Katastrofa smoleńska.

Kamil
Posty: 3
Rejestracja: 08 lut 2015, 22:24

Katastrofa smoleńska.

Postautor: Kamil » 12 mar 2015, 18:51

Witam wszystkich forumowiczów. Przez miesiąc byłem typowym lurkerem, lecz ponownie nasunął się temat związany z tą "katastrofą", tudzież zbrodnią. Wiem, że jest to już wystarcząco oklepany temat wałkowany od prawie pięciu lat, jednak chciałem poznać wasze zdanie. Jak wiadomo dalej nic nie wiemy, nie otrzymaliśmy szczątków czy też czarnych skrzynek. Dziwne wydarzenie nastąpiły także po katastrofie. Wiele osób, które było związanych z tą sprawą targnęło się na swoje życie. Po Internecie krąży lista właśnie tych osób, głównie były to samobójstwa stryczkowe, jak także nadużycie alkoholu. Wszystko to owiane milczeniem ze strony mediów.

Chciałbym zaznaczyć, że nie jestem fanem teorii spiskowych. Sprawa smoleńska jest na tyle niewiarygodna, szczególnie postawa Rosji jak i także całego świata, który zapomniał jak najszybciej mógł o całym zajściu.

Patrycjusz
Rozczarowany
Posty: 209
Rejestracja: 08 lut 2015, 15:45

Re: Katastrofa smoleńska.

Postautor: Patrycjusz » 13 mar 2015, 14:04

Biorąc pod uwagę bezpieczeństwo lotów samolotowych oraz fakt, że na pewno był to samolot aż nadto bezpieczny (w końcu leciało nim kilkadziesiąt ówczesnych czołowych przedstawicieli politycznych Polski, w tym prezydent), myśląc samym prawdopodobieństwem - mówienie, że to był przypadek, "katastrofa lotnicza", itd. jest logicznie głupie. Dołóżmy do tego jeszcze nasze wiecznie napięte stosunki z Rosją. Późniejsze samobójstwa mogły być wynikiem załamań nad tym wydarzeniem, zależy kto je popełniał bo się tym nie interesowałem. Jeśli nie były to rodziny ofiar to rzeczywiście mogły być to osoby, które zbyt dużo wiedziały. Poza tym milczenie mediów na temat jakichś konkretów, okoliczności, do tego dość olewcza postawa świata pt. "przykro nam bardzo"... No i cała ta afera z czarnymi skrzynkami chyba przechyla szalę. Co nie zmienia faktu, że można się tylko domyślać (chociaż dla mnie prawda jest oczywista).

Np. o zamachu na Kennedy'ego, zburzeniu WTC (tak wiem, że tam zginęło nieporównywalnie więcej ludzi, ale nie oszukujmy się - media nie nagłośniły tego ze względu na ludzi) będzie się mówić zawsze i z wielkim żalem, bo w końcu Ameryka panem świata, a o Smoleńsku z tego co widzę pamiętamy już tylko my.

Ja osobiście w ogóle nie interesuję się tym, co podają media ani polityką, a pamiętam jak to mną wstrząsnęło.

Awatar użytkownika
Kreuzgang
Rozgoryczony
Posty: 354
Rejestracja: 29 sty 2015, 21:02

Re: Katastrofa smoleńska.

Postautor: Kreuzgang » 13 mar 2015, 17:24

Kamil pisze:Sprawa smoleńska jest na tyle niewiarygodna, szczególnie postawa Rosji jak i także całego świata, który zapomniał jak najszybciej mógł o całym zajściu.


A dlaczego miałby nie zapomnieć? Tragedię to przeżywały, przeżywają i przeżywać będą rodziny oraz najbliżsi. Dla pozostałych był to najwyżej zryw emocjonalny na poziomie newsa. Emocja się wyczerpała, ludzie wrócili do swego codziennego życia i prywatnych tragedii. Co powiedzieć mają rodziny pasażerów malezyjskiego samolotu? Co im da pamięć świata o tym zdarzeniu? A może powinniśmy się teraz zacząć licytować która tragedia była większa?

Codziennie na świecie rozgrywają się miliony osobistych tragedii, a uwaga świata na ogół nie zmienia nic w ich przebiegu. Widzimy głodujących w Afryce w tv, mruczymy: "to straszne" i idziemy sobie zrobić kanapkę.

Świat widział już niezliczoną ilość tragedii, rzezi wypadków, śmierci po których nadal trwa niewzruszenie. Przeświadczenie, że Smoleńsk był zjawiskiem unikatowym w historii ludzkości to błąd. Zapomniano władców, imperiów, dlaczego nie ma się przejść do porządku dziennego nad katastrofą sprzed paru lat?
"I learned that life is a long and difficult road, but you have to keep going, or you'll fall by the wayside".

Steve McQueen

Kamil
Posty: 3
Rejestracja: 08 lut 2015, 22:24

Re: Katastrofa smoleńska.

Postautor: Kamil » 13 mar 2015, 18:06

Wcale nie uważam to wydarzenie za unikatowe, jestem świadom, że takich mordów było wiele. Można przejśc do porządku dziennego, sam przez ponad 4 lata nie przejmowałem się tym zdarzeniem, jednak teraz wgłębiłem się w temat wystarczająco mocno, by wypowiedzieć tutaj się na forum hydeparkowym : )

Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: Katastrofa smoleńska.

Postautor: Dead_Clown » 13 mar 2015, 20:57

Miałem nadzieję, że choć tu sobie oszczędzimy tego tematu;) Ale ok. Nie chcę się w żaden sposób odnosić do teorii i spekulacji, natomiast uważam, że warto pamiętać o kilku banałach, nieco wypartych z "dyskursu smoleńskiego":

1) Nie, samolot prezydencki nie jest bezpieczniejszy niż inne samoloty. Wprost przeciwnie, TU-154 pod względem bezpieczeństwa od samolotów wykorzystywanych w lotach komercyjnych dzielą lata świetlne. Nawet ranga samolotu prezydenckiego i dokonywane modyfikacje nie zmienią faktu, że jest to maszyna technologicznie przestarzała. Polska powietrzna flota obsługująca przeloty najwyższych delegacji jest zwyczajnie dziadowska.

2) Nie, loty delegacji panstwowych nie są wcale bezpieczniejsze od lotów komercyjnych. Wprost przeciwnie. Loty komercyjne to wypracowane, sprawnie działające procedury przy ograniczonej liczbie podmiotów. Loty delegacji państwowych to konieczność wypracowania procedur od podstaw przy okazji każdego lotu. Wybór lotniska, wytyczenie korytarza, uzyskanie zgód przelotowych, do tego masa zezwoleń, kontroli, obiegu not dyplomatycznych pomiędzy co najmniej czterema podmiotami (zarządca lotu->Ambasada-> MSZ kraju przyjmującego->zarządca strefy powietrznej kraju przyjmującego. Przy założeniu przelotu tylko przez jedną strefę powietrzną). Widziałem od kuchni kilka takich lotów (w tym premiera i marszałka senatu) i gwarantuję, że wiąże się to z MASĄ dodatkowej pracy, która przypomina rozwiazywanie równania z samymi niewiadomymi o wielu zmiennych.

3) Pakowanie na jeden pokład państwowej wierchuszki z prezydentem na czele urąga wszelkim standardom i zdrowemu rozsądkowi.

4) Wybór na miejsce lądowania lotniska, która a) nie jest przystosowane do odbioru lotów takiej rangi b) nie posiada dostatecznie nowoczesnego sprzętu c) nie posiada wystarczająco kompetentnej i doświadczonej przy tego typu lotach obslugi naziemnej d) jest trudno położone e) w kiepskich warunkach atmosferycznych urągają wszelkim standardom i zdrowemu rozsądkowi.

5) Nie jest tajemnicą, że kancelaria Kaczyńskiego i jego protokół dyplomatyczny to nie byli mistrzowie organizacji. A tutaj musieli spinać burdel w postaci biur sejmu, senatu, kprm, MSZ, MSW, MON. W wielu z tych instytucji panuje organizacyjny chaos, w którym nie wiadomo do końca kto za co odpowiada - kompetencje krzyżują się albo są nieokreślone, decyzje w jednej sprawie podejmuje kilka osób w różnych pionach, które się nie komunikują ze sobą itd.

Tak naprawdę strona polska nigdy nie powinna chcieć lądować w Smoleńsku, a strona rosyjska nigdy nie powinna się na to zgodzić. Ale nie ma mowy o zdrowym rozsądku tam, gdzie polityka i emocje. Polacy uparli się ze względów symbolicznych, a Rosjanie politycznie byli pod ścianą i musieli przystać.

Niezależnie od tego, jaka jest prawda, niezależnie od tego, co działo się później z ciałami ofiar i wrakiem, smutne fakty są takie, że strona Polska głupim uporem i ciągiem irracjonalnych decyzji bardzo mocno pomogła w wydarzeniu się tej katastrofy.
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

seahorse
Rozczarowany
Posty: 183
Rejestracja: 29 sty 2015, 22:25
Kontaktowanie:

Re: Katastrofa smoleńska.

Postautor: seahorse » 14 mar 2015, 0:35

Dead_Clown pisze:Miałem nadzieję, że choć tu sobie oszczędzimy tego tematu;)

Też jestem zaskoczony jego pojawieniem się tutaj. Ale nie mam nic przeciwko, żeby nie było, że coś. Z przekory aż nawet podciągnę go pod tematykę forum.

Smoleńsk oraz inne wydarzenia tego rodzaju i tej rangi mają bodaj trzy zasadnicze aspekty pesymistyczne; aspekty o charakterze otrzeźwiającym. Po pierwsze - jak wszystkie w ogóle ludzkie tragedie, a w szczególności te bardziej spektakularne i niecodzienne - dogłębnie uświadamiają nędzę kondycji ludzkiej. Nie wymaga to chyba szerszego komentarza. Po drugie - jeśli przyjąć wariant zamachu - uświadamiają, że wszyscy jesteśmy zanurzeni w burzliwe dzieje świata i w każdej chwili bezlitosne tryby historii mogą nas zacząć miażdżyć. Żyjemy sobie z dnia na dzień banalną powszechnością i dość łatwo zapominamy, że szerszy kontekst funkcjonowania naszych społeczności jest czymś bardzo chwiejnym i łatwo, gwałtownie popadającym w chaos, w sposób niedający się poddać kontroli. Żyjemy złudzeniem stabilności i bezpieczeństwa zapewnianych nam przez państwo, prawo, gospodarkę, przemysł, infrastruktury, technologie. Gwałtowne wydarzenia historyczne, wrogie działania jednych narodów przeciwko innym, zmieniające z dnia na dzień stan polityczny, w jakim się znajdujemy uświadamiają nam kruchość tych rzeczy, a co za tym idzie - naszego położenia. Po trzecie, uświadamiają konieczność sceptycyzmu w materii wiedzy o sprawach politycznych. Im wydarzenie jest bardziej doniosłe politycznie, tym bujniejsze rodzi teorie spisku. Teorie, których w żaden sposób nie da się ostatecznie obalić, i które rosną tym bardziej w siłę, im bardziej powszechnie akceptowane wyjaśnienie jest zwyczajne. Z zasady. Wyjaśnienie każdego wydarzenia historycznego opiera się o dane faktograficzne. Każde dane bierze się z jakichś źródeł. Nie sposób wykluczyć, że istnieją odpowiednio zaangażowane i silne środowiska, którym zależy i które są w mocy, aby odpowiednie informacje skutecznie zataić lub zafałszować. Dla dowolnie silnej metody weryfikacji danych można wymyślić odpowiednio potężną organizację spiskową, która przerasta jej możliwości. Teorie spiskowe są zatem z natury niefalsyfikowalne. A z teoriami niefalsyfikowalnymi jest taki zasadniczy problem, że są... niefalsyfikowalne, nie da się ich obalić. Zatem nasze takie czy inne przekonanie o tym, jak na świecie wygląda rozkład i charakter sił politycznych jest, ściśle rzecz biorąc, bezpodstawne.

Kamil
Posty: 3
Rejestracja: 08 lut 2015, 22:24

Re: Katastrofa smoleńska.

Postautor: Kamil » 14 mar 2015, 16:45

Właśnie chodziło mi oten pesymizm w całym tym zajściu. Przepraszam bardzo za ten drażliwy temat, ale korciło mnie żeby zapytać się co myślicie. Wybaczcie : )


Wróć do „Hydepark”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość