Rugby

Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: Rugby

Postautor: Dead_Clown » 27 lis 2015, 13:58

Powiedziałbym, że większość ludzi nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, ile naszych zachowań, ile interakcji jest podszytych przemocą; tą, którą wyrządzamy bądź tą, której doznajemy. Nawet zdawałoby się - spokojne życie rodzinne - w swoim ukrytym nurcie jest oparte na grze w przemoc. Każda forma nacisku, kształtowania czyjegoś zachowania wedle naszych oczekiwań, prędzej czy później musi się otrzeć o przemoc. Podobnie jak i konflikty idei i opinii, upodobań itd. Człowiek niezdolny do przemocy to człowiek niezdolny do uczestnictwa w świecie, bo uczestnictwo w świecie opiera się na rozmaitych formach przemocy.

Doświadczyłem w życiu bardzo wielu form przemocy psychicznej, na ogół zupełnie nieświadomie stosowanej przez ludzi, którzy albo "pragnęli mojego dobra", albo pragnęli większego uczestnictwa w ich życiu ("w naszym życiu"). O ile jestem wyczulony na takie zachowania, o tyle zauważam również, że bardzo wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że przemocy doświadcza. Bo do jej stosowania nie trzeba wcale kogoś krzywdzić wprost, poprzez czyn bądź słowo; czasami wystarczy ostentacyjne lekceważenie czyichś potrzeb bądź zainteresowań, ciche deprecjonowanie czyjegoś sposobu bycia. Paradoks polega na tym, że ta przemoc bywa często formą reakcji na przemoc, jaką my stosujemy, pragnąc prowadzić życie wedle naszych wewnętrznych dyrektyw.
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Rugby

Postautor: old weirdman » 27 lis 2015, 14:18

Rozumiem Cię Dead Clownie i uściśle:chodzi mi o przemoc-wszak tematatem wyjściowym było rugby-która przekracza granicę fizycznego kontaktu człowieka z drugim człowiekiem;w którym przekraczamy granicę która powinna być NIEPRZEKRACZALNA-w którym dochodzi do najgorszego:bezpośredniego ataku na ciało naszego bliźniego.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Awatar użytkownika
Dziuplodzialka
Optymista
Posty: 27
Rejestracja: 19 lis 2015, 10:22
Lokalizacja: Polska
Kontaktowanie:

Re: Rugby

Postautor: Dziuplodzialka » 01 gru 2015, 9:49

old weirdman pisze:Rozumiem Cię Dead Clownie i uściśle:chodzi mi o przemoc-wszak tematatem wyjściowym było rugby-która przekracza granicę fizycznego kontaktu człowieka z drugim człowiekiem;w którym przekraczamy granicę która powinna być NIEPRZEKRACZALNA-w którym dochodzi do najgorszego:bezpośredniego ataku na ciało naszego bliźniego.



Bądź co bądź za obopólnym przyzwoleniem.

Patrycjusz
Rozczarowany
Posty: 209
Rejestracja: 08 lut 2015, 15:45

Re: Rugby

Postautor: Patrycjusz » 01 gru 2015, 10:14

Dziuplodzialka pisze:Bądź co bądź za obopólnym przyzwoleniem.


Trudno się nie zgodzić. Takie rugby, albo skrajna postać obopólnej zgody: "ustawki" kibiców, etc. - jak ktoś lubi... Wcześniej padło hasło "walki gladiatorów" - kiedyś brali tych gladiatorów i kazali im walczyć o życie, dzisiaj zgłaszaliby się na ochotnika. Urżnęliby mu łeb, mógłby winić tylko siebie (zza światów).

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Rugby

Postautor: old weirdman » 01 gru 2015, 10:18

Zgadza się. Pisałem już o tym;przemoc,skłonność do przemocy raz pobudzona na zawsze zostanie już z Tobą,i będzie się objawiać nie tylko na boisku czy w ringu. Myślisz,że ten proces Tysona o maltretowanie żony to jakiś wyjątek? Sprawdź to-mi nie musisz wierzyć-zapisz się na boks,ćwicz przez miesiąc a później przestań. Szybko zaobserwujesz niepochamowaną chęć bójki.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Awatar użytkownika
Dziuplodzialka
Optymista
Posty: 27
Rejestracja: 19 lis 2015, 10:22
Lokalizacja: Polska
Kontaktowanie:

Re: Rugby

Postautor: Dziuplodzialka » 01 gru 2015, 10:24

Akurat co do tej historii, to ex żona Tysona to wymyśliła - jak i setki innych oskarżeń, a poza tym po tym co Mu zrobiła, to nie dziwię się, że stracił panowanie nad sobą. Każdy jest tylko człowiekiem. Chodź oczywiście nie pochwalam form zemsty, czy też przemocy.

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Rugby

Postautor: old weirdman » 01 gru 2015, 10:34

Skupiasz się nie na tym co próbuję Ci powiedzieć,to był tylko jeden z przykładów. Skup się na samej idei przemocy;organizm koduje sobie,że przemoc rozwiązuje każdy konflikt najszybciej i później takie rzeczy robisz bezwiednie. Kiedy pojawia się konflikt w pracy nie zaciskasz zębów jak kiedyś ale myślisz:zaraz mu strzelę... Tak po prostu jest-organizm pamięta co najlepiej rozładowuje Twój stres i co najszybciej ucina konflikt. To się później robi nieświadomie zupełnie;widziałem to mnóstwo razy-ktoś pobił żonę a pytany odpowiada,że nie pamięta jak to się stało.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

na abarot
Posty: 20
Rejestracja: 02 paź 2015, 14:29

Re: Rugby

Postautor: na abarot » 04 gru 2015, 22:59

Dead_Clown bardzo trafnie, nie rozumiem dlaczego old weirdman taki nacisk położyłeś na rozdzielenie przemocy fizycznej od psychicznej, oczywiście szanuję Twoje takie a nie inne doświadczenie życiowe, ale mam jednocześnie wrażenie, że dałeś się ponieść emocjom i wszystko dopasowujesz do swojej prywatnej wizji/ułudy porządkującej przeżycia.

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Rugby

Postautor: old weirdman » 05 gru 2015, 2:51

Proponuję ponowną lekturę...tytułu tematu,być może to nasunie skojarzenie dlaczego skupiłem się na przemocy fizycznej. Co do drugiej części wypowiedzi...nie dałem się ponieść emocjom bo nie ma żadnego "ja",jest tylko dynamiczny proces uczenia się;ustawicznego o charakterze stałym. Nie ma żadnej wizji-jest tylko cykl doznań,doświadczenia o charakterze powtarzalnym:jak polemizować z doświadczeniem... Jeśli bije Cię 10 kibiców trudno z tym polemizować. Jeśli przeżyłeś inne doświadczenia-mniej brutalne-cieszy mnie to,więc również wnioski będą inne.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Patrycjusz
Rozczarowany
Posty: 209
Rejestracja: 08 lut 2015, 15:45

Re: Rugby

Postautor: Patrycjusz » 05 gru 2015, 23:14

Nie ma "ja", nie ma "wizji" - ktoś tu się naczytał wiadomo czego... ;) Sam jestem w trakcie lektury książki na S, idzie oszaleć!

Temat o rugby, stąd przemoc fizyczna, ale tak naprawdę nie ma to żadnego znaczenia, jaka to przemoc; fizyczną zapamiętuje organizm, psychiczną właśnie psychika. Ostatnio przeżyłem coś takiego - zaczęła obrażać mnie moja sąsiadka, mózgu to nie ma ani za grosz, poszło nawet nie pamiętam o co. Czułem się już tak zgnojony, że nie mogłem tego znieść (jestem wyczulony na punkcie powoływania się na jakikolwiek autorytet - a tym bardziej autorytet wieku); pierwszy raz w życiu obraziłem starszą osobę: "Ty stara, głupia babo, nie wk....aj mnie" i tak dalej. Tak właśnie postanowiłem robić - osoby wrażliwe, które nigdy same nie zaczynają konfliktu, a są ofiarami ataków i prób dominacji osobników chamskich, jeśli się temu poddadzą, przemilczą albo pokornie schylą głowę - to najgorsze co można zrobić. Nie zgadzam się z oldweirdmanem (chyba pierwszy raz), że na przemoc nie można odpowiadać przemocą.
Ostatnio zmieniony 23 lip 2019, 22:37 przez Patrycjusz, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Hydepark”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron