Kłótnia oświeconej rodziny

Patrycjusz
Rozczarowany
Posty: 209
Rejestracja: 08 lut 2015, 15:45

Kłótnia oświeconej rodziny

Postautor: Patrycjusz » 01 gru 2015, 21:02


Awatar użytkownika
Kreuzgang
Rozgoryczony
Posty: 354
Rejestracja: 29 sty 2015, 21:02

Re: Kłótnia oświeconej rodziny

Postautor: Kreuzgang » 01 gru 2015, 21:20

Ten filmik udowadnia jak bardzo potrzebne jest by gra w kontakty międzyludzkie toczyła się właśnie tak jak się toczy, poprzez niedopowiedzenia. Wszyscy i tak potrafią obserwować, wyciągać wnioski z zachowań, gestów, niedopowiedzeń. A jeśli nie, z czasem się tego nauczą. Ten filmik wbrew pozorom nie pokazał ludzi bardziej świadomych czy uważnych, pokazał tylko osoby do bólu szczere i nieustannie demaskujące zachowania/komunikaty swoje oraz pozostałych, co paradoksalnie uczyniło komunikację sztuczną i na dłuższą metę niemal niemożliwą do zniesienia.
"I learned that life is a long and difficult road, but you have to keep going, or you'll fall by the wayside".

Steve McQueen

seahorse
Rozczarowany
Posty: 183
Rejestracja: 29 sty 2015, 22:25
Kontaktowanie:

Re: Kłótnia oświeconej rodziny

Postautor: seahorse » 01 gru 2015, 21:42

Kreuzgang pisze:Ten filmik udowadnia jak bardzo potrzebne jest by gra w kontakty międzyludzkie toczyła się właśnie tak jak się toczy, poprzez niedopowiedzenia.

Kwestię można uogólnić. W każdej grze, którą toczymy musimy w pewnym sensie zapominać (przynajmniej na pewnym poziomie, wypychać to niejako z pola widzenia), że jest ona grą. Inaczej nie będziemy w stanie w niej sensownie uczestniczyć. Aktor na scenie wie, że udaje i wypowiada napisane przez kogoś kwestie, które zna na pamięć, ale musi wczuć się w postać, żeby móc zagrać. Szachista wie, że tylko przestawia kawałki drewna po zakratkowanej powierzchni, ale musi myśleć jak emocjonalnie i intelektualnie zaangażowany strateg, żeby móc wygrać. Gdyby któryś z nich ciągle miał przed oczami myśl, że to tylko udawanie, z gry byłyby nici. Mamy zdolność do wirtualizacji, bo jej potrzebujemy. I często z niej korzystamy. (Metafora gry w życie jest chyba w tym miejscu oczywista).

Patrycjusz
Rozczarowany
Posty: 209
Rejestracja: 08 lut 2015, 15:45

Re: Kłótnia oświeconej rodziny

Postautor: Patrycjusz » 01 gru 2015, 22:07

Dodam, że takie zjawisko nie występuje tylko w rodzinie, ale również w bliskich relacjach nazywanych związkiem. Ciężko porównać to do gry w szachy, na scenie czy gdziekolwiek - przecież mając realny, prawdziwy kontakt z innym człowiekiem, nie chcemy grać, tylko przeżywać coś autentycznie. Ale tak się po prostu nie da, zawsze musi pojawić się jakiś fałsz, albo chociaż przemilczenie. Smutne.

seahorse
Rozczarowany
Posty: 183
Rejestracja: 29 sty 2015, 22:25
Kontaktowanie:

Re: Kłótnia oświeconej rodziny

Postautor: seahorse » 01 gru 2015, 22:57

Jeśli życie jest grą, to autentyczne przeżywanie i tak może odbywać się tylko poprzez autentyczne granie (przegrywanie - heh). Mechanizm zapominania o tym, że jest to gra jest potrzebny tylko wtedy, kiedy faktycznie wie się, że jest to gra. Przy czym wie w sensie dogłębnym - znając jej cele, reguły, mechanizmy. Ale chyba mało kto dysponuje taką wiedzą o życiu jako tego rodzaju grze. Całkiem możliwe, że nawet nikt nie dysponuje - niektórzy jedynie mają ogólne lub mgliste przeczucia na ten temat. Zasadniczo wszyscy rodzimy się z tą wirtualizacją już w pewnym stopniu uruchomioną, a w toku rozwoju ją uzupełniamy, stając się pełnoprawnymi graczami w tym RPG (czy też może: w tych RPG - kwestia ujęcia) i nawet specjalnie nie musimy się trudzić nad zapominaniem o tym, że reguły naszego życia - psychicznego, rodzinnego, społecznego, miłosnego, zawodowego, towarzyskiego itp. - są tylko jakąś podświadomą czy nieświadomą konceptualną nadbudową nad regularnościami biologii, które są tylko ewolucyjną nadbudową nad prawami fizyki, które są tylko ontologiczną nadbudową nad nie wiadomo czym (gra w grze, która jest grą w grze, która jest grą w grze, która ...).


Wróć do „Hydepark”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość