Antynatalizm

Myśl, która zniszczy twoje życie
Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: Antynatalizm

Postautor: Dead_Clown » 29 kwie 2016, 8:40

Vulpes Inculta pisze:
Dead_Clown pisze:- promocja zabiegów sterylizujących (przy czym to i tak jest już mocno dyskusyjne).


Serio?



Dyskusyjne, ponieważ (nie znam się na stronie medycznej, więc może się mylę) nieodwracalne. Jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, w której młody człowiek decyduje się na sterylizację, po czym - wskutek jakichś okoliczności - dochodzi do wniosku, że była to decyzja, która dość fundamentalnie ciąży (ha ha) na jego życiu. Oczywiście, z punktu widzenia antynatalistycznego jego dyskomfort dalece mniej znaczy niż korzyść wynikająca z niepoczęcia przezeń nikogo, może też adoptować itd., jednakże po prostu uważam, że trzeba być ostrożnym w namawianiu ludzi do rzeczy, z których nie będą mogli się wycofać.

Co zasadniczo nie zmienia faktu, że możliwość dobrowolnego wysterylizowania się powinna być powszechnie dostępna i nie obciążona żadną negatywną oceną ze strony społeczeństwa, i w tym widziałbym raczej pracę "promocyjną".
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

Patrycjusz
Rozczarowany
Posty: 205
Rejestracja: 08 lut 2015, 15:45

Re: Antynatalizm

Postautor: Patrycjusz » 19 maja 2016, 9:40

Tak sobie dzisiaj pomyślałem, że dylemat wagonika w przypadku antynatalisty jest bardzo prostą sprawą.
Fiat iustitia, pereat mundus

Vulpes Inculta
Pierwsze wątpliwości
Posty: 116
Rejestracja: 14 lut 2015, 23:20

Re: Antynatalizm

Postautor: Vulpes Inculta » 19 maja 2016, 15:23

On w ogóle jest prostą sprawą. Co to za dylemat, w którym masz wybór między zamordowaniem jednej osoby i zamordowaniem zeru osób? No chyba że...

Awatar użytkownika
Dead_Clown
Administrator
Posty: 403
Rejestracja: 29 sty 2015, 19:48
Kontaktowanie:

Re: Antynatalizm

Postautor: Dead_Clown » 21 wrz 2016, 22:44

Jutro (22.09.2016) Miłościwie Nam Panujący będą obradować nad projektem radykalnego zaostrzenia prawa aborcyjnego.

I tak się zastanawiam, czy ewentualny całkowity zakaz aborcji, wprowadzenie możliwości odpowiedzialności karnej za utratę ciąży i te wszystkie wesołości nie staną się przypadkiem źródłem upowszechnienia postaw antynatalistycznych w społeczeństwie. Antynatalistycznych, czyli w tym wypadku świadomego zdecydowania o niepoczynaniu dzieci, ba, unikania możliwości tego poczęcia. Bo cóż to za atrakcja sobie zaciążyć, skoro ciąża będzie związana z ryzykiem odpowiedzialności karnej. A, pragnę zauważyć, odsetek ciąż utraconych do ciąż utrzymanych, jest zawsze dość wysoki.
The Devil enters the prompter’s box and the play is ready to start.
Robert W. Service, The Harpy

Awatar użytkownika
jack craven
Pierwsze wątpliwości
Posty: 89
Rejestracja: 22 lip 2016, 22:43

Re: Antynatalizm

Postautor: jack craven » 23 wrz 2016, 3:00

Wystarczy spojrzeć na to, co dzieje się obecnie w zachodniej Europie - od kilkunastu lat promuje się konsumpcyjny model życia, którego głównym założeniem jest praca i kariera, co niejako spycha założenie rodziny (oraz posiadanie dzieci) na dalszy plan. A potem w Niemczech i Francji podnosi się larmo, że społeczeństwa się starzeją. Ale to już swoją drogą. Tym, co dobija mnie najbardziej jest to, że bandy sejmowych kretynów drą mordy o ustawę antyaborcyjną, jakby to była rzeczywiście najważniejsza rzecz pod słońcem i sprawa kluczowa dla dzietności w Polsce. Te wszystkie działania to zwykły pic na wodę, ponieważ nasi politycy prawie zupełnie nie przejmują się losem dzieci narodzonych, oraz ich rodziców.

Z jednej strony mamy więc debaty nad zakazem aborcji, z drugiej podatki nadal idą w górę, przedszkola są płatne, podręczniki drogie, mało który ustawodawca pochyla się nad sytuacją młodych rodziców, którzy nie mogą pozwolić sobie na własny kąt bez zadłużania się na lata, albo właśnie rezygnują z pracy, aby zajmować się dzieckiem. Oczywiście najłatwiej jest wypłacać wszystkim jak leci 500 zł, to nie wymaga żadnej wyobraźni, a zapewnia głosy wyborców przynajmniej na jeszcze jedną kadencję.

Reasumując - zwalczając aborcję wiele środowisk zapomina o tych rodzicach, którzy zrezygnują z (kolejnego) dziecka z obawy, że nie wykarmią jego i siebie. W jakiś zabawy, pokręcony sposób ten wewnętrznie sprzeczny system doskonale działa. Czy to nie jest weird?
"Byłem chory, a dziś jeszcze nie piłem kawy. Nie może pan ode mnie oczekiwać dowcipu wysokiej klasy."

Awatar użytkownika
Kreuzgang
Rozgoryczony
Posty: 354
Rejestracja: 29 sty 2015, 21:02

Re: Antynatalizm

Postautor: Kreuzgang » 24 wrz 2016, 11:56

Dead_Clown pisze:I tak się zastanawiam, czy ewentualny całkowity zakaz aborcji, wprowadzenie możliwości odpowiedzialności karnej za utratę ciąży i te wszystkie wesołości nie staną się przypadkiem źródłem upowszechnienia postaw antynatalistycznych w społeczeństwie. Antynatalistycznych, czyli w tym wypadku świadomego zdecydowania o niepoczynaniu dzieci, ba, unikania możliwości tego poczęcia.


Z tego co mi wiadomo mamy jeden z najniższych na świecie współczynników dzietności (1,3). Niższy niżeli Japonia (1,4), która swoją sytuacją demograficzną jest poważnie zaniepokojona. Nie ma się co oszukiwać, jako Polska obecnie wymieramy. Za kilkadziesiąt lat ten kraj będzie olbrzymim domem starców, a trendu nie odwrócą specjalnie ani imigranci z Ukrainy ( Ukraina ma własne problemy demograficzne) ani powrót repatriantów.

Jakiekolwiek konsekwencje pociągnie ze sobą ewentualne wprowadzenie ustawy antyaborcyjnej, nie sądzę by w sposób istotny wpłynęły one na kurs w którym zmierza ten kraj, czyli w kierunku totalnej zapaści demograficznej.
"I learned that life is a long and difficult road, but you have to keep going, or you'll fall by the wayside".

Steve McQueen

Vulpes Inculta
Pierwsze wątpliwości
Posty: 116
Rejestracja: 14 lut 2015, 23:20

Re: Antynatalizm

Postautor: Vulpes Inculta » 03 paź 2016, 11:49

http://slwstr.net/pk3/2016/liczbyiobrazki
http://slwstr.net/pk3/2016/dziecko-spec ... e-historie

Jakoś nie czuję żadnych emocji jak to czytam. Może po tylu dyskusjach, w których starałem się dowodzić nieprawości robienia dzieci z założeniem rodziców i pomiotu zdrowych jak koń, mój mózg odbiera to jako jakiś dowcip. Miałem podobnie, gdy kiedyś próbowałem zindywidualizować ofiary śmierci w komorach gazowych, zwłaszcza te, które zamiast od cyjanowodoru ginęły pod ścianą i naporem innych ludzi. Ten świat ma w sobie tak gargantuiczną sumę cierpienia, że niechybnie się dochodzi do wniosku pt. "solipsyzm to świetna sprawa jest". No, ale to najlepszy z możliwych ze światów, tak jak pan Leibniz powiedział...

Awatar użytkownika
saikodasein
Optymista
Posty: 67
Rejestracja: 24 sty 2016, 23:21

Re: Antynatalizm

Postautor: saikodasein » 04 paź 2016, 13:00

Kreuzgang pisze:Z tego co mi wiadomo mamy jeden z najniższych na świecie współczynników dzietności (1,3). Niższy niżeli Japonia (1,4), która swoją sytuacją demograficzną jest poważnie zaniepokojona. Nie ma się co oszukiwać, jako Polska obecnie wymieramy. Za kilkadziesiąt lat ten kraj będzie olbrzymim domem starców, a trendu nie odwrócą specjalnie ani imigranci z Ukrainy ( Ukraina ma własne problemy demograficzne) ani powrót repatriantów..


W Japonii sytuacja jest o tyle idealna, że tam nie robią dzieci, bo są zajęci sobą i swoimi zainteresowaniami, nie marnując czasu na pierdoły (choć powoduje to też nadmiar pracy i brak czasu, ale nadmiar pracy zawsze był w Japonii problemem, a mimo to dzieci się rodziły, więc w końcu jednak ludzie zmądrzeli), a u nas sytuacja jest odwrotna, choć efekt ten sam - nie ma za co żyć. Swoją drogą jest to przerażające, nawet dla antynatalisty że nasz kraj ma jeden z najniższych współczynników na świecie. Niby powinno cieszyć, a jednak jest w tym coś niepokojącego (może dlatego, że przyczyny są nieodpowiednie). Po trupach do celu, ale rząd próbuje z tym walczyć. Szkoda tylko, że od dupy strony. Nie po raz pierwszy z resztą.
Maybe the honorable thing for our species to do is deny our programming, stop reproducing, walk hand in hand into extinction, one last midnight - brothers and sisters opting out of a raw deal. Rusty Cohle, True Detective

Patrycjusz
Rozczarowany
Posty: 205
Rejestracja: 08 lut 2015, 15:45

Re: Antynatalizm

Postautor: Patrycjusz » 05 paź 2016, 21:18

saikodasein pisze:Po trupach do celu, ale rząd próbuje z tym walczyć. Szkoda tylko, że od dupy strony.


Od dupy strony to trzeba walczyć z pro-life. ;)

Jak dla mnie nie ma co doszukiwać się tu innego motywu działania niż pieniądze... Ktoś tu sobie srogo przeanalizował, zresztą wynika to z podstawowych praw ekonomii (których nie znam więc kieruję się tutaj intuicją i na zdrowy rozsądek), że niska dzietność na dłuższa metę będzie powodowała problemy ekonomiczne, jakiś spadek budżetu państwa, tylko o to chodzi, żadne rozczulanie się nad "ginącym" państwem polskim. Jedyne patriotyczne motywy są widoczne zawsze od dołu, nigdy od góry, rewolucje, powstania, a w poruszanej kwestii jak widać bez bodźców typu dodatkowa kasa na bachora lub ograniczenie możliwości jego usunięcia, obywatele nie są skorzy do kultywowania tych pięknych, sarmackich genów. Zresztą, to trochę za bardzo polityczno-ekonomiczna sprawa, aż żal tak bruździć temat.
Fiat iustitia, pereat mundus

Awatar użytkownika
Kreuzgang
Rozgoryczony
Posty: 354
Rejestracja: 29 sty 2015, 21:02

Re: Antynatalizm

Postautor: Kreuzgang » 05 paź 2016, 23:08

Patrycjusz pisze:niska dzietność na dłuższa metę będzie powodowała problemy ekonomiczne, jakiś spadek budżetu państwa, tylko o to chodzi, żadne rozczulanie się nad "ginącym" państwem polskim. Jedyne patriotyczne motywy są widoczne zawsze od dołu, nigdy od góry


Być może na Zachodzie ( w Europie zwłaszcza) w grę wchodzą już tylko impulsy ekonomiczne i cynizm, zwłaszcza jeśli idzie o światopogląd elit, ale nie byłbym tego taki pewny jeśli idzie o resztę świata. Nie zdziwiłbym się gdyby za kilkanaście lat okazało się, np. że Erdogan pchnął współczesną Turcję w stronę odzyskania dawnej potęgi zbudowanej na etosie imperium osmańskiego.

Nietzsche miał rację prorokując upadek wartości na Zachodzie będący konsekwencją śmierci Boga i nastania "ostatniego człowieka", któremu wszystko jedno, bo spać chce tylko. Jednak wciąż są na świecie kultury/narody którym nie jest wszystko jedno: dla których oprócz ekonomii i doraźnych korzyści liczą się też wartości metafizyczne, rodzinne, ideały rozpalające ich wyobraźnię. Na dłuższą metę muszą one wygrać i wtedy demograficzno-kulturowe ostatki po pokoleniach którym było wszystko jedno, znajdą się w zupełnie innym świecie. Zbudowanym wedle zupełnie innych wzorców, przez ludzi którym chciało się dokonywać zmian.
"I learned that life is a long and difficult road, but you have to keep going, or you'll fall by the wayside".

Steve McQueen


Wróć do „Filozofia, idea”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron