Eutanazja

Awatar użytkownika
saikodasein
Optymista
Posty: 67
Rejestracja: 24 sty 2016, 23:21

Re: Eutanazja

Postautor: saikodasein » 04 paź 2016, 1:38

Płód, a nawet noworodek to z tego co pamiętam ma mniejszą świadomość niż chociażby krowa, także pierwsze 2-3 miesiące nie widzę problemu, potem można ewentualnie dyskutować, ale ogólnie warto byłoby gdyby kobieta w ciąży potrafiła zdecydować na pół roku przed, nie mniej nie ma to i tak znaczenia, tak długo jak ma taką możliwość. W ogóle nieporozumieniem jest, że trwają na ten temat jakieś dyskusje, dziwny świat, nie podoba mi się.

Eutanazja tak. Ja bym chciał poruszyć inny wątek z nią związany - dlaczego gdy ktoś chce popełnić samobójstwo inni próbują go od tego za wszelką cenę powstrzymać. Nie mówię tutaj o najbliższych, ale chociażby dyskusjach w internecie. Ktoś kogo nie znamy pisze, że jest mu ciężko i chce ze sobą skończyć, a inni mówią mu że na pewno jest inne wyjście, blablabla. Zgoda, często być może jest inne wyjście, ale nie zawsze. Zawsze natomiast inni chcą nagle pomagać. Gdzie byli, gdy sytuacja robiła się dramatyczna? I gdzie będą, gdzie komuś się odmieni? Znam jedną osobę (choć tylko mailowo, więc "znam" może za dużo powiedziane), która w życiu miała i nadal ma naprawdę nieciekawie i samobójstwo naturalnie było brane pod uwagę. Nie jest to sytuacja paraliżu/warzywa/nieznośnego permanentnego fizycznego bólu, ale mimo wszystko zła, choć z minimalną szansą na poprawę. Powiedziałem, że nie ma co na siłę próbować i jeśli naprawdę już nie będzie widzieć szans to nie będę miał za złe jeśli umrze (ciekawe czy ktoś normalny mógłby tak napisać?), ale też że musi to być rozważna decyzja, najlepiej po zasmakowaniu życia jeszcze trochę i stwierdzenia samemu czy warto ciągnąć. Wszyscy na tym forum oczywiście wiemy, że nie, ale nie popełniamy tego błędu co nauczyciele w szkole i nie każmy wkuwać wiedzy z encyklopedii tylko zachęcajmy do myślenia i dochodzenia do prawd samodzielnie. A nuż znajdzie jakieś ciekawie odpowiedzi, których nie znamy. Nie warto palić mostów - owszem, ale też nie zabraniałbym ich palić, jeśli i tak zawalą się przy pierwszej próbie przejścia.

A samobójstwa i tak nikt nie jest w stanie zabronić, bo jak powstrzymać powieszenia, skoki i przedawkowania? Wielu drastyczne metody odstraszają, ale jak komuś bardzo zależy to nie ma na to alarmu. Jeszcze? Problem to szpitalne przypadki, od tego trzeba zacząć i to właściwie wczoraj, a potem porozmawia się o szczegółach.

Mamy tu forumowicza, który przez zakaz palenia mostów jest z nami i ktoś by mógł teraz krzyknąć, że jednak warto zabraniać, a jednak sama osoba zainteresowana twierdzi, że wolałaby mieć wybór. Dlaczego go odbierać? Jak samolubnym trzeba być aby tak bardzo chcieć wpływać na los innych? Nie wierzę, że żyjemy w świecie, w którym ludzie, którzy mają wszystko gdzieś, muszą walczyć o to aby wszyscy mogli mieć wszystko gdzieś. Ja mam, póki wszyscy mają tak samo. Paradoksalnie przestaje mieć wszystko gdzieś, gdy ktoś inny bezpośrednio chce mi tego zabronić. Może o to w tym wszystkim chodzi? Moje "mam to gdzieś" jest bardzo głębokie. CO2 rozpierdziela klimat? Mam to gdzieś? Tak, w moim świecie nie byłoby CO2, bo "mam to gdzieś", obędę się bez. Matka mi mówiła, że gdyby wszyscy byli tacy jak ja to by ludzie z jaskiń nie wyszli. Mam nadzieję, że nie byłoby tak źle, ale w sumie mam to gdzieś ;) Nie wszyscy są tacy jak ja na szczęście i nieszczęście.
Maybe the honorable thing for our species to do is deny our programming, stop reproducing, walk hand in hand into extinction, one last midnight - brothers and sisters opting out of a raw deal. Rusty Cohle, True Detective

Vulpes Inculta
Pierwsze wątpliwości
Posty: 120
Rejestracja: 14 lut 2015, 23:20

Re: Eutanazja

Postautor: Vulpes Inculta » 04 paź 2016, 16:37

saikodasein pisze:dlaczego gdy ktoś chce popełnić samobójstwo inni próbują go od tego za wszelką cenę powstrzymać.


Kiedy już ktoś wyrośnie z nazywania samobójców tchórzliwymi egocentrykami, to zwykle pozostaje pod wpływem pseudonaukowej doktryny, podług której samobójstwo nigdy nie może być aktem wynikającym z rozumu, a tylko jakiejś patologii. Najczęściej chwilowej, którą należy przymusowo leczyć.

Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: Eutanazja

Postautor: Dead_Clown » 04 paź 2016, 17:15

W "Ostatniej rodzinie" (wczoraj widziałem, polecam) jest świetna scena, w której Beksiński senior tłumaczy lekarzowi, który przyjął na oddział jego syna po próbie samobójczej, że być może nie należy go ratować, tylko uszanować decyzję.
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

Vulpes Inculta
Pierwsze wątpliwości
Posty: 120
Rejestracja: 14 lut 2015, 23:20

Re: Eutanazja

Postautor: Vulpes Inculta » 25 paź 2016, 8:14

Interesujący materiał.

A gdyby kiedyś znikł:

You're missing what life is.
Humans are animals. Animals are born, reproduce, and die. We're inefficient, self-replicating rocks born to suffer and create more suffering.
This is the underlying agenda to everything. War, love, peace, hate, government, you name it. It all traces back to this base reality.
Suicide flies in the face of it. Individuals checking out of the system defy their purpose. They don't contribute to the machine of society, are an unpleasant reminder that for all its illusion, humanity is a monstrous beast.
Kill yourself and you don't pay taxes. Fail to reproduce and you don't create more labor for the ruling class to exploit. Show others they don't have to deal with life's bullshit and they might check out too. You have to be mentally ill. Who else wouldn't want to live in this abattoir?
Society can't afford to encourage suicide.

Awatar użytkownika
Emilka
Posty: 23
Rejestracja: 12 gru 2015, 11:40

Re: Eutanazja

Postautor: Emilka » 25 paź 2016, 20:14

Dead_Clown pisze:W "Ostatniej rodzinie" (wczoraj widziałem, polecam) jest świetna scena, w której Beksiński senior tłumaczy lekarzowi, który przyjął na oddział jego syna po próbie samobójczej, że być może nie należy go ratować, tylko uszanować decyzję.


Większość osób odbierze coś takiego jako dowód, że Beksiński senior nie kochał swojego syna. Ten temat porusza też np. dokument "Most samobójców" (jest na yt), gdzie rodzice osób po próbach samobójczych wyrażali dokładnie tę samą myśl. Znieczulica czy jednak empatia?

Patrycjusz
Rozczarowany
Posty: 209
Rejestracja: 08 lut 2015, 15:45

Re: Eutanazja

Postautor: Patrycjusz » 11 gru 2016, 21:11

Jest nadzieja:

Eutanazja w Holandii


Wróć do „Hydepark”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron