Co pesymiście w duszy gra?

Sublimacje ciemności
seahorse
Rozczarowany
Posty: 183
Rejestracja: 29 sty 2015, 22:25
Kontaktowanie:

Co pesymiście w duszy gra?

Postautor: seahorse » 30 sty 2015, 22:04

Czy też może raczej: co pesymiście gra w głośnikach? Albowiem - jak wiadomo - pesymista duszy nie ma, pesymista ma tylko iluzję ego. Ale wszakże nie o tym teraz. Czego słuchają pesymiści? To pytanie jako takie wydaje się być równie interesujące, co pytanie o to, czego słuchają hydraulicy. Ale można je zadać w sposób, który uczyni je bardziej frapującym: czego słuchają pesymiści jako pesymiści? Jaką muzykę spośród tej, której słuchacie, określilibyście jako muzykę dla pesymisty? Przy czym interpretację zwrotu dla pesymisty pozostawiam otwartą - może to być muzyka, która nakłania do egzystencjalnej refleksji, muzyka, która wywołuje melancholijny nastrój, muzyka, który budzi trwogę, muzyka, która explicite porusza wątki pesymistyczne w warstwie lirycznej, czy też jeszcze coś innego - wedle uznania.

Moje propozycje:

apocalyptic folk
Ot, chociażby:
The Incredible String Band — My Name is Death
Current 93 — In The Heart of The Wood and What I Found There
Fearthainne — On This Fallen Star

dark ambient
Na ten przykład:
Lustmord — Heresy Part 4
Atrium Carceri — Great Old One
Burzum — Rundtgåing av den Transcendentale Egenhetens Støtte

doom jazz
Dajmy na to:
Bohren & Der Club of Gore — On Demon Wings
The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble — Mephistopheles
Dale Cooper Quartet & The Dictaphones — Mon Bibliothèque

black metal
A niech będzie, że:
Striborg — A Lonely Walk in a Desolate Cold Pine Forest
Xasthur — Prison of Mirrors
Abruptum — Obscuritatem Advoco Amplectére Me Part 1

Awatar użytkownika
Kreuzgang
Rozgoryczony
Posty: 354
Rejestracja: 29 sty 2015, 21:02

Re: Co pesymiście w duszy gra?

Postautor: Kreuzgang » 30 sty 2015, 22:15

seahorse pisze:Czy też może raczej: co pesymiście gra w głośnikach? Albowiem - jak wiadomo - pesymista
doom jazz
Dajmy na to:
Bohren & Der Club of Gore — On Demon Wings
The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble — Mephistopheles
Dale Cooper Quartet & The Dictaphones — Mon Bibliothèque


Nie miałem pojęcia, że ktoś poza mną słucha Bohrena, Kilimanjaro czy Dale coopera. Od siebie dorzucę Devil doll - traktuję go niczym whisky. Musiałem dorosnąć do tej muzyki, rozsmakować się w niej. Ale kiedy wreszcie do tego doszło, słucham niemal codziennie:

https://www.youtube.com/watch?v=AYdcApobjTY

http://www.youtube.com/watch?v=5FBPahhsU6E

Nie ma dla mnie muzyki bardziej kojarzącej się z atmosferą czarno romantycznego dekadentyzmu.

Oprócz tego prawdziwie melodyjny, najpiękniejszy black metal z jakim się spotkałem:

www.youtube.com/watch?v=sh0ROXHQ0B8

www.youtube.com/watch?v=yEmEM6fXthk
"I learned that life is a long and difficult road, but you have to keep going, or you'll fall by the wayside".

Steve McQueen

Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: Co pesymiście w duszy gra?

Postautor: Dead_Clown » 30 sty 2015, 22:17

Może być też taki post-black
Blut Aus Nord - Epitome XIV
Albo Industrialny metal:
Godflesh - Shut Me Down

A może być też coś takiego:
Elend - Silent Slumber (A God That Breeds Pestilence)
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

Awatar użytkownika
Ammon
Administrator
Posty: 99
Rejestracja: 29 sty 2015, 15:55

Re: Co pesymiście w duszy gra?

Postautor: Ammon » 30 sty 2015, 23:17

Ostatnio dostałem hopla na punkcie renesansowej muzyki instrumentalnej. Jest to o tyle ciekawe, że Renesans kojarzy się raczej z polifoniczną muzyką wokalną i większość z tych dzieł to właśnie wynik przełożenia linii wokalnych na instrumentalne.

Tomasz Tallis - In nomine
https://www.youtube.com/watch?v=WkEKt3C1VIM

Costanzo Festa - jedna ze 125 wariacji z La Spagna
https://www.youtube.com/watch?v=aiLXrHmjb4g
Istnieją na ziemi rzeczywiście bardzo piękne widoki; ale ze sztafażem wszędzie jest kiepsko, dlatego nie należy się przy nich zatrzymywać.

Schopenhauer

Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: Co pesymiście w duszy gra?

Postautor: Dead_Clown » 30 sty 2015, 23:33

Myślę, że srogim niedopatrzeniem byłoby pomijanie, przynajmniej w odniesieniu do warstwy lirycznej flirtującej z myślą pesymistyczną, tych utworów, które w jakże bezpośredni, czy też bardzo bezpośredni sposób podejmują temat Vanitas:
Wszystko Ch
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

seahorse
Rozczarowany
Posty: 183
Rejestracja: 29 sty 2015, 22:25
Kontaktowanie:

Re: Co pesymiście w duszy gra?

Postautor: seahorse » 31 sty 2015, 13:28

Kreuzgang pisze:Od siebie dorzucę Devil doll - traktuję go niczym whisky.

Przyznaję, że nie znałem. A zacne.

Dead_Clown pisze:warstwy lirycznej flirtującej z myślą pesymistyczną

Jeśli chodzi o teksty, to - pomijając klimaty, które wymieniłem wyżej - takie pierwsze skojarzenia to The Tiger Lillies i Tom Waits.

The Tiger Lillies — Living Hell
Tom Waits — Misery Is The River of The World

Awatar użytkownika
Kreuzgang
Rozgoryczony
Posty: 354
Rejestracja: 29 sty 2015, 21:02

Re: Co pesymiście w duszy gra?

Postautor: Kreuzgang » 31 sty 2015, 20:03

Projekt Williama Basinskiego the Disintegration Loops jest chyba najbliższy temu co można by nazwać "muzycznym pesymizmem". Z albumem wiąże się niezwykła historia, otóż artysta postanowił przenieść swoje wczesne utwory istniejące dotychczas jedynie w postaci zapisu na taśmach magnetycznych - w formę digitalną. Niestety, usterka sprawiła, iż podczas procesu przegrywania taśmy ulegały jednoczesnemu zniszczeniu, co znalazło odzwierciedlenie w zapisie dźwiękowym. Słuchając Disintegration Loops jesteśmy zatem świadkami specyficznej technicznej agonii będącej zarazem własnym requiem. Jakby tego było jeszcze mało, los dopisał do tej historii własną złowieszczą puentę. Basinski zakończył projekt o poranku 11 września 2001...

Wrzucam pokaźne próbki. Kto chce, ten znajdzie całość (6 części)

http://www.youtube.com/watch?v=qYOr8TlnqsY

http://www.youtube.com/watch?v=9UBWgeSJlWw
"I learned that life is a long and difficult road, but you have to keep going, or you'll fall by the wayside".

Steve McQueen

Awatar użytkownika
Kreuzgang
Rozgoryczony
Posty: 354
Rejestracja: 29 sty 2015, 21:02

Re: Co pesymiście w duszy gra?

Postautor: Kreuzgang » 01 lut 2015, 12:16

Pozostając w dekadencko - katastroficznych klimatach chciałbym przedstawić album Godspeed You Black Emperor pt. F♯A♯∞, określany czasem mianem soundtracku dla końca świata. Melancholijne melodyczne pejzaże towarzyszą anglojęzycznym monologom opowiadającym o... - i tu otwiera się pole interpretacyjne.

Dla mnie niniejsza płyta to jedno z najbardziej przejmujących i hipnotyzujących dzieł muzycznych z jakimi kiedykolwiek miałem do czynienia.

www.youtube.com/watch?v=wy4IsC5eb7o
"I learned that life is a long and difficult road, but you have to keep going, or you'll fall by the wayside".

Steve McQueen

Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: Co pesymiście w duszy gra?

Postautor: Dead_Clown » 04 lut 2015, 21:59

The Angelic Process - Dying in A Minor

Drone\doom\shoegaze i jednocześnie bardzo smutna historia. Założyciel zespołu wskutek obrażeń odniesionych w wypadku nie mógł już więcej grać/tworzyć muzyki. A ponieważ była to jedyna rzecz trzymająca go na tym najlepszym ze światów, postanowił się z nim rozstać.
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

Awatar użytkownika
Ammon
Administrator
Posty: 99
Rejestracja: 29 sty 2015, 15:55

Re: Co pesymiście w duszy gra?

Postautor: Ammon » 05 lut 2015, 0:45

Istnieją na ziemi rzeczywiście bardzo piękne widoki; ale ze sztafażem wszędzie jest kiepsko, dlatego nie należy się przy nich zatrzymywać.

Schopenhauer


Wróć do „Sztuka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika. i 3 gości

cron