H.P. Lovecraft

Sublimacje ciemności
Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: H.P. Lovecraft

Postautor: Dead_Clown » 23 mar 2016, 22:24

Kodyfikacji "Mitów" dokonali uczniowie, kontynuatorzy i naśladowcy Lovecrafta. W utworach samego HPL nie ma aż tak dokładnej rozpiski, może coś pojawia się w korespondencji, ale aż tak dokładnie tego segmentu nie znam, więc nie wiem. Podejrzewam, że jest to raczej twórcze, choć dla mnie niewiele wnoszące i chyba niepotrzebne rozwinięcie.
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: H.P. Lovecraft

Postautor: old weirdman » 24 mar 2016, 10:06

Dead Clownie-zgadzam się z Tobą ale...warto zwrócić uwagę,że ta chronologia dat to nie kodyfikacja Mitów a rodzaj pseudo historii Ziemi w oparciu- głównie-o dwa utwory Lovecrafta: W górach szaleństwa i Cień spoza czasu. Przejrzałem ją dziś jeszcze raz i myślę,że mogę pokusić się o stwierdzenie,że jakieś 90% faktów-jeśli nie 100%!-znajduje potwierdzenie w utworach Lovecrafta. Oczywiście tak jak uprzednio wspomniałem proszę wykreślić wszystkie daty,poza tym wydarzenia od okresu 9000 lat temu do czasów nowożytnych plus proszę wykreślić 70% podanych informacji geologicznych;te ruchy tektoniczne,wypiętrzenia gór itp. Kodyfikacji Mitów oczywiście dokonał Derleth,faktem jednak pozostaje,że Twórca podstaw Mitologii Cthulhu pozostaje Lovecraft;bardzo bawiło Go tworzenie od podstaw systemu quasi religijnego i tak należy je traktować:zabawę grupy przyjaciół,pisarzy i ateistów w kreację nowej religii. Jak to w przypadku każdej religii-nawet wymyślonej-koncepcja zaczęła żyć własnym życiem. Pojawili się twierdzący,że Mity są pierwotną i zarazem ostatnią religią ludzkości;przyjaciel Lovecrafta William Lumley-z którym stworzył bardzo dobrą nowelę "Dziennik Alonzo Typera"-twierdził,że Lovecraft w Swych opowiadaniach przekazuje ostateczną religię,że Wielcy Przedwieczni wykorzystują Go do szerzenia swojej wiary,że jest ich prorokiem. Z czasem ta koncepcja zyskała sporą popularność i są ludzie wierzący w nią do dziś. Zresztą efektem tego jest genialny film Johna Carpentera "W paszczy szaleństwa"-najlepszy horror Lovecraftowski jaki widziałem!-który uczynił z tej koncepcji oś swej fabuły;Lovecrafta zastąpił tam Sutter Cane ale dosłownie wszystko w tym filmie nie pozostawia złudzeń kogo odzwierciedla Sutter Cane! A czy Wy czytujecie Suttera Cane? ;-)
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Kawka
Optymista
Posty: 51
Rejestracja: 23 maja 2016, 11:17

Re: H.P. Lovecraft

Postautor: Kawka » 18 lip 2016, 17:29

Przeczytałem całą dyskusję i pozwolę sobie podzielić się przemyśleniami odnośnie Lovecrafta. Nie sądzę, żeby były ciekawe albo odkrywcze; acz sądzę, że warto przedstawić swój punkt widzenia.

Z Lovecraftem zetknąłem się w momencie, kiedy nastąpił przesyt Stephenem Kingiem. Uwielbiałem gościa, a do dzisiaj ma do niego sporo sentymentu, choć patrząc z perspektywy czasu faktycznie pisze opowiadania grozy, a nie horrory. Niemniej muszę go bronić: takie dzieła jak "Lśnienie", "Bastion", "Worek Kości" są dla mnie świetne - nawet jeśli w najlepszym wypadku są to raczej ghost stories, to jednak bardzo podoba mi się jego język, lekkość narracji, uważam, że swego czasu wypuścił naprawdę wiele wartościowych dzieł. Nawet opowiadania - "Mgła" czy "1408" - uważam, że potrafił napisać naprawdę niezłe. Powiem więcej - nie powinno się go zestawiać z Cieniem z Providence. King pisze - mimo tematyki - teksty raczej lekkie, opowieści, które zapadają w pamięć, ale tylko ze względu na fabułę (Bastion). Tymczasem Lovecraft tworzył poniekąd własną filozofię, swoje przemyślenia po prostu ubierał w postać mikropowieści. I to było coś, co nadawało im drugi wymiar.

Wymiar, który mnie zmiażdżył.

Jak bowiem można było się bać wampirów z "Miasteczka Salem", kiedy w człowieku zaszczepiła się świadomość tego, że gdzieś tam, poza znanymi nam układami mogą istnieś Przedwieczni? Do dzisiaj pamiętam "Zew Cthulhu", "Widmo nad Innsmouth", "Zgrozę z Dunwich" czy - moje ulubione "Kolor z przestworzy". Ciężkie, powalające, obce; u Kinga bohater musiał przeżyć i zrozumieć. U Lovecrafta o zrozumieniu nie ma mowy, a przeżycie może być czymś gorszym od śmierci. Tak, wiem, Lovecrafta połowa tzw. gimbazy kojarzy z Cthulhu - ale ja poza mackami, bluźnierstwami i ohydzieństwami ponad miarę widzę lęk przed kosmosem, widzę małość rasy ludzkiej. Czym są bowiem śmieszne ambicje ludzi wobec majestatu kosmicznej grozy? Lovecraft tworząc nową mitologię pokazywał światu swój punkt widzenia. Ludzie odkrywcy, podbijający świat, nagle na lodowym pustkowiu natrafiają na coś, co ich przerasta, co ich przeraża i pogrąża w obłędzie. Lovecraft bezlitośnie rozprawia się z ludzkimi ambicjami, niejako przywołuje ludzi do porządku. Jego potwory przerażają nie dlatego, że są duchami, że są czymś, co kojarzymy. Wręcz przeciwnie: owszem, trafiają się niewidzialne istoty, ale najczęściej są one całkiem obce ludzkiemu oku czy rozumowi (Zgroza z...). Człowiek ściera się z nieznanym - i to jest na swój chory sposób piękne, bo pokazuje, że człowiek nie jest istotą doskonałą, a wszelkie jego plany, ambicje są nic nie warte. Dlatego też mam taki nieraz pogardliwy stosunek do polityków - są potrzebni, ale tylko potrzebni. Są narzędziem, które może być lepsze albo gorsze i choćby byli ubrani w najpiękniejszy fartuch własnych ambicji, to i tak będą zawsze czymś, co jest po prostu konieczne do funkcjonowania państwa. Owszem, mam swoje poglądy. Ale uważam, że są one równej wartości jak każde inne - czyli nic. Wystarczy bowiem tylko zmienić niektóre zasady fizyki i świat jest gotów oszaleć. Pesymistyczna (a co za tym idzie - zgodna z nurtem konserwatyzmu klasycznego) wizja jednostki, niemoc poznania wszechświata i przygniatający ciężar kosmosu - to są elementy, które u Lovecrafta cenię.

No dobra - potwory też są spoko :D

Awatar użytkownika
Kreuzgang
Rozgoryczony
Posty: 354
Rejestracja: 29 sty 2015, 21:02

Re: H.P. Lovecraft

Postautor: Kreuzgang » 18 lip 2016, 20:31

Kawka pisze: wizja jednostki, niemoc poznania wszechświata i przygniatający ciężar kosmosu - to są elementy, które u Lovecrafta cenię.


Ci którzy cierpią na niemoc poznawczą kończą na kartach jego prozy jeszcze całkiem nieźle. Gorzej jest z tymi, którzy ujrzeli/doznali/zrozumieli więcej. U Lovecrafta poznanie ma charakter głęboko destrukcyjny. Konfrontacja z prawdą odciska się na ciałach i psychikach bohaterów w stopniu wciąż dostrzegalnym nawet po upływie lat.
"I learned that life is a long and difficult road, but you have to keep going, or you'll fall by the wayside".

Steve McQueen

Patrycjusz
Rozczarowany
Posty: 205
Rejestracja: 08 lut 2015, 15:45

Re: H.P. Lovecraft

Postautor: Patrycjusz » 18 lip 2016, 21:00

Kawko, poruszyłeś ciekawy temat i chciałbym się Ciebie oraz innych spytać: czy rozpoznajecie ludzi, którzy sobie tę prawdę uświadamiają? Czy myślicie, że widać to po was? Czy widać to po ludziach, o których wiecie, że znają tę prawdę (np. całe to forum)? Mi osobiście ciężko wychwycić kogoś takiego w tłumie, ale przy jakiejkolwiek rozmowie 1 na 1 to od razu widać. Może niekoniecznie ten ktoś od razu jest fanem Lovecrafta czy innych ulubieńców tego forum, piszących o kosmicznej grozie, ale to widać w codziennych sytuacjach. W jaki sposób? Oni po prostu mniej się przejmują, zwłaszcza codziennymi sprawami. Złą oceną w szkole, swoim wyglądem, stosunkami z rodziną, tym czy są uznawani za atrakcyjnych czy inteligentnych, generalnie opinią innych; światowymi "bumami" politycznymi, modą (Pokemony...), różnymi rzeczami, które przez ludzi są uznawane za "warte świeczki", którymi się emocjonują. Tacy ludzie mniej się emocjonują, można powiedzieć, że... mają wyjebane? Ale to tylko przykrywka - wewnątrz są wręcz rozdarci uczuciami, tylko na inne tematy niż te, o których wspomniałem wcześniej - myślę, że wiemy jakie.
Fiat iustitia, pereat mundus

Awatar użytkownika
saikodasein
Optymista
Posty: 67
Rejestracja: 24 sty 2016, 23:21

Re: H.P. Lovecraft

Postautor: saikodasein » 18 lip 2016, 22:47

A jak powiem, że nigdy nie czytałem Lovecrafta to mnie wyrzucicie z tego forum? :P Ale zanim dojdzie do rękoczynów chciałbym się usprawiedliwić, że raczej unikam beletrystyki, ponieważ wolę coś co można do rzeczywistości odnieść bardziej, dowiedzieć się, no literatura użytkowa to się chyba nazywa? Potrzeby fikcji literackiej zaspokajam filmami lub serialami, a gdy sięgam po książkę (co z resztą nie zdarza się znowu jakoś często) to chcę żeby to było coś wyjątkowego. Czy warto nawet nie wypada pytać, bardziej czy na prawdę tam coś nowego znajdę?
Maybe the honorable thing for our species to do is deny our programming, stop reproducing, walk hand in hand into extinction, one last midnight - brothers and sisters opting out of a raw deal. Rusty Cohle, True Detective

Awatar użytkownika
Kreuzgang
Rozgoryczony
Posty: 354
Rejestracja: 29 sty 2015, 21:02

Re: H.P. Lovecraft

Postautor: Kreuzgang » 18 lip 2016, 22:53

saikodasein pisze:A jak powiem, że nigdy nie czytałem Lovecrafta to mnie wyrzucicie z tego forum? :P


Nie ma kogo wyrzucać, bo nie ma komu istnieć :P

saikodasein pisze: Czy warto nawet nie wypada pytać, bardziej czy na prawdę tam coś nowego znajdę?


Nie mam pojęcia. To zależy od twojej wiedzy i od tego co postrzegasz jako ewentualną nowość, a co tylko za powtórzenie opinii, które w tej czy innej formie usłyszałeś już gdzie indziej. Prywatnie jestem zdania, że nic nie robi gorszej antyreklamy niż nachalna, rozdmuchująca oczekiwania reklama, dlatego też niespecjalnie chce mi się teraz wystawiać jego twórczości laurkę, byle cię tylko przekonać.

Chcesz opracowań - przeczytaj "H.P. Lovecraft" Houellebecqua albo posłowie do "Zgrozy w Dunwich" - tam dostaniesz wiedzę w pigułce. Będziesz miał ochotę - sprawdź z czym to się je i jak smakuje. Nie zasmakuje - nic nie szkodzi, każdy ma własny gust.
"I learned that life is a long and difficult road, but you have to keep going, or you'll fall by the wayside".

Steve McQueen

Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: H.P. Lovecraft

Postautor: Dead_Clown » 19 lip 2016, 10:54

Kreuzgang pisze:Chcesz opracowań - przeczytaj "H.P. Lovecraft" Houellebecqua albo posłowie do "Zgrozy w Dunwich"


Esej Houllebecq polecałbym przeczytać jednak już po zapoznaniu się z tekstami Lovecrafta. Problem z tą książką jest taki, że Houllebecq pisząc o Lovecrafcie pisze przede wszystkim o sobie, wyciąga z osoby i twórczości Lovecrafta to, co pasuje do osoby i twórczości samego Houllebecq. Dokonuje też z tego punktu widzenia wartościowania tekstów, które osobiście uważam za bardzo dyskusyjne. To jest świetny esej, ale jego lektura może zbyt ukierunkować czytanie samego Lovecrafta przez pryzmat lęków, obsesji i zainteresowań Francuza.

Natomiast posłowie do Zgrozy w Dunwich jest bardzo fachowym i konkretnym wstępem, z którym należy się zapoznać. A że znajduje się przy okazji wyboru najlepszych utworów HPL w najlepszym możliwym przekładzie...

Old Weirdmanie, dzięki za świetny i czytelny podział. Myślę, że za jakiś czas wyodrębnimy temat o teorii w-f. Może w nim lepiej będzie skupić się na dyskusjach o teorii gatunku, a dotychczasowy temat o weird pozostawić na prezentację konkretnych utworów.
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: H.P. Lovecraft

Postautor: old weirdman » 19 lip 2016, 11:21

Oczywiście Dead Clownie-jestem otwarty na wszelkie propozycje. Za jakiś czas zamieszczę III Teorię Weird Fiction w której dokonam podziału,nakreślę granicę między tzw. literaturą weird (nie będąca stricte literaturą grozy) a literaturą weird fiction (podgatunek horror fiction).
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Awatar użytkownika
Kreuzgang
Rozgoryczony
Posty: 354
Rejestracja: 29 sty 2015, 21:02

Re: H.P. Lovecraft

Postautor: Kreuzgang » 19 lip 2016, 16:24

old weirdman pisze:3. Cosmic Horror
Numerem 1 na świecie pozostaje Laird Barron.


Tłumaczono go na polski?
"I learned that life is a long and difficult road, but you have to keep going, or you'll fall by the wayside".

Steve McQueen


Wróć do „Sztuka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron