Moralność

Myśl, która zniszczy twoje życie
old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Moralność

Postautor: old weirdman » 16 mar 2015, 22:48

Tak,masz rację. I dlatego uważam,że "dobro i zło" pochodzi-jeśli mogę tak powiedzieć-od słów (i ma oznaczać)"korzystne i niekorzystne" co -wydaje mi się-do pewnego stopnia rozróżniają nawet zwierzęta. I tego chyba już nie można odrzucić. To jest jak najbardziej realne odczucie. I pierwotne. Zresztą krótka i przyspieszona ewolucja,jaką przechodzi każdy z nas (moment zapłodnienia,dzielenie się komórek,kształtowanie humanoida,narodziny i rozwój aż do starości) pokazuje,że odkąd pamiętamy dobre jest to co uważamy za korzystne dla nas-i to jest realne odczucie (czasem również dla najbliższych ,którzy jednocześnie dają nam poczucie bezpieczeństwa co jest korzystne i wymagane) a złe to co niekorzystne,niemiłe w naszym własnym odczuciu.Odrzucenie samej idei "dobra i zła" (czyli korzystane i niekorzystne) oznaczało by,że wszystko jest nam (i zawsze było) obojętne. A nie było. Odrzucić tą ideę można tylko poprzez Oświecenie (buddyjskie,nihilistyczne) ale to nie znaczy,że ona nie istnieje;to znaczy,że jesteśmy "ponad nią".
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Dziedzic
Posty: 5
Rejestracja: 15 mar 2015, 21:12

Re: Moralność

Postautor: Dziedzic » 17 mar 2015, 20:54

Kreuzgang pisze:
Dziedzic pisze:W Na świecie sa tylko te małe drobinki i nic innego. Wniosek jest taki że skoro wszystko się składa z tych małych śmiesznych kuleczek to nie ma czegoś takiego jak moralność.


Dlaczego? Sam później stwierdzasz, że moralność to zbiór zasad przyjętych przez człowieka, czyli coś istniejącego, tyle że nie na poziomie namacalnym, a w postaci idei. .


Chodziło o to że na świecie jest tylko materia a moralność to ludzki wymysł. Wymysł który wytworzył się na poziomie ewolucji, nie trzeba go przestrzegać gdyż nic nie trzeba skoro to wszystko jest ludzkim wymysłem i niczym narzuconym oraz z góry oczywistym.

Patrycjusz
Rozczarowany
Posty: 209
Rejestracja: 08 lut 2015, 15:45

Re: Moralność

Postautor: Patrycjusz » 17 mar 2015, 21:12

Dziedzic, to oczywiście prawda, z góry narzuconymi i czymkolwiek oczywistym są tylko prawa fizyki, matematyki i takie tam. Chociaż i z tym nie do końca wiadomo (w końcu czy widział ktoś liczby? czas? słowa?). Uprawiasz ostry nihilizm z tą moralnością. Oczywiście się z tym zgadzam, ale system społeczny a przede wszystkim prawny wręcz wymusza na Tobie jej przestrzeganie, jeśli dążysz do własnych korzyści a nie bycia potępianym czy wylądowania w pierdlu.

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Moralność

Postautor: old weirdman » 17 mar 2015, 22:36

Dziedzic-jako skrajny nihilista całkowicie się z Tobą zgadzam ale...nie wiem do czego zmierzasz?Czy chcesz nam zaproponować żebyśmy odrzucili jakąkolwiek moralność i zastąpili ją...no właśnie czym? Jestem po Twojej stronie więc nie traktuj tego jako prowokacji z mojej strony. Czy po prostu chcesz udowodnić,że wszelkie zasady są zbędne lub są iluzją? Mówisz;nie trzeba ich przestrzegać...czy z tego powodu nie wybuchają wszystkie wojny?Ty-jako jednostka-outsider możesz je odrzucić - w teorii-ale sam wiesz,że to...mało praktyczne podejście. W końcu żyjesz w stadzie. Dla mnie podstawa zasada to : nie czyń drugiemu co tobie niemiłe. Prosta i uniwersalna. Niezależna od światopoglądu. Sprawdzi się w każdym środowisku,narodzie i wyznaniu. Poza kulturowa i bez niepotrzebnego filozofowania. Dobro i zło mógłbyś odrzucić jako zbędne mieszkając...na bezludnej wyspie.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: Moralność

Postautor: Dead_Clown » 17 mar 2015, 23:06

Tak naprawdę ze sformułowania "moralność" to wymysł, są tylko atomy" nic nie wynika, zarówno w sensie poznawczym, jak i praktycznym, o tyle, że dla podmiotu ludzkiego oddziaływanie i wpływ tego urojenia jest jak najbardziej realne, tj. niosące ze sobą konkretne konsekwencje dla tego podmiotu. Urojenia paranoika też są urojeniami, ale to w żaden sposób nie unieważnia faktu, że dla tego, kto doświadcza urojeń są one najbardziej realne na świecie, a ich konsekwencje mają bezpośrednie przełożenie na to, jak wygląda jego życie, jakie działania podejmuje i jak odczytuje relacje pomiędzy elementami rzeczywistości.

Jeżeli odrzucamy abstrakcyjne regulacje odnoszące się bezpośrednio do realnie odczuwanych stanów i jakości tylko dlatego, ze naszym zdaniem te regulacje nie mają zakorzenienia w samym źródle rzeczy i spraw, to odrzucamy też w jakiś sposób znaczenie doznawania tych stanów, bo to właśnie z nich biorą się owe regulacje.
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

Patrycjusz
Rozczarowany
Posty: 209
Rejestracja: 08 lut 2015, 15:45

Re: Moralność

Postautor: Patrycjusz » 17 mar 2015, 23:10

old weirdman pisze:nie czyń drugiemu co tobie niemiłe


Ja zamiast Twojej sentencji używam "wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka", co oczywiście niezbyt sprawdza się w związkach, relacjach z rodziną czy przyjaciółmi (kim?), wtedy warto zastąpić to Twoją zasadą.

old weirdman pisze:Dobro i zło mógłbyś odrzucić jako zbędne mieszkając...na bezludnej wyspie.


Nie do końca, na bezludnej wyspie mogłaby wystąpić moralność na dwóch płaszczyznach. Pierwsza to coś poza nami, czyli mógłby wystąpić konflikt moralny na temat tego, czy jeśli zabiję jakieś zwierzę żeby zaspokoić głód, ale będę je piekł żywcem, to jestem zły? Myślę, że nikt nie czułby się dobrze (chociaż jak patrzę na gotowanie homarów to tracę taki pogląd). Druga to moralność względem siebie samego - czy kiedy poczuję bezsens i pustkę egzystowania na bezludnej wyspie i będę rozważał samobójstwo, to pojawią się wątpliwości dotyczące moralności tego czynu? Względem samego siebie? I dlatego twierdzę, że moralność nie tyczy się tylko życia w stadzie - dotyczy też pojedynczej jednostki, jej relacji z samą sobą oraz otoczeniem.

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Moralność

Postautor: old weirdman » 17 mar 2015, 23:51

Patrycjuszu ja całkowicie zgadzam się z Tobą. Napisałem tak tylko dlatego,że czuję,że Dziedzic zmierza do odrzucenia wszelkich zasad moralnych więc poradziłem mu,żeby wcześniej udał się na bezludną wyspę i tam swobodnie zrzucił kajdany konwenansów i głupich przyzwyczajeń z poprzednich epok;-) . Oczywiście nie chcę go urazić;szanuję jego poglądy ale obawiam się,że poza terenem bezludnych wysp,ewentualnie byłych poligonów nuklearnych,czyli wszędzie tam gdzie nie ma ludzi ,tylko tam może stanąć,niejako;poza dobrem i złem...
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".

Patrycjusz
Rozczarowany
Posty: 209
Rejestracja: 08 lut 2015, 15:45

Re: Moralność

Postautor: Patrycjusz » 18 mar 2015, 0:41

Nie potrafię teraz podać źródła, ale istniały przypadki, gdzie ludzie wykupowali kawałek ziemi czy nawet całe wyspy, po czym ogłaszali niepodległość tego terenu - zatykali flagę, itd. Po czym nękały ich oczywiście państwa, na terenie których ta ziemia się znajdowała. Kończyło się często na działaniach zbrojnych. Cel takich działań oprócz czysto ideologicznych i utopijnego pragnienia nieograniczonej wolności a'la "wolność Tomku w swoim domku" był pewnie prozaiczny - wyłącznie się spod prawa zakazującego brania substancji psychoaktywnych itp, albo brak praw autorskich (tak chciało zrobić ThePirateBay). Jeśli chodzi o jako taką niepodległość to można chyba ogłosić nawet niepodległość własnego pokoju (tak samo jak można wziąć w niektórych krajach ślub z własną poduszką), ale prawnie niewiele to zdziała. W każdym razie jest to jakiś pomysł na krainę bez moralności.

Dziedzic
Posty: 5
Rejestracja: 15 mar 2015, 21:12

Re: Moralność

Postautor: Dziedzic » 19 mar 2015, 20:22

Old weirdman nie trzeba przestrzegać zasad moralnych - . Nie mówię że koniecznie trzeba je odrzucić bo poszłoby się do pierdla itp. Do tego odrzucenie zasad moralnych byloby trudne, wiele rzeczy by budzilo normalny dyskomfort, np. zamordowanie człowieka albo spalenie kota.

old weirdman
Pesymista
Posty: 457
Rejestracja: 30 sty 2015, 12:33

Re: Moralność

Postautor: old weirdman » 19 mar 2015, 20:54

Dziedzic;z całym szacunkiem i zrozumieniem,jak nihilista do nihilisty:obawiam się,że podążasz w złym kierunku. To nie odrzucenie moralności;to skłonność do zła. Mam wrażenie,że taka postawa napełnia Cię siłą czy zadowoleniem. Obym się mylił. Jest coś ważniejszego niż banalny podział na dobro i zło: WRAŻLIWOŚĆ. Jak napisał kiedyś na forum nieoceniony Dead Clown:wszyscy jedziemy na tym samym wózku... Może problemem jest brak wrażliwości,empatii,może introwertyzm i melancholia. Tu nie chodzi o realność dobra i zła ale obojętność na nie u niektórych albo celowe odrzucanie ich (bo to wygodne usprawiedliwienie pewnych radykalnych czynów,poglądów). Spotykałem już w życiu takie postawy;nawet Dostojewski o tym pisał: nie ma dobra i zła,wszystko wolno!Jednak jak napisałem wyżej;nie krytykuje Cię. To po prostu dyskusja nihilistów.
"Zostałem księdzem,bo nie chciałem zostać ojcem".- Wojtek Gunia "Nie ma wędrowca".


Wróć do „Filozofia, idea”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika. i 3 gości

cron