Doznania "weird" w życiu codziennym

Kącik złych pytań i niewłaściwych odpowiedzi
Patrycjusz
Rozczarowany
Posty: 209
Rejestracja: 08 lut 2015, 15:45

Re: Doznania "weird" w życiu codziennym

Postautor: Patrycjusz » 04 maja 2016, 21:27

Kreuzgang pisze:No i jest progres i wpisana we wszechświat obietnica zbawienia - w sumie to całkiem pozytywna wizja.


Tak, to wydaje się być kwintesencją, "progres". Bujda największa z możliwych... Na płaszczyźnie technologicznej jest progres, ale na każdej innej jest albo tak samo (bo w gruncie rzeczy nigdy się nie dowiemy, jak naprawdę było), albo gorzej. Co ciekawe, panuje powszechne przekonanie, że wzrasta nam inteligencja, podczas kiedy zauważalna zmiana w tej materii nastąpiła na przedziale czasowym rzędu dziesiątek tysięcy lat. To, że zmienia się środowisko technologiczne i poziom życia - nie widzę związku pomiędzy inteligencją, która jest jako tako narzędziem adaptacji. Powiedziałbym nawet, że zauważam na każdym kroku swego rodzaju lenistwo umysłowe, ponieważ nie ma potrzeby się wysilać - work, buy, consume, die. O poziomie duchowym nie wspomnę bo za dużo jadu nawet na to forum.

W ogóle jaki miałby być końcowy cel, na czym miałoby polegać to "zbawienie"? Czy ktokolwiek się nad tym zastanawiał? Na chłopski rozum wygląda na to, że jest to równoznaczne z końcem istnienia czegokolwiek. Są łatwiejsze sposoby.

Awatar użytkownika
Kreuzgang
Rozgoryczony
Posty: 354
Rejestracja: 29 sty 2015, 21:02

Re: Doznania "weird" w życiu codziennym

Postautor: Kreuzgang » 04 maja 2016, 22:01

Patrycjusz pisze:
Kreuzgang pisze:No i jest progres i wpisana we wszechświat obietnica zbawienia - w sumie to całkiem pozytywna wizja.

Tak, to wydaje się być kwintesencją, "progres". Bujda największa z możliwych... Na płaszczyźnie technologicznej jest progres, ale na każdej innej jest albo tak samo (bo w gruncie rzeczy nigdy się nie dowiemy, jak naprawdę było), albo gorzej. Co ciekawe, panuje powszechne przekonanie, że wzrasta nam inteligencja, podczas kiedy zauważalna zmiana w tej materii nastąpiła na przedziale czasowym rzędu dziesiątek tysięcy lat. To, że zmienia się środowisko technologiczne i poziom życia - nie widzę związku pomiędzy inteligencją, która jest jako tako narzędziem adaptacji. Powiedziałbym nawet, że zauważam na każdym kroku swego rodzaju lenistwo umysłowe, ponieważ nie ma potrzeby się wysilać - work, buy, consume, die. O poziomie duchowym nie wspomnę bo za dużo jadu nawet na to forum.


Odnosiłem się do tekstu zamieszczonego przez Vulpesa, prezentującego pewną metafizyczną wizję: http://galactanet.com/oneoff/theegg.html

Natomiast ty, mam wrażenie, potraktowałeś moją wypowiedź jako komentarz do współczesności.
"I learned that life is a long and difficult road, but you have to keep going, or you'll fall by the wayside".

Steve McQueen

Patrycjusz
Rozczarowany
Posty: 209
Rejestracja: 08 lut 2015, 15:45

Re: Doznania "weird" w życiu codziennym

Postautor: Patrycjusz » 04 maja 2016, 23:05

Dobre wrażenie, nie tyle nie zrozumiałem w jakim kontekście to piszesz, co właśnie odniosłem do współczesności, tylko to jedno zdanie. To po prostu bardzo charakterystyczne dla czasów od XX-wiecznego boomu. Nie wiem co by tu więcej... Chyba nic, bo do tematu w sumie nie nawiązuje.

Awatar użytkownika
saikodasein
Optymista
Posty: 67
Rejestracja: 24 sty 2016, 23:21

Re: Doznania "weird" w życiu codziennym

Postautor: saikodasein » 05 maja 2016, 10:14

Fajnie, że ktoś wkleił to Jajko, bo miałem zrobić to samo, ale nie znałem tytułu i nie pamiętałem źródła (było inne, skopiowane na bloga jakiegoś).

Mogło się tam pomylić, bo o zbawieniu już było napisane jakby po zakończeniu wątku komentującego Jajko, a po opisaniu swoich poglądów na działanie kosmosu. Też początkowo nie wiedziałem do czego się ten tekst odnosi, ale mimo wszystko o technologii a rozwoju (duchowym) ciekawa dyskusja mogłaby być, tylko że tu nie ten temat! Trzeba by założyć nowy.
Maybe the honorable thing for our species to do is deny our programming, stop reproducing, walk hand in hand into extinction, one last midnight - brothers and sisters opting out of a raw deal. Rusty Cohle, True Detective

Kawka
Optymista
Posty: 51
Rejestracja: 23 maja 2016, 11:17

Re: Doznania "weird" w życiu codziennym

Postautor: Kawka » 19 lip 2016, 23:35

Doznania "werid" zdarzają mi się w życiu bardzo często, ale wynika to moim zdaniem z pewnego ograniczenia ludzkiego umysłu. Choć jestem człowiekiem, który odnajduje się w społeczeństwie, to jednak przyznaję, że są takie dni, kiedy zastanawiam się, czy pewne postrzeganie rzeczywistości nie jest ograniczone przez mój umysł. Co mam tu na myśli? Żeby to prościej wytłumaczyć, przyrównajmy (banalnie) mózg do komputera - komputer wyposażony w określoną kartę graficzną jest w stanie wygenerować określoną grafikę, symulować fizykę, sprawić, że świat przedstawiony w grze wygląda tak, a nie inaczej, że prawidła nim rządzące wyglądają w ten, a nie inny sposób. Zdarzają się momenty, kiedy w grze pojawiają się bugi: przenikające ściany, dziwnie padające cienie, skoki obrazu. Powstają w ten sposób w świecie gry aberracje.

I podobnie w rzeczywistości: mózg jest zdolny do przyjmowania określonych zasobów danych, do przetwarzania konkretnej ilości informacji. Rzeczywistość, która nas otacza, jest po prostu obrazem, który jest w stanie przetworzyć nasz mózg, będący de facto naszym komputerem. Zjawiska weird - czyli dziwne, niewytłumaczalne, łamiące rzeczywistość - można porównać do błędów w grze. Zjawiska takie jak de javu mogą być niczym innym jak błędami w systemie, pewnym złamaniem rzeczywistości. To oczywiście teoria nieco naciągana, ale...


Wróć do „Psychologia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika. i 2 gości

cron