Intelekt a emocje

Kącik złych pytań i niewłaściwych odpowiedzi
Awatar użytkownika
Emilka
Posty: 23
Rejestracja: 12 gru 2015, 11:40

Re: Intelekt a emocje

Postautor: Emilka » 12 gru 2015, 12:22

Myślę, że omawiając ten temat warto zwrócić uwagę na stanowisko Ayn Rand. Tak jak wskazuje - emocje są rezultatami myślenia i wartościowania. Jeśli przyłożymy dorosłemu człowiekowi naładowany pistolet do głowy, poczuje strach. Jeśli ten sam pistolet przyłożymy niemowlakowi, nic nie poczuje, bo nie zdążył zaczaić, z czym się wiąże pistolet. Jeśli ktoś wierzy, że masturbacja jest grzechem, to za każdym razem, jak będzie się masturbować, zaleje jego mózg poczucie winy. Gdy ta sama osoba pewnego dnia dozna olśnienia, że nie ma żadnego Boga, a grzech to bzdura, całe poczucie winy zniknie.
Idąc tym tokiem, nie jesteśmy takimi ofiarami emocji, możemy je odpowiednio ustawiać, zmieniając myślenie, programując (straszne słowo :P) się w ten sposób na reakcje emocjonalne, które będą nas satysfakcjonować.

Myślę, że można znaleźć przypadki, gdzie ta zależność, najpierw myśl, potem emocja, nie jest tak oczywista, np. pozostając przy noworodku. Noworodki też przezywają emocje, płaczą, śmieją się, mimo braku jakichś przemyśleń. No właśnie - śmieją się. Czy to nie zaskakujące, że noworodek może mieć wrodzone poczucie humoru? Czy każda taka reakcja noworodka ma jednak uzasadnienie w obserwacji otoczenia?

seahorse
Rozczarowany
Posty: 183
Rejestracja: 29 sty 2015, 22:25
Kontaktowanie:

Re: Intelekt a emocje

Postautor: seahorse » 12 gru 2015, 16:30

Emocje są rezultatami myślenia jedynie w takim sensie, że myśli ujawniają organizmowi czynniki, które wywołują emocje. Ale sama relacja tych czynników do emocji leży poza myśleniem. Jeśli czuję strach, gdy ktoś przyłoży mi pistolet do głowy, to tylko dlatego, że wiem, że wiąże się to z zagrożeniem, którego przeczucie jako takie dopiero wywołuje strach. Myślenie nie wytwarza powodów dla tej emocji, a jedynie je odsłania (podobnie jak rozwiązywanie równania matematycznego nie wytwarza wyniku, a jedynie go wyprowadza). Sama zaś relacja owych czynników do emocji jest głębsza niż nasze uświadomione myślenie, na którego poziomie możemy racjonalnie decydować. A z noworodkami sytuacja jest w zasadzie dość jasna - właśnie dlatego, że myślenie nie wytwarza emocji. Myślenie może odsłaniać powody dla określonych emocji, ale nie jest jedynym sposobem ich wywoływania. Organizm jest w stanie zupełnie autonomicznie - poza świadomym myśleniem - wywoływać określone uczucia i reakcje emocjonalne. Wystarczy niepostrzeżenie uderzyć się młotkiem w palec, żeby się o tym przekonać. Albo wstrzymać oddech na dłuższy moment. Albo spożyć taką czy inną substancję psychoaktywną. Oczywiście nasze myślenie w określony sposób kształtuje nasz obraz otoczenia i naszej w nim sytuacji, co częściowo wpływa na nasze emocje - z tym trudno polemizować. Ale jest to tylko jeden z czynników. I jak każdy z takich czynników, nie kreuje tych emocji, a jedynie przekazuje informacje o stanie organizmu i otoczenia, na podstawie których takie a nie inne emocje wywołuje coś, co leży już poza samym myśleniem.

na abarot
Posty: 20
Rejestracja: 02 paź 2015, 14:29

Re: Intelekt a emocje

Postautor: na abarot » 12 gru 2015, 17:20

Bardzo trafnie.


Wróć do „Psychologia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron