Weird fiction-niepokojące wizje.

Sublimacje ciemności
old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Weird fiction-niepokojące wizje.

Postautor: old weirdman » 01 lis 2015, 18:32

Dla zainteresowanych weird fiction: popularny serwis Carpenoctem zamieścił dziś ciekawy art "5 opowiadań na początek przygody z weird fiction" Michała Rakowicza. Pierwszy krok do poznania weird fiction. Autor poleca opowiadania: Arthura Machena,Algernona Blackwooda,Roberta W. Chambersa,Thomasa Ligottiego i Wojtka Guni. Co ciekawe temat będzie kontynuowany w kolejnych tekstach. Na Carpenoctem jest również opowiadanie Wojtka-Bardzo długo była tylko ciemność. Jeśli ktoś nie zna-tego tekstu lub wogóle twórczości Wojtka-polecam. To był pierwszy tekst Wojtka jaki czytałem i zachwyt jaki wtedy mnie ogarnął trwa do dziś.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Weird fiction-niepokojące wizje.

Postautor: old weirdman » 12 lis 2015, 10:33

Dziś przypada 79 rocznica śmierci Stefana Grabińskiego-Mistrza weird fiction,twórcy jednej z jej odmian:metafantastyki w której całe weird fiction rozgrywa się w głowie bohatera-nie na zewnątrz niego;przykładem jest choćby słynne "Spojrzenie" w którym bohater dostrzega "kotarę przesłaniającą naszą rzeczywistość" która jednak jest widoczna tylko dla niego-staje się dla niego widoczna kiedy jego przeczucia istnienia jej stają się na tyle potężną obsesją,że wręcz rozsadzają kruchą strukturę jego umysłu-bohater po dostrzeżeniu "prawdziwego oblicza rzeczywistości" umiera z przerażenia. Grabiński jest najbardziej znany z tzw. horroru kolejowego. Nie jest to oryginalna sceneria na serię opowiadań jak się powszechnie uważa-horror kolejowy to symbol. Grabiński był entuzjastą filozofii Bergsona i jego elan vital-pędem życiowym,dynamiczną teorią bytu. Wielbicielem Grabińskiego jest sam Ligotti-również o częściowo polskich korzeniach. To co widzimy u Ligottiego w CIENIU,CIEMNOŚCI to samo odnajdziemy już w starych opowiadaniach Grabińskiego-właśnie tych z horror kolejowego;jednostka poddająca się cieniowi,ciemności (u Ligottiego) albo poddająca się dynamicznemu pędowi w tym przypadku symbolizowanemu przez pędzący pociąg i jego obrazowy żywioł :Demon Ruchu-u Ligottiego Tsalal. W opowiadaniu Ligottiego bohaterowie poddają się ciemności żeby stać się "bardziej skuteczni". U Grabińskiego jest dokładnie to samo np. w opowiadaniu W PRZEDZIALE bohater-zalękniony,cichy urzędnik-po wejściu do expressu;kiedy ten rozpoczyna swój pęd-zamienia się w uwodziciela,awanturnika i mordercę bez skrupułów. Kiedy pociąg kończy bieg bohater znów zmienia się w tchórza i ucieka. To samo mamy w kultowym opowiadaniu MASZYNISTA GROT-tytułowy maszynista popadając w obłęd zaczyna widzieć tory kolejowe jako rodzaj symbolu nieskończonego pędu i przestaje zatrzymywać pociągi na stacjach-w końcu doprowadza do katastrofy upojony "pędem dla samego pędu". Cały horror kolejowy Grabińskiego jest taki;znak równości pomiędzy nim a filozofią cienia,ciemności/Tsalala Ligottiego. Ostatnio sporo się pisze o Lovecrafcie;Wojtek Gunia miał rację pisząc na fanpage,że większość wielbicieli Lovecrafta nie zna bądź nie rozumie Jego filozofii. Niestety z Grabińskim jest podobnie-to nie tylko genialne historie weird fiction (choćby jedno z pierwszych opowiadań Mistrza "Szalona zagroda" które jest absolutnym arcydziełem weird fiction), to horror filozoficzny-i na to kładł nacisk Grabiński. I bolało Go jeśli ktoś nie dostrzegał tej filozofii a traktował Go tylko jako bardzo dobrego autora "zwykłych" opowieści grozy;jak m.in. Jego przyjaciel Karol Irzykowski.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Weird fiction-niepokojące wizje.

Postautor: old weirdman » 17 lis 2015, 17:20

Jeden z Naszych forumowych kolegów-trapiony koszmarami,doświadczający codziennego horroru korporacyjnego a ostatnio dręczony niezwykle silnymi sygnałami z zaświatów (mam nadzieję,że wybaczy mi ten wstęp)-publikuje kolejne opowiadanie weird fiction w Magazynie Histeria;chodzi o kolegę Kłapouchego i jego "Marzenie spowite smogiem"-jeszcze nie czytałem (Histeria ukazała się wczoraj) ale jego "Anomalia" w poprzednim numerze była całkiem obiecująca. Brawo Kłapouchy!
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Awatar użytkownika
Kłapouchy
Optymista
Posty: 46
Rejestracja: 08 lut 2015, 18:31

Re: Weird fiction-niepokojące wizje.

Postautor: Kłapouchy » 17 lis 2015, 19:15

Olaboga, dzięki. ;-)
"– A ty jak się masz? – spytał Puchatek
– Nie bardzo się mam – odpowiedział Kłapouchy. – Już nie pamiętam czasów, żebym jakoś się miał."

Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: Weird fiction-niepokojące wizje.

Postautor: Dead_Clown » 17 lis 2015, 23:16

Wyjdzie teraz na to, że to takie ponurackie kółeczko wzajemnej adoracji, ale kol. Kłapouchy naprawdę daje radę i każdy szanujący się ponurak winien wypatrywać kolejnych jego jakże radosnych prac.
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Weird fiction-niepokojące wizje.

Postautor: old weirdman » 19 lis 2015, 7:20

Dziś mija 73 rocznica śmierci najwybitniejszego pisarza weird fiction egzystencjalnego,duchowego brata Franza Kafki,mistrza modernizmu Brunona Schulza. Niesamowite- i z pewnością samego Schulza wprawiło by to w zdumienie- jak wielki wpływ wywarł On-i wywiera-na weird fiction;trzech z pięciu moich ulubionych/ukochanych Autorów wymienia Schulza jako Swojego Mistrza:Thomas Ligotti,Adam Wiśniewski-Snerg i Wojtek Gunia. Wspaniałe,że Mistrz Schulz wprowadził egzystencjalizm na "weird" tory. Moim ulubionym Jego opowiadaniem jest-jakże by inaczej-"Sanatorium pod klepsydrą"-polecam. Warto poznać Mistrza samego Ligottiego.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: Weird fiction-niepokojące wizje.

Postautor: Dead_Clown » 19 lis 2015, 22:51

No właśnie, Schulz.

Fundamentalny twórca dla weird, wielki mistrz prozy psychotopograficznej. Nie będę nawet ukrywał swojego bezgranicznego uwielbienia dla jego twórczości. Powiedziałbym nawet, że żeby zrozumieć pisanie weird, trzeba przerobić pisanie Schulzem.

Co ciekawe, uważa się gdzieniegdzie Schulza za twórcę nieco archaicznego, są nawet tacy, którzy deprecjonują jego styl jako kompletnie nieprzystający do współczesności (polecam lekturę sporu Leszka Onaka z Zenonem Fajferem, do przeczytania na stronach Ha!Artu), za to w ubiegłym roku ukazał się GENIALNY album Jakuba Woynarowskiego "Martwy sezon" (znów Ha!Art), który powstał na motywach opowiadań Schulza i kapitalnie przeniósł jego filozofię we współczesność.

Jakiś czas temu zrobiłem sobie prezent i zamówiłem wydanie BN, opracowane i klasycznym wstępem opatrzone przez prof. Jarzębskiego, zawierające także eseje i listy Schulza. Jest to chyba najbardziej kompletna edycja i dla wielbicieli Schulza rzecz fundamentalna.
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Weird fiction-niepokojące wizje.

Postautor: old weirdman » 14 lut 2016, 19:18

Odkryłem interesującego autora,młodego polskiego pisarza weird fiction ewidentnie pozostającego pod wpływem dzieł Thomasa Ligottiego,mam na myśli Damiana Zdanowicza którego dwa opowiadania dane było mi ostatnio czytać w styczniowym numerze Magazynu Histeria;internetowego magazynu literatury grozy. Dwa opowiadania: "Teoria koszmaru" i "Układ immunologiczny". "Teoria koszmaru" -bohatera męczą nadzwyczaj realistyczne koszmary,przyjaciel twierdzi,że może mu pomóc wykorzystując opracowaną przez siebie Teorię koszmaru,organizuje spotkanie na którym oprócz bohatera są znajomi (jego "terapeuty"),włączają telewizor,oglądają na nim zgoła absurdalne sceny. W pewnym momencie na ekranie bohater widzi lewitującą marionetkę,nagle też zauważa,że do jego kończyn i głowy przyczepione są sznurki... W drugim opowiadaniu ("Układ immunologiczny") bohater to student piszący pracę o anormalnym rozroście budynków w swoim mieście,w końcu odkrywa ich tajemnicę... Autor opowiadań-Damian Zdanowicz-nie jest debiutantem jeśli chodzi o weird fiction;został wyróżniony w konkursie Agharty na opowiadanie weird fiction inspirowane dziełami Ligottiego,Lovecrafta i Grabińskiego-mówię o tym konkursie który wygrał Wojtek Gunia i którego efektem była wspaniała antologia "Po drugiej stronie-weird fiction po polsku",Damian nie wszedł wtedy do ścisłego finału,jego opowiadanie zostało wyróżnione,widać jednak,że nie zarzucił pisania w tej konwencji,widać,że twórczość Ligottiego wpływa na jego twórczość. Bardzo interesujące i warte popularyzacji. Będę mu kibicował. Oby więcej takich opowiadań.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Awatar użytkownika
Słoneczny Skowronek
Optymista
Posty: 43
Rejestracja: 08 lut 2015, 19:59

Re: Weird fiction-niepokojące wizje.

Postautor: Słoneczny Skowronek » 20 lut 2016, 18:46

Bardzo dziwne uczucie - natrafić podczas przeglądania forum na własne nazwisko, ale jednocześnie bardzo mi przyjemnie. Dziękuję, old weirdman:) W gruncie rzeczy jest to mój debiut przed szerszą publicznością, więc jeśli ktokolwiek miałby jakieś uwagi względem tych opowiadań, pozytywne czy nie, zapraszam do wysłania wiadomości prywatnej. Jeśli chodzi o konkurs Agharty - sprawa jest dość zabawna, bo wyróżnione opowiadanie napisałem będąc niemal zupełnym ignorantem jeśli chodzi o twórczość Lovecrafta i Grabińskiego. Nie miałem pojęcia, kim jest Ligotti, podobnie nie wiedziałem nic o weird fiction. To, że zostałem wyróżniony, zadziwia mnie do dzisiaj. Jednocześnie ten konkurs jest dla mnie najważniejszy, a nagroda najcenniejsza, bo to właśnie antologia "Po drugiej stronie", którą organizatorzy wysyłali osobom wyróżnionym, ogromnie wpłynęła na to co piszę i zmieniła moje podejście do pisania. Już kiedy czytałem pierwsze opowiadanie Leonida Andriejewa "Trzy noce", wiedziałem, że to jest to. Zdałem sobie sprawę, że nigdy wcześniej nie czytałem czegoś tak dobrego. Z kolejnymi opowiadaniami w zbiorze było różnie i tylko kilka z nich miały tę samą siłę, co "Trzy noce" (innych nie przeczytałem do dzisiaj), ale mimo wszystko nie ma to znaczenia, bo na końcu był tekst Ligottiego. A gdy już poznałem Ligottiego, to nie mogłem zawrócić;]
Swoją drogą wie ktoś może, czy jest szansa na drugą edycję weird fiction po polsku?

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Weird fiction-niepokojące wizje.

Postautor: old weirdman » 20 lut 2016, 20:06

Bardzo się cieszę,że jesteś na forum! Uwag krytycznych żadnych nie mam za to polecam Ci przeczytać POWRÓT Wojtka Guni-również wydany przez Aghartę (jeśli nie czytałeś)-i inne opowiadania Wojtka Guni;On jest najlepszy w kraju. Twoje opowiadania bardzo dobre (sugestywne końcówki,zwłaszcza "Teorii koszmarów" !),to był dobry pomysł aby wysłać je do Histerii; "Teoria..." zajęła 3 miejsce w Histerycznym konkursie. Jedyne co mogę dodać to twórz dalej. Warto też czasem podesłać coś do Histerii. Co do antologii...pamiętam "Trzy noce" Andriejewa-czytałem kilka Jego opowiadań ale to najbardziej cenię,polecam Jego krótką powieść "Opowieść o siedmiu powieszonych"-egzystencjalizm ale przeraża niczym powieść grozy. Co do ewentualnego drugiego tomu antologii-niestety wątpię,Agharta nic nie wydała w zeszłym roku,cała jej aktywność ograniczała się do dodruków kilku z pozycji,w tym roku mają wydać powieść Wojtka Guni,nie sądzę żeby wydali cokolwiek wiecej.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".


Wróć do „Sztuka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron