Powitanie

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Powitanie

Postautor: old weirdman » 12 paź 2015, 9:53

Ukłony od old weirdmana. Miło też widzieć cytat z Bernharda;Jego DAWNI MISTRZOWIE to dla mnie bardzo osobista powieść.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Awatar użytkownika
Dziuplodzialka
Optymista
Posty: 27
Rejestracja: 19 lis 2015, 10:22
Lokalizacja: Polska
Kontaktowanie:

Re: Powitanie

Postautor: Dziuplodzialka » 19 lis 2015, 12:17

Witam wszystkich.

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Powitanie

Postautor: old weirdman » 19 lis 2015, 12:37

Witam serdecznie. Gratuluję dobrego gustu-Adam Wiśniewski-Snerg.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: Powitanie

Postautor: Dead_Clown » 19 lis 2015, 22:56

Witam serdecznie nowego użytkownika i życzę wielu radosnych (ha ha) chwil spędzonych na forum.
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

Miłośnik Dziobaków
Posty: 3
Rejestracja: 27 lut 2016, 22:26

Re: Powitanie

Postautor: Miłośnik Dziobaków » 27 lut 2016, 22:34

Witam wszystkich niezwykle ciepło i serdecznie. Zazwyczaj pomijam tematy "powitalne", ale tym razem czynię wyjątek, bo i forum jest wyjątkowe.
Mam nadzieję, że nasze dyskusje będę owocne!

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Powitanie

Postautor: old weirdman » 28 lut 2016, 6:50

Witaj nowy kolego.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Awatar użytkownika
Wegnostyk
Posty: 9
Rejestracja: 29 lut 2016, 0:32

Re: Powitanie

Postautor: Wegnostyk » 29 lut 2016, 17:32

Witam uprzejmie i kłaniam się nisko. O istnieniu tejże społeczności dowiedziałem się przez stronę na facebooku "Radzę poczytać Schopenhauera". Po przeczytaniu całej debaty zatytułowanej "Społeczeństwo samotności i złudzeń" poczułem się jakby niektórzy wręcz cytowali moje myśli, poziom dyskusji niezwykle mnie zaintrygował i tak oto odkopuję po kolei wątki. Głównie nurtuje mnie myśl Camusa, relatywizm a więc starożytni sofiści, Schopenhauer oraz Nietzche zawsze wzbudzali zainteresowanie, choć moja znajomość na ich temat jest póki co jedynie powierzchowna. Z często przytaczaną tu literaturą weird fictiron nie miałem póki co do czynienia, mam chęć na Lovecrafta i wielokrotnie wspominanego tu Ligottiego. Nie wiem czy Franz Kafka wpisuje się w ten nurt, ale znalazłem pewne porównanie jego twórczości do Lovecrafta właśnie, w tym polu pewną wiedzę mam, ale także mało pokaźną bo jedynie "Proces" i parę opowiadań. Zainteresowania odnośne tematyki forum są szersze, ale zrezygnowałem z długaśnego elaboratu na rzecz krótkiego przywitania. Póki co nastawiam się na bycie raczej słuchaczem, choć mam nadzieję się wkrótce udzielać, a może i stworzyć pewien wątek. Pozdrawiam zacnych użytkowników forum.

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Powitanie

Postautor: old weirdman » 29 lut 2016, 19:34

Witaj na forum kolego. Co do Kafki...tak,to dobry trop. Podobieństwa z Lovecraftem...przede wszystkim takie,że zarówno u Lovecrafta jak i u Kafki bohater pojawia się w zasadzie tylko po to by spotkać się w ramach utworu z wszechobecną grozą i atakiem ze strony rzeczywistości jako takiej,pod wpływem z pozoru nieistotnego epizodu/zdarzenia poznaje prawdziwe oblicze świata i za tą wiedzę płaci najwyższą cenę. U Lovecrafta zagrożenie tkwi wszędzie:przybywa z kosmosu,ze snu,z równoległej rzeczywistości,tkwi w niedostępnych rejonach Ziemi;w wodzie,górach,niedostępnych częściach kontynentów a nawet w domenie powietrza.Zagrożenie tak potężne,że nie tylko ludzkie życie ale nawet życie na Ziemi jako takie wydaje się tylko chwilowym przypadkowym fenomenem który w każdej chwili może się definitywnie skończyć-wystarczy odpowiedni układ gwiazd,nierozważna wyprawa w odległe rejony bieguna czy Tybetu. U Kafki groza ma charakter podobny jak u Lovecrafta,to znaczy wszechobecny i ukryty,a raczej po prostu NIE DOSTRZEGANY,horror który dopiero ujawnia się w pewnych okolicznościach;dzieje się coś-jakiś epizod-który wytrąca Cię z szarej codzienności i zmusza do działania,pozornie drobiazg (u Lovecrafta może to być spadek po wujku i odkryty w dokumentach pamiętnik,u Kafki -jak w Zamku-nowa praca) i ten epizod,drobiazg wystarczy żeby przypadkowo uruchomić/poruszyć-jak koszmarne domino-ciąg zdarzeń który doprowadzi Cię do odkrycia prawdziwej natury otaczającego świata ,który i u Lovecrafta i u Kafki okazuje się tykającą bombą zegarową,świat który nawet jeśli Cię nie zabije to albo doprowadzi do obłędu albo odbierze na zawsze radość z życia. Każdy utwór Lovecrafta jak i Kafki to opowieść inicjacyjna lub częściej antyinicjacyjna,różni je tylko użycie rekwizytów literackich:u Lovecrafta człowiek to przypadek w świecie potężnych,niezrozumiałych istot i sił które tolerują jego istnienie z powodu jego kompletnej nieistotności,u Kafki świat to bezlitosna maszyna która przemieli Cię jeśli tylko staniesz jej na drodze a użyje do tego innych ludzi nieświadomych swego zniewolenia. A mówiąc w największym skrócie:Lovecraft ukazuje człowieka jako pyłek otoczony przez potężne,nieznane siły a Kafka człowieka jako pyłek otoczony przez ludzi-marionetki podwładne nieznanemu Mechanizmowi Świata. Między horrorem Lovecraftowskim a grozą Kafkowską nie ma żadnej różnicy:w pierwszym osaczają Cię ludzie podlegli obcym (jak np. w Widmie nad Innsmouth),w drugim ludzie podlegli nieznanemu Mechanizmowi Świata-za każdym razem najważniejszą część opowieści stanowi odkrycie tej prawdy po którym Twoje życie na zawsze się zmienia,lub je tracisz. Lovecraft żeby zintensyfikować Swoje historie dodał np.monstrualne istoty (jak Cthulhu),Kafka jeszcze bardziej "dokręcił śrubę" absurdalności otaczającego świata. Cel obu Artystów jest ten sam-to to samo weird fiction-różnią się tylko środki użyte przez Artystę do wywołania przerażenia. U Lovecrafta otaczają Cię nieznane potęgi,u Kafki nieznane zasady.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

yellowish haze
Posty: 13
Rejestracja: 21 maja 2016, 14:00
Kontaktowanie:

Re: Powitanie

Postautor: yellowish haze » 21 maja 2016, 14:38

Cześć wszystkim,

Być może już mnie kojarzycie ze wstępu, który pisałem wspólnie z Wojtkiem Gunią, z bibliografii anglojęzycznych wydań utworów Thomasa Ligottiego opublikowanych w "Teatro Grottesco" oraz z wywiadu z Tomem w Coś na Progu.

Twórczość Toma zacząłem czytać i kolekcjonować 12 lat temu i bardzo szybko stałem się aktywnym członkiem forum Thomas Ligotti Online (gdzie postowałem pod nickiem yellowish_haze, choć moje posty często nie mają z Tomem nic wspólnego). Na tym też forum nieraz organizowałem sesje chatowe, dzięki którym miałem okazję zapoznać się z ligottiańskimi duszami z różnych części świata.

Jestem pasjonatem języków i lubię odkrywać obcojęzycznych autorów jak i promować polskich twórców za granicą. Moje zamiłowania związane z literaturą zawsze obracały się wokół chęci doskonalenia znajomości i utrzymywania kontaktu z językami. Na przełomie mojego wieloletniego zamiłowania "literaturą niezwykłości" miałem okazję wspierać oraz współpracować z tłumaczami, których prace bardzo sobie cenię m. in. Mirosławem Lipińskim, Andreą Bonazzim i Mateuszem Kopaczem. Obecnie w wolnej chwili zgłębiam utwory przynależące do „belgijskiej szkoły niezwykłości” (których przekładami z francuskiego na angielski zajmuje się niezastąpiony Edward Gauvin) oraz opowiadania mało znanego na naszym rynku wydawniczym Tommaso Landolfiego.

O forum Pessimus słyszałem już dawno, ale po ukończeniu pracy nad "Teatro Grottesco" dużo innych tematów powstrzymywało mnie od angażowania się w dalszą promocję twórczości Ligottiego. Widzę, że od czasu publikacji TG dużo mnie ominęło.
Cieszę się, że Ligotti/pesymizm/weird fiction po polsku mają swoje należyte miejsce.

(Wielkie dzięki dla old weirdmana za przypomnienie mi o tym forum. :))

Pozdrowienia,
Sławek W.
Ostatnio zmieniony 21 maja 2016, 18:10 przez yellowish haze, łącznie zmieniany 1 raz.
“Being high is the next best thing to being dead.” -- Bob Ligotti, młodszy brat Toma
Confusio Linguarum - visionary literature, translingualism & bibliophily

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Powitanie

Postautor: old weirdman » 21 maja 2016, 17:41

Cieszę się Szanowny Kolego yellowish haze,że Cię tu widzę! Oczywiście kojarzymy Cię w kontekście promocji Ligottiego w Polsce. Jesteś pamiętamy również jako ekspert anglojęzycznego weird fiction -choćby Twój wkład w antologię "Weird fiction po polsku" z Agharty. Osobiście pamiętam Cię również z forum gothamcafe-na którym nie byłem zarejestrowany ale które często odwiedzałem-i właśnie z forum ThomasLigottiOn-line. Zresztą Twoje nazwisko-lub nick-często przewijało się w rozmowach o anglojęzycznym weird fiction i było wspominane na panelach o weird na konwentach. Pamiętam też Twoją późniejszą fascynację twórczością "włoskiego Kafki". Jestem bardzo zainteresowany Twymi poglądami na weird fiction czy uncanny fiction i cieszę się,że ze Swą ogromną wiedzą znalazłeś się na forum. A w temacie Ligottiańskim rzeczywiście sporo się dzieje; aktualnie Wojtek tłumaczy zbiór "Songs of..." Mistrza ale wierz mi: to jeszcze nie wszystko;niedługo zostaną ujawnione kolejne informacje dotyczące tłumaczeń Ligottiego w Polsce. Witam Cię serdecznie!
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".


Wróć do „Hydepark”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron