Daniel Dennett - Gdzie jestem?

Myśl, która zniszczy twoje życie
seahorse
Rozczarowany
Posty: 183
Rejestracja: 29 sty 2015, 22:25
Kontaktowanie:

Daniel Dennett - Gdzie jestem?

Postautor: seahorse » 23 lip 2015, 22:57

Ciekawy eksperyment myślowy (a w zasadzie połączona jedną historią kolekcja takich eksperymentów) dotyczący jedności i jednoznaczności świadomości, tożsamości i osobowości. Mimo że Dennett nie jest pisarzem, a filozofem, to pozwolił sobie na wyrażenie go w postaci fabularnej. Nie o walory literackie jednak tutaj chodzi, a o kryjące się pod nimi idee. Do filozoficznych pesymistów też z pewnością Dennett nie należy, ale mam wrażenie, że po obróbce stylistycznej mogłoby z tego wyjść całkiem niezłe opowiadanie weird fiction:

Daniel Dennett - Gdzie jestem?

I do tego film zawierający ponoć (jeszcze go nie obejrzałem) między innymi ekranizację tego opowiadania, jak i różne wypowiedzi Dennetta i Douglasa Hofstadtera na tematy związane z ich ideami z zakresu filozofii umysłu:

Victim of the Brain

Awatar użytkownika
Kreuzgang
Rozgoryczony
Posty: 354
Rejestracja: 29 sty 2015, 21:02

Re: Daniel Dennett - Gdzie jestem?

Postautor: Kreuzgang » 24 lip 2015, 16:57

Daniel Dennett - Gdzie jestem?

Wspaniały tekst. I w jakiś sposób wręcz emocjonalnie wyzwalający. Choć pod koniec zgubiłem się w zawiłościach fabuły - czy bliźniak był tą samą świadomością czy osobną? Innymi słowy: w dwóch osobnych ciałach bohater widziałby podwójny widok naraz?

Gdzie można znaleźć więcej podobnych rozważań?
"I learned that life is a long and difficult road, but you have to keep going, or you'll fall by the wayside".

Steve McQueen

seahorse
Rozczarowany
Posty: 183
Rejestracja: 29 sty 2015, 22:25
Kontaktowanie:

Re: Daniel Dennett - Gdzie jestem?

Postautor: seahorse » 24 lip 2015, 18:15

Kreuzgang pisze:czy bliźniak był tą samą świadomością czy osobną?

Zdaje się, że od samego początku ich oddzielnego istnienia mózg w zbiorniku i mózg w komputerze to były dwie różne świadomości, czujące jednak dokładnie to samo, na podstawie przeszłej tożsamości struktur umysłowych (komputer jest "kopią" mózgu) oraz bieżących interakcji z tym samym ciałem. Rozróżnienie pomiędzy tym, co czuły pojawiło się dopiero wraz z tą początkowo drobną desynchronizacją. Z tego powodu jeden z mózgów (ten, który aktualnie tylko odczuwał ciało, a rozkazy wysyłał w próżnię) - a ściślej "jego" świadomość - zaczęła odczuwać coraz większy dyskomfort braku wpływu na ciało. Aż do momentu przełączenia się ciała na drugi mózg, kiedy ten dyskomfort zaczął odczuwać ten mózg wcześniejszy ("jego" świadomość). Czy jakoś tak.

Kreuzgang pisze:Gdzie można znaleźć więcej podobnych rozważań?

O istnieniu tego tekstu dowiedziałem się pod koniec lektury książki Dennetta Dźwignie wyobraźni i inne narzędzia do myślenia, która ukazała się w polskim tłumaczeniu na początku tego roku. W samej tej książce jest ogólnie sporo eksperymentów myślowych dotyczących nie tylko świadomości, ale też i wolnej woli, znaczeń i ewolucji. Część z nich jest dość podstawowa, jeśli chodzi o te zakresy tematyczne, ale ogólnie każdy daje do myślenia i poszerza horyzonty myślowe, czy też jakby ujął to sam Dennett: dźwiga wyobraźnię. Książka nie wymaga żadnej zaawansowanej wiedzy filozoficznej i jest napisana jasno, z werwą i wciągająco (oczywiście w polskim przekładzie nie mogło zabraknąć kilku paskudnych baboli), ale nie traktuje tematów po macoszemu i zakłada, że czytelnik jest na tyle rozgarnięty, żeby zajść z nim w rozważaniach całkiem daleko. Osobiście lubię styl i metodę filozofowania Dennetta, aczkolwiek też i nieco drażni mnie jego pragmatystyczno-pozytywistyczne nastawienie. I ostatecznie moja intuicja dotycząca świadomości i wolnej woli gdzieś tam, na samym już dnie tej tematyki, dość fundamentalnie się rozjeżdża z jego intuicją, ale to już chyba trochę metafizyka, a trochę też i inny rozkład akcentów na doniosłość różnych aspektów tych kwestii.

Poza tym warta polecenia jest pozycja, o której pisał już kiedyś Ammon: Derek Parfit - Racje i osoby. W międzyczasie zdążyłem się już w nią zaopatrzyć, ale póki co czeka cierpliwie na swoją kolej. Jest to absolutny klasyk z problematyki umysłu, świadomości i tożsamości (oraz z wynikających z niej implikacji etycznych).

I jeszcze kilka klasycznych artykułów z tej tematyki:

Thomas Nagel - What Is it Like to Be a Bat?
Frank Jackson - What Mary Didn't Know
Hilary Putnam - Brains in a Vat
John Searle - Minds, Brains, and Programs
David Chalmers - Facing Up to the Problem of Consciousness
Paul Churchland - Eliminative Materialism and the Propositional Attitudes

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Daniel Dennett - Gdzie jestem?

Postautor: old weirdman » 25 lip 2015, 19:37

Dobre opowiadanie. Końcówka zapewniła nawet pewną dozę egzystencjalnego niepokoju;-). Nie uważam,żeby to opowiadanie miało cokolwiek wspólnego z weird fiction (nawet po obróbce) co absolutnie nie jest krytyką tekstu i dzięki,że go zamieściłeś. Tekst zdecydowanie bliższy science fiction uprawianemu przez Petera Wattsa (np.Ślepowidzenie) z tym,że poglądy panów zdecydowanie się różnią (nie jestem ekspertem ale tak to odbieram) ale zajmują ich-myślę-podobne problemy. Oczywiście Watts głównie jest pisarzem s.f.,Dennett oczywiście nie. Watts jest zdecydowanie bliższy (Jego poglądy) profilowi tego forum ale nie zmienia to faktu,że jeśli filozof tej miary co Dennett (o którym już kiedyś Seahorse wspomniał na forum) bierze się za opowiadanie s.f. to wyjdzie z tego coś conajmniej interesującego. I tak jest i tym razem.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".


Wróć do „Filozofia, idea”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron