Rugby

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Rugby

Postautor: old weirdman » 06 gru 2015, 7:37

Patrycjuszu-nie czytałem Spisku i nie wiem kiedy przeczytam;najważniejsze,że jest. Patrycjuszu:tego typu zachowanie psycholodzy określają jako "małpią taktykę"-rację ma ten który głośniej krzyczy. Takie zachowania nigdy niczego nie rozwiązują,są jednokierunkowe:następuje tylko zwielokrotnianie bodźców,zwiększenie impulsów;jeden krzyczy głośniej od drugiego,nie dochodzi do żadnego porozumienia,albo pada uderzenie będące "bronią ostateczną" albo zmęczeni rozchodzicie się do domów oczywiście odgrażając się adwersarzowi. To nigdy nic nie rozwiązuje-nie uważasz? Panuje tylko wszechobecna przemoc;nierozładowana-i w takim nastroju wracacie do domu,gdzie prawdopodobnie wybuchnie kłótnia z byle powodu co zapewni ujście emocji. Jedynym logicznym wyjściem jest...świadomość tego,wiedza o ludzkiej naturze i słabościach,wzmocnienie duchowe poprzez medytację i lekturę filozoficznych dzieł. Wbrew pozorom takie rzeczy się wyczuwa:osobniki inteligentne i silne duchowo,wewnętrznie nie są zaczepiane. Odgradza je jakaś bariera;wydają się groźne pomimo swego spokoju i nieprzewidywalne a zaczepianie ich nie jest zabawne. Tylko spokój wynikający z silnego ducha chroni przed atakami zaś przemocy raz wprawionej w ruch nic nie zatrzyma aż do przykrego finału. A sąsiadkę proponuję przeprosić i przy okazji spytać co sądzi o eutanazji ;-).
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Patrycjusz
Rozczarowany
Posty: 209
Rejestracja: 08 lut 2015, 15:45

Re: Rugby

Postautor: Patrycjusz » 06 gru 2015, 9:55

Rozumiem Twoją postawę bo sam staram się ją praktykować, ale i tak prędzej czy później stosując ją czuję się jak gówno. ;)
Ostatnio zmieniony 23 lip 2019, 22:38 przez Patrycjusz, łącznie zmieniany 1 raz.

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Rugby

Postautor: old weirdman » 06 gru 2015, 10:06

Tak ale ja wierzę w rozwój-jedyne wyjście żeby wyrwać się z kręgu przemocy to być ponad nim i nieustannie się rozwijać. Wierzę,że człowiek ma być mądrzejszy niż jego przeciwnik-nie silniejszy. To nas różni od zwierząt;możemy użyć broni jaką jest mózg,nie musimy pazurów.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

na abarot
Posty: 20
Rejestracja: 02 paź 2015, 14:29

Re: Rugby

Postautor: na abarot » 06 gru 2015, 10:38

old weirdman pisze:Odgradza je jakaś bariera;wydają się groźne pomimo swego spokoju i nieprzewidywalne a zaczepianie ich nie jest zabawne.


Obawiam się, że to myślenie życzeniowe.

old weirdman pisze:Wierzę,że człowiek ma być mądrzejszy niż jego przeciwnik-nie silniejszy.


Równie dobrze można powiedzieć, że jedno i drugie, nic na tym się nie traci.

No i tytuł tytułem, oczywiście; miałem na myśli coś innego- nie rozumiem dlaczego wszystko miałoby zmieniać przekroczenie granic "nieprzekraczalnych"- fizycznych jak pisałeś; mimo wszystko to bardzo subiektywne.

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Rugby

Postautor: old weirdman » 06 gru 2015, 11:12

Moje odpowiedzi są wynikiem życiowego doświadczenia co nie znaczy,że są wiedzą absolutną i bezdyskusyjną. Cały czas odnosisz się tylko i wyłącznie do tego co ja napisałem zamiast zabrać wyraźne stanowisko jeśli takie masz;jeśli uważasz,że moja krytyka przemocy fizycznej ma charakter subiektywny to sporo mówi o Twoim postrzeganiu ludzi. Ja uważam,że przemoc fizyczna jest zła zawsze poza sytuacją obrony koniecznej-to wszystko.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

na abarot
Posty: 20
Rejestracja: 02 paź 2015, 14:29

Re: Rugby

Postautor: na abarot » 06 gru 2015, 11:30

Nie miałem zamiaru antagonizować, przepraszam, jeśli tak zostałem odebrany.

Tak, chyba zrozumiałem Twoje stanowisko jako bezpośredni efekt doświadczenia życiowego. Nie wiem czy moje wypowiedzi coś o mnie mówią, całkiem możliwe.

Moje stanowisko jest takie, że volenti non fit inuiria, pomijając już nawet to, że estetyzacja przemocy może i jest niezdrowa, ale wcale nie taka zaskakująca. Chociaż myśląc o tym co zdrowe i niezdrowe to ciężko nie pomyśleć o (kasłającym) Nietzschem i się nie uśmiechnąć :)

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Rugby

Postautor: old weirdman » 06 gru 2015, 11:45

Każdy z Nas jest tylko sumą doświadczeń. Każdy z Nas jest subiektywny. Jeśli jednak stoimy w dwójkę i widzimy,że na naszych oczach ktoś kogoś kopie to ta przemoc jest obiektywnie zła gdyż wszyscy tak ją odbieramy i nie ma znaczenia,że ja takie sytuacje widuję codziennie (co wpłynęło na moje doświadczenie) a Ty rzadko lub nawet pierwszy raz. Nie jest to już subiektywne postrzeganie przemocy fizycznej jako zła i nie ma tu znaczenia częstość bodźców. To jest już tylko złe.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".


Wróć do „Hydepark”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron