Intelekt a emocje

Kącik złych pytań i niewłaściwych odpowiedzi
Patrycjusz
Rozczarowany
Posty: 209
Rejestracja: 08 lut 2015, 15:45

Intelekt a emocje

Postautor: Patrycjusz » 26 mar 2015, 10:37

Co sądzicie o różnicach między tymi dwoma? Z moich obserwacji wynika, że ludzie większą uwagę zwracają na emocje, czyli oceniają człowieka po tym, jak wygląda, jaką ma mimikę, ton głosu, jak się patrzy, rusza itd. a to wszystko związane jest z emocjami. Rzadko kto zwraca uwagę na to, co mówimy i myślimy(intelekt), większe zainteresowanie widzę w tym, jak mówimy (emocje). Idealnie obrazuje to ślepe podążanie za chociażby Hitlerem, który wygłaszał bardzo emocjonalne, przygotowane wcześniej przed lustrem przemówienia, manipulując w ten sposób opinią publiczną.

Poza tym, emocje to rzecz zakorzeniona ewolucyjnie, nie różnimy się na tej płaszczyźnie niczym od zwierząt. Często są wspaniałe, kiedy przeżywamy miłość, tworzymy i odbieramy sztukę. Ale moim zdaniem jest zbyt duży rozstrzał między nasileniem emocji pozytywnych a negatywnych doznawanych w życiu, żeby to gloryfikować. W moim osobistym przypadku, w kontaktach z ludźmi jak i moim samopoczuciu przyczyniają się raczej do życiowych katastrof.

Intelekt natomiast jest czymś, co ukształtowało się stosunkowo niedawno w dziejach ludzkości jako gatunku, a gwałtowny rozwój technologii w XX w. spowodował, że ludzie czują się zagubieni - dookoła wszystko wymaga myślenia, nie jest intuicyjne.

Podstawową różnicą między emocjami a intelektem wg mnie jest fakt, że pierwsze odwołuje się do zmysłów, drugie jest pozazmysłowe.

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Intelekt a emocje

Postautor: old weirdman » 26 mar 2015, 13:48

Niesamowicie skomplikowany temat wybrałeś;-). Oczywiście nie krytykuję tego ale tu bez przygotowania kierunkowego;psychologicznego,obawiam się,że utoniemy w gąszczu teorii. Już na samym wstępie zaznaczę,że mimo szczerych chęci praktycznie nie zgadzam się ze wszystkim co napisałeś. Niestety mam zupełnie inne odczucia. Więcej napiszę w wolnym czasie. P.s. Patrycjuszu w ostatnim zdaniu wspominasz o postrzeganiu pozazmysłowym? Trochę niefortunnie użyłeś tego określenia...
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Patrycjusz
Rozczarowany
Posty: 209
Rejestracja: 08 lut 2015, 15:45

Re: Intelekt a emocje

Postautor: Patrycjusz » 26 mar 2015, 19:35

old weirdman pisze:w ostatnim zdaniu wspominasz o postrzeganiu pozazmysłowym? Trochę niefortunnie użyłeś tego określenia...


"Postrzeganie pozazmysłowe" to niefortunne określenie, ale nie napisałem tak - miałem na myśli to, że jako zmysły definiuje się wzrok, słuch, dotyk, węch i smak, a nie myśli. Poznajemy świat zmysłami i reakcją na te bodźce są jakieś myśli (np. "ale zimno"), ale ciąg myśli następujących po sobie nie jest już uwarunkowany zmysłowo.

Vulpes Inculta
Pierwsze wątpliwości
Posty: 120
Rejestracja: 14 lut 2015, 23:20

Re: Intelekt a emocje

Postautor: Vulpes Inculta » 07 kwie 2015, 20:52

Patrycjusz pisze:Poza tym, emocje to rzecz zakorzeniona ewolucyjnie, nie różnimy się na tej płaszczyźnie niczym od zwierząt. Często są wspaniałe, kiedy przeżywamy miłość, tworzymy i odbieramy sztukę.


Co do tworzenia i odbioru sztuki to mam taką swoją odwieczną hipotezę, że istnieje jakaś zależność pt. "ludzie z szerszym gustem są inteligentniejsi". :D
Rzecz jasna, korelacja≠kauzacja, definicji intelektu jest tysiącpięćsetstodziewięćset, a i sporo osób obstaje przy de gustibus; być może się pocieszam w ten sposób, ale tak mnie uczy doświadczenie. Po prostu nie zdarzyło mi się jeszcze rozmawiać z kimś wrażliwym np. na pisaniny Sołżenicyna, grajków z Have a Nice Life, filmidła Karola Teodora Dreyera i jednocześnie niezbyt bystrym, niemającym klarownego światopoglądu czy czegoś ciekawego do powiedzenia. Nie chcę tu przeginać w żadną stronę, wszak w kręgach "oczytanych, osłuchanych, obytych" nierzadko zdarzają się pretensjonalne buce, a w "słucham tego co mi w ucho wpadnie, oglądam polskie seriale i czytam rozkłady jazdy" - geniusze, zwłaszcza jeśli mowa o jakichś odległych od tych humanistycznych bzdur dziedzinach. Rozkład normalny.

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Intelekt a emocje

Postautor: old weirdman » 30 maja 2015, 12:35

Z cyklu;z kamerą wśród zwierząt...właśnie się dowiedziałem,że za 80% ludzkich zachowań odpowiadają emocje. Za 80% naszych zachowań w życiu codziennym odpowiadają emocje!! Jesteśmy skrajnie emocjonalnym gatunkiem. Nie jesteśmy gatunkiem rozumu ale gatunkiem emocji;przynajmniej tak twierdzi pan profesor-największy autorytet w Polsce w temacie funkcjonowania mózgu. Cywilizacja emocji,nie rozumu.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: Intelekt a emocje

Postautor: Dead_Clown » 01 cze 2015, 11:06

Och, wystarczy trochę poobserwować ludzkie zachowania, by przekonać się, że rozum / rozsądek to narzędzie uzasadniania decyzji, a nie podejmowania decyzji;)
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Intelekt a emocje

Postautor: old weirdman » 01 cze 2015, 12:38

Genialnie powiedziane! Masz rację. Ten profesor jeszcze wspomniał,że-zapomniałem jego nazwiska bo się zdenerwowałem;-) -no ale wspomniał,że aby stonować nasze emocje musimy jeść mięso! Podobno badania udowodniły,że dieta wegetariańska podnosi poziom agresji (!!!) a najlepiej wpłynie na nasz organizm...ludzina;mięso ludzkie (!!!!!!). Jest na to szereg dowodów;zresztą ani przez moment nie wątpiłem,że ten starszy człowiek wie o czym mówi...
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Vulpes Inculta
Pierwsze wątpliwości
Posty: 120
Rejestracja: 14 lut 2015, 23:20

Re: Intelekt a emocje

Postautor: Vulpes Inculta » 01 cze 2015, 15:29

old weirdman pisze:zresztą ani przez moment nie wątpiłem,że ten starszy człowiek wie o czym mówi...


Czy to aby na pewno racjonalne? :P

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Intelekt a emocje

Postautor: old weirdman » 01 cze 2015, 15:55

Vulpes źle mnie zrozumiałeś;nie wątpiłem,że ten zacny profesor wie o czym mówi gdyż,no...temat ten zna,że tak powiem...jak to się mówi,z bliska. To znaczy bodajże badał-lub miał bezpośredni dostęp do wyników-szerokiego spektrum badań nad kanibalami z Nowej Gwinei. Powtarzam z Nowej Gwinei;nie z Nowej Huty.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Patrycjusz
Rozczarowany
Posty: 209
Rejestracja: 08 lut 2015, 15:45

Re: Intelekt a emocje

Postautor: Patrycjusz » 03 cze 2015, 0:58

W życiu nie przerzucę się na kanibalizm... Jeść coś, czego się nienawidzi i na czego widok ma się odruch wymiotny? ;P

Co do tych procentów, bardzo da się to zauważyć... Najgorsze jest to, że w przypadku negatywnych emocji możemy się racjonalizować i tłumić je, lecz nadal pozostaną stłumione. Zamiast agresji na zewnątrz następuje agresja wewnątrz i ciężko sobie z tym poradzić. Smutne jest to, że nie jesteśmy za bardzo w stanie nic na to zaradzić i musimy wybierać między niszczeniem innych a siebie. I nie chodzi tu o jakieś spektakularne akcje typu morderstwo czy samobójstwo (co jest skrajnością), wystarczą myśli, słowa a nawet przeczucia, rzeczy zepchnięte do podświadomości, które kształtują nasz obraz świata.


Wróć do „Psychologia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość