależny uszanuję to i z przyjemnością po prostu je przeczytam.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Awatar użytkownika
Kłapouchy
Optymista
Posty: 46
Rejestracja: 08 lut 2015, 18:31

Re: Moje gryzmoły

Postautor: Kłapouchy » 11 cze 2016, 23:09

Jasne, nie ma problemu, podeślę. Każda opinia - tym bardziej krytyczna, rzeczowo uargumentowana - będzie mile widziana.
Tyle, że w sumie oba te teksty mam trochę rozbabrane, jeden jest gotowy w ~99% (tzn. już go wysłałem, ale jednej rzeczy zabrakło i muszę poprawić, pewnie przyjmą jak ładnie poproszę), zaś drugi dopiero się tworzy. Poza tym tyle nie staram się naśladować Ligottiego, co czerpać z ogólnego klimatu, wykorzystywać pewne wątki, fascynacje i uwarunkowania, które uważam za wspólne z Samotnikiem z Florydy (do których zaliczyć można fioła na punkcie wyniszczonego krajobrazu zdychających miast post-przemysłowych, wegetujących i zabiedzonych innych obszarów miejskich, pełnych ciemnych zaułków, odrapanych i zapomnianych; podobne i narastające odczucia odnośnie pracy w korpo oraz wrażenia związane z różnymi pigułami i dolegliwościami na które dane piguły są). Na pewno nie chcę i nie staram się być po prostu naśladowcą. Twórczość Ligottiego to był dla mnie rodzaj katalizatora - zdałem sobie sprawę, że mam podobne fascynacje i strachy i że można o nich pisać w taki sposób, tak twórczo z nich czerpać. Ligotti poruszył struny tkwiące we mnie gdzieś głęboko, o posiadaniu których nie do końca wiedziałem wcześniej.
Poza tym na fejsbuku nigdy chyba nikt mi nie napisał, co faktycznie o moich tekstach sądzi, na blogu też raczej nie, albo nie pamiętam, więc dodatkowo jeszcze info poszło na bloga oraz tutaj. :D
"– A ty jak się masz? – spytał Puchatek
– Nie bardzo się mam – odpowiedział Kłapouchy. – Już nie pamiętam czasów, żebym jakoś się miał."

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Moje gryzmoły

Postautor: old weirdman » 12 cze 2016, 4:03

Oczywiście-chętnie poczekam ile będzie trzeba. Do zakończenia Dziwowiska masz zresztą ponad 2 tygodnie i nie ma żadnego powodu by wysyłać czy po prostu zakończyć pisanie już dziś. Spokojnie twórz dalej.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Awatar użytkownika
Kłapouchy
Optymista
Posty: 46
Rejestracja: 08 lut 2015, 18:31

Re: Moje gryzmoły

Postautor: Kłapouchy » 02 lis 2016, 9:47

Trochę wody w Styksie upłynęło. Nie wyrobiłem się na kolejne konkursy histeryczne i ten konkurs o diable nie takim strasznym. Za to w międzyczasie mój tekst pojawił się w "OkoLicy Strachu" 3/2016. Był to zapis trzech snów, które przytrafiły mi się jednej nocy, trochę je pozmieniałem, by zachować chociaż pozory związków przyczynowo-skutkowych. Przy okazji jest to taki zapis przejaskrawionego narzekania mojego i kilkorga moich starych przyjaciół, wszyscy wyszliśmy w świat po liceum/technikum z nastawieniem że wyrwanie się z rodzinnego zadupia samo w sobie jest już sukcesem, i że świat czeka przed nami otworem - dopiero w ciągu następnych paru lat przekonaliśmy się, jaki to otwór. Ot, kryzys ponad-ćwierćwiecza życia na tym padole.

Trochę się polansuję - na razie pojawiły się dwie recenzje tego numeru, a przynajmniej o dwóch wiem - na Horror Online:

(...)Zwyczajowo zbywam milczeniem kolejne opowiadania pojawiające się w polskiej prasie, nie komentowałem też wcześniejszych tekstów literackich zamieszczonych w poprzednich OkoLicach strachu. Wyjątku tym razem robić również nie zamierzam, choć warto wspomnieć, że znów mamy tu do czynienia z bardzo dużą różnorodnością (od kryminałów po opowieści grozy) i równomiernym do nich wysokim poziomem. Co nie dziwi, gdy wspomnimy tylko nazwiska autorów: Joanna Łańcucka, Aleksandra Zielińska, Karol Zdechlik, Juliusz Wojciechowicz i Iwona Mejza.(...)

i na Grabarzu:

(...)Z kolei obecność innych autorów – Aleksandry Zielińskiej, Artura Urbanowicza czy Karola Zdechlika – jedynie potwierdza, że „OkoLica Strachu” staje się coraz bardziej popularna, co przyciąga znanych i uznanych twórców fantastyki grozy.(...)

To całkiem miłe, że - dla mnie nieco ni stąd, ni zowąd - zostałem byłem zaliczony do grona znanych i uznanych autorów piszących teksty na wysokim poziomie.


Tymczasem nie daje mi spać mój tekst z "Dziwowiska", ten wyróżniony - im dłużej nad nim myślę, tym bardziej uważam, że jest daremny (chciałem się zmieścić w miesięcznym deadline'ie, tekst nie odleżał swojego). Na poczet ewentualnego przyszłego zbioru opowiadań przepiszę go gdzieś tak w 2/3 od nowa. W sumie jestem tym typem autora który w nieskończoność przerabiałby stare teksty niż skupiał się na tworzeniu nowych.
"– A ty jak się masz? – spytał Puchatek
– Nie bardzo się mam – odpowiedział Kłapouchy. – Już nie pamiętam czasów, żebym jakoś się miał."

Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: Moje gryzmoły

Postautor: Dead_Clown » 02 lis 2016, 10:31

Jak to miło przeczytać z rana coś, co nie jest ROZCZAROWANIEM.

;)
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

Awatar użytkownika
Kłapouchy
Optymista
Posty: 46
Rejestracja: 08 lut 2015, 18:31

Re: Moje gryzmoły

Postautor: Kłapouchy » 02 lis 2016, 10:42

Spoko, mam hipomanię akurat, przejdzie. :D
"– A ty jak się masz? – spytał Puchatek
– Nie bardzo się mam – odpowiedział Kłapouchy. – Już nie pamiętam czasów, żebym jakoś się miał."

Awatar użytkownika
Słoneczny Skowronek
Optymista
Posty: 43
Rejestracja: 08 lut 2015, 19:59

Re: Moje gryzmoły

Postautor: Słoneczny Skowronek » 02 lis 2016, 11:09

Tak się zastanawiam, Kłapouchy, jak długo czekałeś na odpowiedź z Okolicy Strachu? Bo wysłałem im coś tydzień temu, a tu cicho wszędzie, głucho wszędzie...

Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: Moje gryzmoły

Postautor: Dead_Clown » 02 lis 2016, 11:19

Odpiszą na pewno - na tak, na nie, albo z informacją, że mają już zapchany numer, więc przesuwają do kolejki na następny. Może to potrwać trochę czasu w zależności od tego, na jaki moment cyklu redakcyjnego trafiłeś (teraz dość mocno siedzą nad numerem grudniowym, tzn. nad redakcją i korektą materiałów), ale zwrotkę na pewno dostaniesz. A jak nie dostaniesz, to zapytam - Sebastiana, Magdy albo Agnieszki.
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy


Wróć do „Twórczość”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość