Zlot Pessimus 2016

Awatar użytkownika
Kreuzgang
Rozgoryczony
Posty: 354
Rejestracja: 29 sty 2015, 21:02

Zlot Pessimus 2016

Postautor: Kreuzgang » 23 sty 2016, 1:52

Temat na zasadzie burzy mózgów, otwarty na propozycje.

Zaczął się nowy rok, warto pomyśleć o zebraniu naszego - niewielkiego bo niewielkiego, ale jednak - forumowego stadka i urządzeniu spotkania/imprezy integracyjnej. W zeszłym roku były dość swobodne i nieformalne plany by spotkać się bodajże przy okazji prelekcji na Pyrkonie, do czego jednak nie doszło. Liczę, że w tym pójdzie lepiej.

Wiem, że na każdym spotkaniu jest taka zasada, że ktoś musi zacząć, a ten kto zaczął błyska pierwszym pomysłem, na ten moment jednak nie mam pomysłu kiedy, gdzie i przy jakiej okazji zorganizować zlot - czy podpiąć się pod jakieś wydarzenie powiązane z horrorem/filozofią/ezoteryką - czy postawić na spotkanie od początku dedykowane wyłącznie forumowej społeczności.

Jak wykrystalizuje mi się jakaś idea to z pewnością napiszę, tymczasem zapraszam innych do dzielenia się własnymi pomysłami.

Na start dobrze by było się dowiedzieć, kto z was w ogóle pisałby się na podobną inicjatywę i w jakich okolicznościach.
"I learned that life is a long and difficult road, but you have to keep going, or you'll fall by the wayside".

Steve McQueen

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Zlot Pessimus 2016

Postautor: old weirdman » 23 sty 2016, 12:16

Pomysł sam w sobie bardzo dobry i ukłony za wysunięcie takiej inicjatywy. Niestety to wszystko co dobrego mogę napisać-żałuję. Na wspaniałym forum na którym dano nam niepowtarzalną szansę rozmów,gorących dyskusji,zdobywania wiedzy;i tej najważniejszej egzystencjalnej,i czysto teoretycznych spekulacji,i spontanicznych zachwytów nad sztuką-na 184 osoby zarejestrowane aktywnych jest 6 osób. Czy ma sens w takim przypadku organizowanie zlotu? Czy można przypuszczać,że przyjadą osoby które nigdy nie miały ochoty zrobić tu...cokolwiek? Napisać cokolwiek? A przecież jest tyle tematów,tyle możliwości. Przecież tyle pytań nas nurtuje. Przecież można pisać o wszystkim,pytać o wszystko. Czasem zastanawiam się:czy istnieje na świecie cokolwiek bardziej interesującego niż gorąca dyskusja? Czy z perspektywy czasy nasze najważniejsze wspomnienia to nie rozmowy,właśnie rozmowy które były dla nas ważne,okazały się ważne. Kiedy myślimy o ludziach to czy nie myślimy o tym co mówili? Nie mam wątpliwości,że dla mnie dwie najważniejsze sprawy w życiu to:literatura i interesująca rozmowa. Nic tak w życiu nas nie kształtuje jak gorąca dyskusja,nic tak silnie nie aktywuje nas,naszego mózgu. Czytałem,że Lovecraft-kiedy przyjaciele przedstawili Mu E. Hoffmana Price'a;jednego z najbardziej utalentowanych pisarzy z Weird Tales,buddysty,z którym później stworzył wspaniałe epickie weird fiction;opowiadanie "Przez bramy srebrnego klucza"-napisali je razem,to nie tekst "poprawiany" przez Lovecrafta-to Lovecraft tak zafascynował się rozmówca,że-jak podają świadkowie-ich zapoznawcza rozmowa przeciągnęła się do 24 godzin! Kto z nas nie chciałby wysłuchać zapisu z tej rozmowy;jakie tematy poruszali,w czym się zgadzali a w czym nie. Dziś już się tak nie rozmawia. Czy jest sens organizować zlot dla 6 osób-z których pewnie trzy z różnych powodów się w ostatniej chwili wycofają? Pytanie to pozostawiam bez odpowiedzi.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: Zlot Pessimus 2016

Postautor: Dead_Clown » 23 sty 2016, 13:50

Myślę, że najlepiej będzie zaczekać na dogodną okazję - robienie imprezy pod bannerem pessimus większego sensu nie ma, o ile nie będzie wiązać się z wydarzeniem "okołotematycznym".

Kiedy ostatnio widziałem się z Darkiem Misiuną, zasugerowałem zorganizowanie czegoś w stylu otwartej promocji - dyskusji nt. Spisku; w tym sensie, że jest klub/knajpa, w niej krótka prezentacja książki, autora i luźny panel dyskusyjny. Ale Darek ma teraz mnóstwo innych spraw na głowie, więc póki co pomysł zostaje pomysłem.

W październiku - o ile nie nastąpi jakaś katastrofa - prawdopodobnie będę na Kfasonie. Powinno być już po ukazaniu się "Nie ma wędrowca", wiec może będzie jakieś spotkanie autorskie, choć przede wszystkim chciałem zrobić prelekcję dot. różnic w ontologii zła pomiędzy horrorem a weird.

Z tym natomiast wiążą się inne problemy, głównie logistyczno-motywacyjne, bo wybór pory i miejsca będzie niestety decydujący dla tego, kto będzie chciał i mógł wziąć udział.

Natomiast, jeżeli ktoś z was chciałby kiedyś nad piwem ponarzekać na marność tego świata, a akurat mieszka bądź przejeżdża przez Warszawę, to oczywiście zapraszam, tylko proszę jak już się zima skończy;)
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

Patrycjusz
Rozczarowany
Posty: 209
Rejestracja: 08 lut 2015, 15:45

Re: Zlot Pessimus 2016

Postautor: Patrycjusz » 23 sty 2016, 15:41

Jak coś to wstępnie się piszę. Pyrkon jest dla mnie idealnym pomysłem, bo moje ciało na co dzień znajduje się w niewielkim pudełku 10m2 w Poznaniu.

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Zlot Pessimus 2016

Postautor: old weirdman » 23 sty 2016, 16:21

Dobrze Patrycjuszu. Zorganizuję dwóch tragarzy którzy przeniosą Twoje ciało na teren Pyrkonu.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Awatar użytkownika
KtoKolwiek
Optymista
Posty: 29
Rejestracja: 07 lut 2015, 22:46

Re: Zlot Pessimus 2016

Postautor: KtoKolwiek » 27 sty 2016, 17:32

Weirdmanie a ja myślę, że brak aktywności lwiej części zarejestrowanych spowodowany jest tym, że nie wiedzą (nie wiemy), jak w tę dyskusję z 6-ma użytkownikami (bardzo oczytanymi i inteligentnymi swoją drogą ) wejść. Jak nie narazić się na ośmieszenie i wytykanie ignorancji bądź braku wiedzy. Lepiej czytać dyskusje oczytanych niż z nimi dyskutować, wychodząc przy tym za każdym razem na ignoranta. Tak to widzę ja i z pewnością połowa zarejestrowanych, nie udzielających się.

Patrycjusz
Rozczarowany
Posty: 209
Rejestracja: 08 lut 2015, 15:45

Re: Zlot Pessimus 2016

Postautor: Patrycjusz » 27 sty 2016, 17:56

KtoKolwiek - kiedy pierwszy raz zobaczyłem to forum na początku zupełnie nie wiedziałem o czym tu ludzie piszą; jednak zacząłem się udzielać i na pewno moje pierwsze posty nie były oznaką nikogo oczytanego ani inteligentnego. Prawda jest taka, że moje myślenie drastycznie zmieniło się kiedy poszedłem na kierunek ścisły; kolejnym, większym (!) bodźcem do rozwoju intelektualnego było właśnie to forum. Przyznać trzeba, że założyciele to ludzie dorośli, zdecydowanie ponad średnią wieku w "internetach". Ale co lepiej kształtuje dojrzałość i intelekt niż kontakt ze starszymi od siebie? Wiadomo, że można się zrazić przez np. niezbyt rozgarniętą intelektualnie rodzinę, albo ogólny, "mainstreamowy" wizerunek Januszy i moherów. Sam tak swego czasu myślałem i myliłem się bardzo. Przepaści pokoleniowe istnieją głównie dla niezbyt rozgarniętych intelektualnie osobników nie posiadających empatii i umiejętności zmiany percepcji. Przy czym chęć jednej strony nic nie da jeśli druga będzie obstawała przy swoim. Generalnie chodząc na uczelnię itd. czuję się jakbym rozmawiał z dziećmi, nie wiem czy to już wywyższanie się, ale ich naiwność, beztroska mnie przeraża. Pesymizm to domena starców, którzy wiedzą czym jest życie i czym prędzej ktoś nawróci się na słuszną drogę, tym lepiej.

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Zlot Pessimus 2016

Postautor: old weirdman » 27 sty 2016, 18:19

Tak naprawdę najbardziej krytyczni wobec siebie jesteśmy my sami. Prosty przykład:nikt mi tego nie powiedział,nie napisał a przecież sam teraz to wiem;mam na myśli temat o weird fiction,temat mi najbliższy który założyłem rok temu. Dziś czytając moje posty początkowe sam się z siebie śmieję;jak mało wtedy wiedziałem o weird,jak mało rozumiałem,jak skupiałem się na objawach,nie przyczynach co doprowadzało do niezbyt trafnych wniosków. Dziś-po roku-wiem o 70% więcej (i przede wszystkim rozumiem więcej) niż wtedy. Ale tak jest z wiedzą-dziś wiesz więcej niż wczoraj,jutro więcej niż dzisiaj. To żaden wstyd-nikt z Was tak się ze mnie nie śmieje jak ja sam z siebie kiedy czytam moje początkowe posty o weird:a temat ten jest mi najbliższy! I studiowany z pełną determinacją.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: Zlot Pessimus 2016

Postautor: Dead_Clown » 11 lut 2016, 22:16

Gdyby się komuś z was chciało pofatygować 22.X bieżącego roku do Krakowa, to potwierdziłem z organizatorami kfasonu, że będę tam nawijał nt. weird. Zastanawiam się tylko, czy przygotować prelekcję o modelach zła w horrorze/weird, czy o technikach literackich wywoływania lęku/niepokoju w tejże literaturze.
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Zlot Pessimus 2016

Postautor: old weirdman » 12 lut 2016, 7:48

Oczywiście decyzja należy do Ciebie Szanowny Dead Clownie ale myślę,że-biorąc pod uwagę,że na kfasonie będą dominować wielbiciele pop horroru-drugi temat będzie dla nich i ciekawszy,i mniej nastrajający do oporu. Tzn. wiem,że Ty zrobisz to dużo lepiej niż ja bym zrobił-ja nie mógłbym poprowadzić tego rodzaju prelekcji nie ukazując w sposób jasny i niepodważalny jak bezrefleksyjną literaturą jest horror i jak nieudolny jest w ukazywaniu tego co nazywam "anatomią horroru" czyli przekroczenia granicy między "umowną grozą" (groza która trwa w czytelniku podczas czytania książki) i "grozą totalną" (która atakuje już po przeczytaniu książki). Ale wiem,że Ty to zrobisz dużo lepiej.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".


Wróć do „Hydepark”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość