"Powrót" i inne takie

Radosna
Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

"Powrót" i inne takie

Postautor: Dead_Clown » 02 lut 2015, 22:42

Jak niektórzy z was wiedzą, od czasu do czasu param się pisywaniem różnych wesołych tekstów. Skutkiem tego jest wydany przez Aghartę "Powrót", skutkiem będzie kilka pojedynczych opowiadań, które pojawią się niebawem tu i ówdzie, skutkiem będzie też powieść "Nocna Straż" (tak, właśnie), którą w pocie czoła i bólu kręgosłupa kończę, choć nie wiem kiedy, gdzie i czy w ogóle się ukaże.

Mam nadzieję, że nie uznacie za nadużycie, jak coś na temat tego mam nadzieję nieszkodliwego hobby czasami tu wrzucę. Postaram się nie narzucać. Wszelką krytykę przyjmę natomiast z godnością, uwagą i wdzięcznością.
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

Awatar użytkownika
Kreuzgang
Rozgoryczony
Posty: 354
Rejestracja: 29 sty 2015, 21:02

Re: "Powrót" i inne takie

Postautor: Kreuzgang » 02 lut 2015, 22:52

Dead_Clown pisze: skutkiem będzie też powieść "Nocna Straż" (tak, właśnie), którą w pocie czoła i bólu kręgosłupa kończę, choć nie wiem kiedy, gdzie i czy w ogóle się ukaże.


O ile ciekaw jestem samej treści, to nie myślałeś nad zmianą tytułu na bardziej oryginalny? Czy może to świadome nawiązanie? Bo straży nocnych w kulturze ci dostatek, od malarstwa poprzez Klingemanna, a kończąc na niedawnej rosyjskiej serii która zakończyła się ekranizacjami.
"I learned that life is a long and difficult road, but you have to keep going, or you'll fall by the wayside".

Steve McQueen

Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: "Powrót" i inne takie

Postautor: Dead_Clown » 02 lut 2015, 22:56

Dopóki książka nie wyjdzie z drukarni, to wszystko można zmienić:)

Z tytułem przyznaję, mam problem, ponieważ książka nawiązuje właśnie do Klingemanna i chciałem to w taki mało subtelny sposób zasygnalizować, natomiast zdaję sobie sprawę, że tytuł może być w tym wypadku mylący. I to nawet nie ze względu na Klingemanna, ile właśnie na tę rosyjską serię, której zresztą nie cierpię. Póki co chcę zamknąć sam tekst, nad tytułem pomyślę na etapie wstępnej redakcji.
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

Awatar użytkownika
Kreuzgang
Rozgoryczony
Posty: 354
Rejestracja: 29 sty 2015, 21:02

Re: "Powrót" i inne takie

Postautor: Kreuzgang » 02 lut 2015, 23:09

Dead_Clown pisze:zdaję sobie sprawę, że tytuł może być w tym wypadku mylący. I to nawet nie ze względu na Klingemanna, ile właśnie na tę rosyjską serię, której zresztą nie cierpię.


Straże Nocne są tak pełne błyskotliwych zdań, że bez problemu dopasujesz coś innego. A książkę Klingemanna i tak mało kto kojarzy, więc tytuł Nocna Straż byłby dla laików równie (nieo)oczywisty co każda inna fraza z książki. A do zaznajomionych oko puściłbyś choćby i zapożyczeniem z wstępu: "Gra z nicością" :)
"I learned that life is a long and difficult road, but you have to keep going, or you'll fall by the wayside".

Steve McQueen

seahorse
Rozczarowany
Posty: 183
Rejestracja: 29 sty 2015, 22:25
Kontaktowanie:

Re: "Powrót" i inne takie

Postautor: seahorse » 03 lut 2015, 22:28

Dead_Clown pisze:Mam nadzieję, że nie uznacie za nadużycie, jak coś na temat tego mam nadzieję nieszkodliwego hobby czasami tu wrzucę.

http://i3.kym-cdn.com/photos/images/ori ... 41/9e9.gif

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: "Powrót" i inne takie

Postautor: old weirdman » 05 mar 2015, 15:13

Szanowny Dead Clownie;informowałem dziś o szansie na wydanie zbioru poezji weird fiction Lovecrafta w Polsce. Mam pytanie i prośbę;czy zechciałbyś zamieścić tu lub na blogu któryś ze swych wierszy? W wolnym czasie oczywiście. Wiem,że czasem je piszesz...:-)
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: "Powrót" i inne takie

Postautor: Dead_Clown » 05 mar 2015, 21:13

Nie licząc paru rymowanek stworzonych na luzie i na potrzeby chwili;) trudno mi powiedzieć, abym tworzył wiersze, chyba że za takowe uznamy niektóre kawałki, które wrzucam na blog (to nie jest moja opinia).

Dla przykładu:

W moim kraju trwa wojna

Nigdy cię tu nie sprowadzę, w moim kraju trwa wojna. Śmierć przeciwko życiu, życie przeciwko życiu, porządek kontra chaos, porządek kontra porządek, chaos kontra chaos. Wszyscy ze wszystkimi przeciwko wszystkim, ramię w ramię przeciwko sobie.

Nigdy cię tu nie sprowadzę, mój kraj jest ogarnięty wojną i nie chcę, byś oglądał tę ziemię opętaną, bezmyślną, ogromną i całkiem bezzasadną, te plebiscyty sensów wśród odgłosów rzezi i pocieszenia wraz z mięsem wtłaczane do gardła. Hekatomby kiełkujące w kiczowate mity, skowyt bez śladu ironii, patos jak anestetyk.

Nigdy cię tu nie sprowadzę, w moim kraju pożoga, cząsteczki w zamkniętym cyklu formowania masek pod którymi wciela się strach, boleść i ślepe pragnienia, gdzieś pośród świstu noży, kul i charkotu agonii.

Nie powiem, że nie tęsknię. Gdy wszystko ucichnie, ten kraj wydaje się nawet ładnym miejscem. Urocze krajobrazy, klimat bywa niezły, słońce długo pieści bujne rośliny. Rzeki kojąco szumią, ich chłód jest bardzo przyjemny.

Ale to wszystko na chwilę. Gdy zbudzą się ciała, znów zaczyna się piekło, darwinowska hucpa, karnawał drapieżców, festiwal polowania na winnych, niewinnych, co zresztą jest bez znaczenia.

Nigdy cię tu nie sprowadzę. W moim kraju trwa wojna.


Nikt po nas nie przyjdzie

Nikt po nas nie przyjdzie. Nikt nie otworzy drzwi, nikt nie zburzy zamurowanych wejść, nie przepiłuje krat.

Nikt nie dokończy ledwie rozpoczętych posiłków, nie wypowiedzianych do końca słów, niewydarzonych gestów, niewyklarowanych myśli. Nie będziemy mieć żadnych wybawców, żadnych oswobodzicieli, nie będziemy mieć zastępców, następców, sukcesorów, uczniów.

Nikt nie pofatyguje się na opuszczoną, nocną stację kolejową, na zimny, wygasły peron nad którym wskazówki zegara już dawno zaprzestały swych okrążeń, nikt nie rozwinie czerwonego dywanu i nie zarządzi fanfar. Nikogo tu nie ma, więc nikt nie poniesie sztandarów i nikt nie oczyści ich z błota.

Nikt po nas nie przyjdzie. Nikogo tu nie ma.


Wyprowadzanie z błędu

Wyprowadzanie się z błędu, wyprowadzanie się z miasta, ojczyzny, z religii, z narodu, ze zbiorowości, ze świata, z siebie. Dzień po dniu, rok po roku. Piłowanie korzeni jak piłowanie łańcucha; podcinanie gałęzi na której się siedzi jak podcinanie pętli zaciśniętej wokół szyi - w oczekiwaniu na zbawczy upadek, na złamanie karku jak wyłamanie krat w oknach.


W sumie wszystko co mam, a co mnie samego nie żenuje, wrzucam na stronę.

Ale, ponieważ już w temacie o weird Old Weirdman wspomniał, to tu potwierdzę: w nowym numerze Magazynu Histeria wystąpię jako "gość specjalny" (bardzo mnie krępuje ta tytulatura), w zwiazku z czym będzie tam można wynudzić się przy nowym opowiadaniu pt. "Pokój Anny" (fragmenty):

Kiedy wstawałem wczesnym rankiem, obudzony zatęchłym, przepoconym spiętrzeniem gorąca, rodziców już zazwyczaj nie było – wychodzili do miasta ku własnym, dorosłym celom. Schodziłem na śniadanie, przygotowane dla mnie przez ciotkę, po czym zjadałem je w samotności, obserwując muchy uwięzłe pomiędzy szybami zamkniętego okna, złapane w śmiertelną pułapkę miniaturowej szklarni. Ich zrazu wściekłe, brzęczące miotanie się pomiędzy przezroczystymi płaszczyznami ustępowało powoli miejsca ospałym, ciężkim, parabolicznym przemieszczeniom, zakończonym coraz słabszymi uderzeniami o tafle. W końcu przestawały, dając za wygraną. Poddawały się śmierci i tylko drgające od czasu do czasu odnóża stanowiły jakiś wyraźny gest, jakby pożegnania ze światem.

Wraz z upływem godzin narastał upał, osiągając nieuchronnie swoje apogeum, podczas którego zalewały nas gęsta, rozpalona jasność i gorąc tak nieopisane, że w ogrodzie i domu zamierało wszelkie życie. Cisza, która wówczas zapadała, była absolutna. Ciotka Aniela, świadoma skromności środków, jakie mogła przedsięwziąć przeciwko inwazji obezwładniającego gorąca, zamykała okna oraz drewniane klapy. W tych sennych godzinach zdawał się zamierać ruch mechanizmu zegarowego – ciszy pochłaniającej dom nie zakłócał nawet jego miarowy, uspokajający odgłos.
(...)
W czas, gdy na wpół przytomny schodziłem do ogrodu, moi rodzice już byli z powrotem i pomagali ciotce Anieli w przygotowaniach do posiłku. Na ich pytania, jak minęły mi ranek i przedpołudnie, odpowiadałem wzruszeniem ramion. Parokrotnie przyznawałem się do nudy, co przyjmowano z obojętnością. Z biegiem lat uświadamiałem sobie, że w tej rozpalonej nudzie, w tej absolutnej statyczności myśli, której doznawałem, było coś niewypowiedzianie uspokajającego, na wpół świadome przygotowanie ciała do rytuału nocy, będącego przygotowaniem ciała do ostatecznego, lodowatego rytuału umierania. Zrozumiałem to w pełni, gdy pewnego ranka znalazłem w ogrodzie, pod jednym z drzew, martwe kocię, które musiało paść wskutek gorąca bądź zatrucia. Z sercem ściśniętym boleścią obserwowałem muchy, tłoczące się przy zamkniętych oczkach; obrzydliwe, tłuste owady, spacerujące po miękkim, brudnym futerku. Delikatnie uchylony pyszczek zwierzęcia, odsłaniający maleńkie zęby, zdawał się wykrzywiony w boleści, którą przejście ze świata ciepła do świata zimna utrwaliło niczym na rzeźbie. Poprosiłem wówczas ojca, by pomógł mi pochować zwierzę. Ojciec bez słowa przyniósł łopatę i worek na śmieci, do którego zapakował truchło; następnie poszliśmy nad rzeczkę, gdzie wykopaliśmy mały dół, w którym złożyliśmy szczątki nieszczęsnego maleństwa. Tak wyprawiłem pierwszy w życiu pogrzeb.(...)
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: "Powrót" i inne takie

Postautor: old weirdman » 05 mar 2015, 21:33

Dziękuję. Uwielbiam Twoje wiersze,impresje z bloga. O to mi chodziło. Cieszę się,że Histeria zaprosiła Ciebie właśnie do tego numeru;po pierwsze: jubileuszowy,po drugie:numer ten jest hołdem Lovecraftowi czyli Bogu weird fiction,po trzecie:towarzyszyć Ci będą opowiadania debiutantów horroru Lovecraftowskiego,stworzy to ciekawy zestaw weird,a po czwarte:bardzo bym się zdziwił gdyby do numeru poświęconego weird fiction na Gościa Specjalnego wybrali np. Stefana Darde.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: "Powrót" i inne takie

Postautor: Dead_Clown » 23 mar 2015, 11:16

Uprzejmie informuję, że w ramach mojego uczestnictwa jako "gościa specjalnego" w rocznicowym wydaniu sieciowego magazynu "Histeria" można się pocieszyć nowym tekstem pt. "Pokój Anny".
Histeria do pobrania tutaj
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

Aki
Optymista
Posty: 34
Rejestracja: 08 lut 2015, 3:14

Re: "Powrót" i inne takie

Postautor: Aki » 31 mar 2015, 18:58

"Histeria" pobrana, "Pokój Anny" przeczytany. Zdaję sobie sprawę, że w stosunku do autorów, których szczególnie cenię, bywam beznadziejnie bezkrytyczny i nie potrafię odróżnić tekstów dobrych od doskonałych, ale naprawdę BARDZO chciałbym widzieć - w mniej lub bardziej odległej przyszłości - zarówno "Pokój...", jak i nowe opowiadania, które, mam nadzieję, się piszą lub przynajmniej skrywają po kątach, w jakimś papierowym tomie (najlepiej słusznych gabarytów).


Wróć do „Twórczość”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron