Amnezja organiczna w wersji ekstremalnej

Kącik złych pytań i niewłaściwych odpowiedzi
Awatar użytkownika
saikodasein
Optymista
Posty: 67
Rejestracja: 24 sty 2016, 23:21

Re: Amnezja organiczna w wersji ekstremalnej

Postautor: saikodasein » 01 mar 2017, 2:05

Przecież reakcje ów nie są wyobraźnią, a rzeczywistością, biologią. Umysł to też materia, wbrew słynnemu "mind over matter", zapomina się że mózg z ów materii jest stworzony. Neurony, itd.
Maybe the honorable thing for our species to do is deny our programming, stop reproducing, walk hand in hand into extinction, one last midnight - brothers and sisters opting out of a raw deal. Rusty Cohle, True Detective

Patrycjusz
Rozczarowany
Posty: 202
Rejestracja: 08 lut 2015, 15:45

Re: Amnezja organiczna w wersji ekstremalnej

Postautor: Patrycjusz » 01 mar 2017, 4:11

Coraz częściej spotykam się z tego typu twierdzeniami, których nie można uznać za błędne, jednak są one daleko idącym uproszczeniem. Materialny mózg, neurony a to, co Seahorse w temacie, który podlinkowałem opisuje jako przedstawienia są odrębnymi zjawiskami. Jedno wyrasta z drugiego, ni cholery nie wiadomo jeszcze w jaki sposób, ale nie są one tym samym. Ból to nie naruszony układ nerwowy a podniecenie to nie pobudzony tenże układ. Ponownie - jedno wynika z drugiego, jednak zawsze brakuje jednej zębatki w mechanizmie przetwarzania bodźców fizycznych (neurony jako zjawisko fizyczne też się do tych bodźców zalicza, są po prostu na dalszym etapie układanki) na sferę psychiczną. W opisanym przeze mnie pseudo-eksperymencie, wykonujący go stymuluje sam siebie. Podobnie rzecz ma się ze snem, w trakcie którego mózg stymuluje sam siebie korzystając z pokładów pamięci. Czy sen jest materią? Czy wykonywane przez nas ruchy we śnie, które odczuwamy, są materią, są obiektywne? Nie ma takiej opcji.
Fiat iustitia, pereat mundus

Awatar użytkownika
saikodasein
Optymista
Posty: 67
Rejestracja: 24 sty 2016, 23:21

Re: Amnezja organiczna w wersji ekstremalnej

Postautor: saikodasein » 01 mar 2017, 11:04

A czy obraz na komputerze nie jest materią? Choć to tylko zbitka świecących punktów dająca iluzję obrazu. Energia też jest materią, bo e=mc2. A człowiek subiektywnie odbiera rzeczywistość, nakładając własne filtry, ale to tylko akcje i reakcje. Stąpa po ziemi, która jest niezależna od niego, ale to jak stąpa zależy już od organizmu, bo można i pełzać i się czołgać albo w ogóle olać ziemię i pływać lub latać, ale zasadniczo tło dla wydarzeń zawsze istnieje, jak je odbiera jednostka to inna sprawa.
Maybe the honorable thing for our species to do is deny our programming, stop reproducing, walk hand in hand into extinction, one last midnight - brothers and sisters opting out of a raw deal. Rusty Cohle, True Detective

Awatar użytkownika
Vaeltaja
Posty: 7
Rejestracja: 13 wrz 2015, 20:11

Re: Amnezja organiczna w wersji ekstremalnej

Postautor: Vaeltaja » 01 mar 2017, 21:27

dzięki elementom pamięci oraz wyobraźni (która w dużym uproszczeniu jest tym samym co pamięć, tyle że zamiast perspektywy wstecznej mamy perspektywę dotyczącą przyszłości/teraźniejszości)


Zastanawia mnie jak wyglądałby proces wyobrażanie sobie czegokolwiek przy kompletnym zaniku pamięci. Precyzując, chodzi mi o zanik pamięci wzrokowej. Czy byłbyś w stanie wykreować w swojej głowie jakiś obraz nie mając punktu odniesienia? Wydaje mi się, że używając wyobraźni często modyfikujemy (zwykle nieświadomie) coś, co mogło niegdyś "mignąć" nam przed oczyma. Może bez obrazów z przeszłości, mając "czysty" umysł, bylibyśmy w tanie poznać coś co w innym wypadku byłoby niedostępne.

Przecież reakcje ów nie są wyobraźnią, a rzeczywistością, biologią. Umysł to też materia, wbrew słynnemu "mind over matter", zapomina się że mózg z ów materii jest stworzony. Neurony, itd.


Czyli myśl jest materią? Chyba jest wyzwalana przez materialne związki lub przepływ energii, ale jak napisał Patrycjusz, zawsze brakuje jednej zębatki w mechanizmie przetwarzania bodźców fizycznych. Poza tym, skoro myśl jest subiektywna i należy do Ciebie, to czy nie możesz sobie wyobrazić, że nie będzie materią?
Ukryta struktura potężniejsza jest od jawnej

Patrycjusz
Rozczarowany
Posty: 202
Rejestracja: 08 lut 2015, 15:45

Re: Amnezja organiczna w wersji ekstremalnej

Postautor: Patrycjusz » 02 mar 2017, 0:27

Proponuję następujący konsensus. To, że istnieje przepaść, która bez względu na osobiste doznania obserwatora spowoduje jego śmierć, kiedy on do niej wpadnie, jest prawdą. Jednak to, że możemy powiedzieć, że istnieje przepaść bierze się z naszego nadania jej jakiegoś znaczenia, z nazwania jej. Strach przed nią jest z kolei zabarwieniem emocjonalnym. To zabarwienie emocjonalne bierze się z kolei z wiedzy o tym, że prawa fizyki spowodują naszą śmierć. Wiedza ta z kolei nie została sprawdzona przez nas empirycznie a polegamy na zaufanych źródłach wiedzy oraz opinii innych osób. "Przepaść" więc jest materią uformowaną w specyficznym kształcie zagrażającą naszemu istnieniu. Jednak nie wiedzielibyśmy o tym zagrożeniu, gdyby nie właśnie wiedza, którą posiedliśmy w sposób abstrakcyjny. Nie postrzegalibyśmy też tego jako zagrożenie, gdyby nie lęk przed śmiercią, który jest emocją. Nie bylibyśmy nazwać tego zagrożenia, gdyby nie język. Przepaść więc nie istnieje bez: wiedzy, emocji oraz języka. Załóżmy więc, że istotą, którą wrzucamy w przepaść jest noworodek (Sparta się kłania), który nie ma o przepaści żadnej wiedzy, nie doznaje lęku przed śmiercią (może doznać co najwyżej lęku spowodowanego zmianami fizjologicznymi wskutek spadania) oraz nie potrafi nazwać czyhającego na niego zagrożenia. Noworodek jednak ginie, zgodnie z tym, co podpowiadały nam wiedza, emocje oraz język. Obiekt>subiekt.
Fiat iustitia, pereat mundus

Awatar użytkownika
saikodasein
Optymista
Posty: 67
Rejestracja: 24 sty 2016, 23:21

Re: Amnezja organiczna w wersji ekstremalnej

Postautor: saikodasein » 02 mar 2017, 0:28

Zawsze mnie ciekawiło co by narysował ślepy od urodzenia!

No cóż, wszystkie te rozważania i tak polegają na tym "jak mi się wydaje". Mi intuicja podpowiada że myśl jest energią, a więc formą materii. Być może analogicznie jak światło jest korposkularno-falowym-czymś.
Maybe the honorable thing for our species to do is deny our programming, stop reproducing, walk hand in hand into extinction, one last midnight - brothers and sisters opting out of a raw deal. Rusty Cohle, True Detective

Vulpes Inculta
Pierwsze wątpliwości
Posty: 113
Rejestracja: 14 lut 2015, 23:20

Re: Amnezja organiczna w wersji ekstremalnej

Postautor: Vulpes Inculta » 02 mar 2017, 3:40

Ad ślepi: nie wiem na ile powszechna to wiedza, ale niewidomi nie "widzą na czarno", tylko nic, tak jak my nie widzimy co się dzieje z tyłu głowy. Jak to pierwszy raz usłyszałem to dość zaskoczony byłem i tworzyłem jakieś śmieszne eksperymenty myślowe w stylu "czym się różni od niebytu" gdyby takiego jeszcze pozbawić słuchu, smaku, węchu, dotyku i pamięci właśnie (ale zapomniałem, że obraz 5 zmysłów jest skrajnie uproszczony, równowaga choćby byłaby odczuwalna).

Patrycjusz
Rozczarowany
Posty: 202
Rejestracja: 08 lut 2015, 15:45

Re: Amnezja organiczna w wersji ekstremalnej

Postautor: Patrycjusz » 02 mar 2017, 10:41

Czyli mają znacząco odmienny umwelt. No cóż. Wygląda więc na to, że poznanie zmysłowe jest jedyny dostępnym, koniecznym warunkiem do zapamiętania i wyobrażenia sobie czegokolwiek, a reszta to tylko wyższe piętra abstrakcji, jednak nie są one autonomiczne a raczej ściśle uzależnione od "wejścia". Zresztą od dłuższego czasu postrzegam ludzki umysł jako śmietnik, który może przyjmować informacje, ale nigdy nie może ich autonomicznie stworzyć z niczego. To dopiero koszmar indywidualistów - nic, co w nich jest, nie jest oryginalne.
Fiat iustitia, pereat mundus

Awatar użytkownika
Transcekuja
Posty: 2
Rejestracja: 15 maja 2017, 10:03

Re: Amnezja organiczna w wersji ekstremalnej

Postautor: Transcekuja » 15 maja 2017, 10:58

Umwelt... Większość osób nie jest na tyle świadoma, by zauważyć, że każdy z nas jest tego typu robactwem. I oczywiście nie chodzi mi tutaj o obrazę gatunku ludzkiego, ponieważ to jest temat dość skomplikowany i odrębny. Lecz coś takiego jak wolna wola, czy indywidualność, to czyste kpiny. Nasz mózg bowiem przedstawia nam rzeczywistość w taki sposób, abyśmy, jak ten "robal", dążyli do swoich "celów życiowych". Wszelkie czynniki zewnętrzne są przez nas zaadoptowane często nieświadomie, jak na przykład w wieku niemowlęcym umysł uczy się odbierać obraz. A aspekt wpływu na człowieka tego zjawiska - jest jasny i jakże banalny...
'Statystycznie wypada jedna śmierć na jednego człowieka.'

Awatar użytkownika
Vaeltaja
Posty: 7
Rejestracja: 13 wrz 2015, 20:11

Re: Amnezja organiczna w wersji ekstremalnej

Postautor: Vaeltaja » 02 lip 2017, 13:38

Okazuje się, że świat zna przypadki amnezji ekstremalnej:

http://documentaryheaven.com/man-seven-second-memory/
Ukryta struktura potężniejsza jest od jawnej


Wróć do „Psychologia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość