Satanizm laveyański

Myśl, która zniszczy twoje życie
Patrycjusz
Rozczarowany
Posty: 209
Rejestracja: 08 lut 2015, 15:45

Satanizm laveyański

Postautor: Patrycjusz » 31 sie 2015, 0:30

Jeśli ktoś nie słyszał o założeniach satanizmu laveyańskiego, kilka z nich:
- indywidualizm, polegający na skupianiu się na swoich potrzebach, jako że każdy ma je różne,
- racjonalizm, czyli zdrowy rozsądek ponad wszystko
- amoralizm - zewnętrzne zakazy i nakazy nie są potrzebne, aby człowiek był dobry
- egoizm, zwłaszcza nawiązując do miłości, gdzie najpierw dbamy o potrzeby własne, potem o czyjeś, inaczej związek to cyrk
- prawdziwość tego, co subiektywne ("magia") - mimo, że naukowo nie jesteśmy w stanie czegoś udowodnić czy zbadać, w umyśle tego człowieka to istnieje

Podejście do "kontrowersyjnych" tematów:
- legalność aborcji (dorosły człowiek ważniejszy niż płód) i eutanazji (wolność wyboru)
- ani prawica, ani lewica, libertarianizm
- pozytywne stanowisko wobec nauki, jeśli służy poprawieniu jakości życia
- prawo do posiadania broni
- legalizacja używek (dzielenie ich na wspomagające i wyniszczające, ale nie legalne i nielegalne)

Poza tym silna inspiracja filozofią Nietzschego i zachęta do zainteresowania sztuką.

Ś.p. Pan Lavey ma dość śmieszny wizerunek, ale ta odmiana satanizmu wydaje mi się być najbardziej rozsądną. Poza tym istnieje odmiana "podwórkowa", czyli antyklerykalizm, oraz okultystyczna, gdzie Szatan traktowany jest nie jako zwierzęca strona człowieka, a osobna istota, którą się czci.


Generalnie jest to jedyna, nazwijmy to, religia, gdzie nie mam żadnych zastrzeżeń i z chęcią dołączyłbym do niej gdyby nie fakt, że trzeba za to zapłacić.

Dla zainteresowanych - strona ma śmiechową nazwę "satan.pl".

Vulpes Inculta
Pierwsze wątpliwości
Posty: 120
Rejestracja: 14 lut 2015, 23:20

Re: Satanizm laveyański

Postautor: Vulpes Inculta » 31 sie 2015, 16:46

Wygląda na to, że wielu moich znajomych jest satanistami, tylko jeszcze o tym nie wiedzą, he. Nawet magia się zgadza.

Awatar użytkownika
Kreuzgang
Rozgoryczony
Posty: 354
Rejestracja: 29 sty 2015, 21:02

Re: Satanizm laveyański

Postautor: Kreuzgang » 31 sie 2015, 19:11

Dla mnie ten satanizm laveyański zdaje się taki...niepotrzebny. Powtarza po innych filozofach, a jedyne co dodaje od siebie nowego, to okultystyczna otoczka. Gdyby ją zabrać, kto by się tym zainteresował?
"I learned that life is a long and difficult road, but you have to keep going, or you'll fall by the wayside".

Steve McQueen

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Satanizm laveyański

Postautor: old weirdman » 31 sie 2015, 20:09

Kreuzgang masz rację ale wiesz co jest ciekawsze? Nasz nieustający "metafizyczny głód"który takie sekty wykorzystują. Jest popyt to jest produkt. Świetnie to ujął Vulpes;żeby żyć zgodnie z zasadami tego "kościoła" wystarczy być i żyć tak jak dotychczas-może bardziej z dumą traktować swój egoizm jako bardziej kanoniczny w świetle zasad "kościoła". Rozumiem doskonale Patrycjusza bo sam jestem pod silnym wpływem "metafizycznego pragnienia". I wiem,że będzie mnie prześladować do końca mych dni. Ale młodsze pokolenie można przed tym ustrzec-religie istnieją bo istnieje na nie zapotrzebowanie (głód duchowości)jak się nad tym zastanowić to 90% światowych wojen (jeśli nie 100 !) to wojny mające podłoże religijne-a jak tego podłoża nie ma to zostanie stworzone (zawsze przyjemniej walczyć z niewiernymi niż z po prostu sąsiadami,no i konieczne raj-od razu-po śmierci w bitwie z niewiernymi!).
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Awatar użytkownika
Kreuzgang
Rozgoryczony
Posty: 354
Rejestracja: 29 sty 2015, 21:02

Re: Satanizm laveyański

Postautor: Kreuzgang » 01 wrz 2015, 1:32

Przyznam że nie znam statystyk i nie wiem ile osób, w jakim wieku, z jakich grup społecznych i z jakiego powodu interesuje się filozofią spod znaku "Biblii Szatana", jestem jednak w stanie założyć, że w większości przypadków określanie się mianem satanisty to swoista poza charakterystyczna zwłaszcza dla słuchaczy ciężkiej muzyki, miłośników gotycyzmu, okultyzmu i nastoletnich antyklerykałów; mająca wzbogacić ich wizerunek.

O ile znam satanizm filozoficzny, to jawi mi się jako zbyt płytki i wtórny miszmasz zagadnień, by faktycznie mógł zaangażować większe rzesze ludzi intelektualnie i duchowo na dłużej. Jeśli ktoś zechce na serio poczytać o Woli, sięgnie wreszcie po Nietzschego, który jest w tym wypadku źródłem zagadnienia i pisze o nim w lepszym stylu. Kto chce poczytać o niemoralności narzucania altruizmu i cnocie egoizmu, ten pewnie prędzej czy później natknie się na filozofię obiektywizmu Ayn Rand. I tak dalej...

Z filozofią Laveya trochę tak jak z groszowymi horrorami od Phantom Pressu - wielu młodych pewnie z nimi wystartowało w świat grozy; ale skończyć na nich nie warto, skoro w kolejce czekają Lovecraft, Poe, Blackwood, Ligotti.

Patrycjusz pisze:Generalnie jest to jedyna, nazwijmy to, religia, gdzie nie mam żadnych zastrzeżeń i z chęcią dołączyłbym do niej gdyby nie fakt, że trzeba za to zapłacić.


Kolejny argument, że ten ruch jest wszystkim, tylko nie systemem duchowym. W tym wypadku zaś - biznesem.

Jeśli miałbym stać się człowiekiem głęboko i aktywnie oddanym jakiemuś systemowi duchowemu, to z istniejących raczej byłby to buddyzm. Z już nieistniejących pewnie jakaś gnoza, manichejska albo pokrewna ( choć manicheizm ktoś stara się ostatnio reaktywować, o ile mi wiadomo). Z zupełnie fikcyjnych zaś, system oparty na pismach pesymistycznych.

Ligottianizm jawi mi się dużo stosowniejszy do ubrania w szatę jakichś rytuałów i zorganizowania wokół tego społeczności, niżeli np. Jedi. A zakon (kult?) Jedi faktycznie zaistniał, nawet jeśli jest w jakimś stopniu tylko happeningiem.
"I learned that life is a long and difficult road, but you have to keep going, or you'll fall by the wayside".

Steve McQueen

Awatar użytkownika
Ancient
Posty: 9
Rejestracja: 08 lut 2015, 1:26

Re: Satanizm laveyański

Postautor: Ancient » 01 wrz 2015, 1:51

Kreuzgang napisał całą prawdę. Czym, po odjęciu okultystycznych dodatków, różni się satanizm od chociażby obiektywizmu Ayn Rand? To całkowicie wtórny system filozoficzny, który jak mi się wydaje, gryzie się z pesymizmem - stawia on przecież w myśl humanizmu człowieka w centrum zainteresowania, a wierząc w jego wrodzoną skłonność do czynienia dobra i potęgę jego rozumu ogłasza go nowym, wspaniałym bóstwem. Nie zgłębiałem bardzo tego tematu, ale w moich oczach satanizm jawi się raczej jako coś na kształt nowoczesnego, oświeceniowego optymizmu.
Life is a state of mind.

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Satanizm laveyański

Postautor: old weirdman » 01 wrz 2015, 2:46

Całkowicie się z Wami zgadzam,myślę,że nikt tu nie zamierza bronić satanizmu a Patrycjusza-z tego co zdążyłem go poznać-interesują wszelkie ruchy religijno-filozoficzne stawiające na indywidualność drogi rozwoju,wolność,naturalizm. To tylko jedna z dróg- możliwości jakiegoś samowyrażenia się,przyjęcia jakiegoś stanowiska wobec świata (oczywiście trudno bronić tak ewidentnie komercyjnego "przedsięwzięcia"). Dla mnie jest tu trochę naturalizmu,trochę hedonizmu czy obiektywizmu (egoizmu) A.R. Kreuzgang co do gnozy manichejskiej to z tego co pamiętam działa w USA-o ile pamiętam członkiem jej był uwielbiany przez Ligottiego William Burroughs. Ancient napisałeś,że to wtórny system filozoficzny i oczywiście masz rację ale systemy religijne czy filozoficzne opierają się na CHARYZMATYCZNYM GURU-tylko to jest ważne:jest GURU jest system. Po co kłaniać się komuś jak kłaniać się mogą tobie! Sam system jest drugorzędny-liczy się obecność charyzmatycznego przywódcy.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Awatar użytkownika
Wegnostyk
Posty: 9
Rejestracja: 29 lut 2016, 0:32

Re: Satanizm laveyański

Postautor: Wegnostyk » 01 mar 2016, 17:53

Prócz argumentów, które już tu przytaczali forumowicze jak wykorzystanie zapotrzebowania na kontakt duchowy czy powielanie wcześniejszych poglądów, brak odkrywczych prawd w tejże idei to pragnę zauważyć według mnie rzecz najważniejszą w dyskredytacji satanizmu laveyańskiego, albowiem niespójność tego systemu; satanizm ów głosi indywidualizm jednostki ze szczególnym uwzględnieniem własnych potrzeb, co więcej zakłada relatywizm poznawczy, a więc zupełny brak obiektywizmu w aspekcie poznawczym rzeczywistości, tzw tutaj "magia", nie sposób udowodnić czegoś jednak wiadomo iż istnieje to w umyśle człowieka. Ten sam pogląd twierdzi, iż człowiek nie potrzebuje zewnętrznych barier "aby człowiek był dobry". Czyli powielenie błędu anarchizmu, założenie że człowiek z natury nie będzie działał na szkodę drugiej (zachowa postawę moralną cokolwiek to znaczy) jednostki, co między innymi obalił pewnie wszystkim znany eksperyment więzienny opisany w "Efekcie Lucyfera" przez Zimbardo. Ponadto relatywistyczny pogląd zakłada uniwersalne pojęcie "dobra", którym to człowiek ma się kierować. Nie można założyć relatywizmu poznawczego z obiektywizmem moralnym.

Vulpes Inculta
Pierwsze wątpliwości
Posty: 120
Rejestracja: 14 lut 2015, 23:20

Re: Satanizm laveyański

Postautor: Vulpes Inculta » 29 paź 2016, 11:12

Z podobnych przypadków ostatnio mi się przypomniał https://en.wikipedia.org/wiki/Church_of_Euthanasia
Gdyby nie te zbędne limity związane z ekologizmem to kościół również byłby mi bardzo bliski. O ile normalnym ludziom pewnie niedobrze czytając o "czterech filarach", tak mój największy niesmak budzi ten ustęp o usunięciu ze strony samouczka samobójstwa helem. Ludzie chcą we własnym zakresie odejść, używając najmniej bolesnej obok nembutalu i fentanylu metody? ZAKAZAĆ!


Wróć do „Filozofia, idea”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron